Nick Offerman zdecydowanie zasłużył na pomnik!

Nick Offerman jako statua z brązu w chicagowskim United Center, fot. Lagavulin/Diageo
Nick Offerman jako statua z brązu w chicagowskim United Center, fot. Lagavulin/Diageo
Nick Offerman kocha szkocką jak nikt inny, a że przy tym jest ucieleśnieniem prawdziwej męskości, samozwańczym wzorem do naśladowania i prawdziwym samcem Alfa, nikogo nie dziwi, że producent whisky Lagavulin postanowił uwiecznić wszystkie te cechy w posągu z brązu, który niedawno odsłonięto w chicagowskim United Center.

Choć brak w jego dorobku najważniejszych filmowych statuetek, Nick Offerman nieraz zdobywał uznanie krytyków. Dla rzeszy miłośników kina i telewizji na zawsze pozostanie jednak przede wszystkim kultowym Ronem Swansonem z “Parks and Recreation”. Serial zdjęto z anteny NBC przed trzema laty, ale aktor już wcześniej dał się poznać jako osoba o wielu zainteresowaniach. Komik oczywiście wciąż występuje, lecz nie ogranicza się do pracy scenicznej. Z jego zamiłowania do stolarki zrodziło się kilka książek. Z bezkresnej miłości do whisky powstał natomiast kanał My Tales of Whisky, na którym Nick Offerman w nietuzinkowy sposób promuje szkocką Lagavulin. To właśnie firma Diageo – producent trunku – stoi za niedawnym wydarzeniem w chicagowskim United Center.

Nick Offerman jako statua z brązu w chicagowskim United Center, fot. Lagavulin/Diageo
Nick Offerman jako statua z brązu w chicagowskim United Center, fot. Lagavulin/Diageo

Na początku grudnia, w trakcie hokejowego meczu między Chicago Blackhawks a Calgary Flames, w United Center doszło do wydarzenia bez precedensu. W hali, gdzie od 1994 roku swoje mecze poza drużyną hokejową rozgrywają także Chicago Bulls, upamiętniony został Nick Offerman. Najprawdziwszych z prawdziwych mężczyzn, samiec Alfa, niedościgniony wzór do naśladowania, okazjonalnie aktor.

Statua wzbudziła niemały aplauz. Jej odsłonięcie było bardzo uroczyste, a ludzie przez kilkadziesiąt minut robili sobie na jej tle zdjęcia. Natomiast ci, którzy mieli nieco więcej cierpliwości (lub szczęścia), mogli zobaczyć ją w ruchu. Co może robić wygodnie siedzący w fotelu Nick Offerman? Rzecz jasna rzucać szorstkie, męskie spojrzenie, popijając w tak zwanym międzyczasie szesnastoletnią szkocką whisky Lagavulin.

Odsłonięcie pomnika było oczywiście jedynie zgrabnym zagraniem marketingowym. Statua to tak naprawdę Nick Offerman skąpany w brązie. Tym bardziej warto docenić jego samokontrolę i kunszt aktorski.

Nick Offerman  i Lagavulin przyzwyczaili nas co prawda do nieco bardziej kameralnych wydarzeń, ale poświęcenie aktora robi wrażenie. Event promocyjny z chicagowskiego United Center można uznać za kontynuację pewnej tradycji, jednak w zupełnie nowej formie. Jeśli – podobnie jak w latach ubiegłych – macie ochotę na święta lub Sylwestra w doborowym towarzystwie, możecie spędzić go z Nickiem. Starsze filmy, podobnie jak całe 47-minutowe nagranie, na którym Nick Offerman odgrywa posąg, możecie zobaczyć na kanale My Tales of Whisky.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Noise Cancelling to wyjątkowa i zaskakująca kolekcja Nike

Czasem najciekawsze projekty nie potrzebują reklamy, lecz same ją kreują. Otwierając swój...
Czytaj wiecej