Niemieckie regiony winiarskie – część II

Miłośnicy wina na całym świecie odkrywają wina niemieckie. Odkrywanie oznacza usuwanie białych plam z mapy oraz zdobywanie nowej wiedzy. A co może znaleźć odkrywca win w Niemczech? Dużo zdumiewających rzeczy, dużo niespodzianek, a już na pewno dużo przyjemności.

Niemiecka kultura winiarska sięga tak daleko w przeszłość, jak kultury innych krajów Europy, posiada jednak własną charakterystykę. Jest ona częścią niemieckiej kultury i to nie reliktem muzealnym od czasów Goethego, który jak wiadomo był wielkim miłośnikiem win, lecz przede wszystkim jest częścią żywej teraźniejszości. Niemieckie wino staje się bowiem coraz popularniejsze, od Nowego Jorku, przez Paryż, aż po Tokio.

W pierwszej części artykułu  https://exumag.com/niemieckie-regiony-winiarskie-czesc-i/, odwiedziliśmy Ahr – miłośnika win czerwonych, Saksonię – najmniejszy region uprawy winorośli w Niemczech, Badenię – z zaskakująco łagodnym klimatem, Frankonię – z charakterystyczną, brzuchatą butelką „Bocksbeutel”, Heski Szlak Górski – z tarasowymi winnicami oraz Nadrenię Środkową – z romantycznym Renem.Dziś natomiast odwiedzamy pozostałe siedem niemieckich regionów winiarskich, którymi są:

Mozela – Rasa i klasa na tarasach

Oprócz renu to Mozela jest z pewnością jedną z najbardziej znanych niemieckich „rzek winem płynących”. Przecudnie meandrująca rzeka nazywa się we Francji La Moselle, a w Luksemburgu Musel, by w okolicach Perl stać się niemiecką Mozelą i ujść do Renu koło Koblencji. Najstarszy niemiecki region winiarski – opiewany już przez rzymskiego poetę Ausoniusa – z uprawami winorośli liczącymi ponad 9 tys. hektarów rozciąga się także na obszary winnic położonych nad dopływami Mozeli – Saarą i Ruwerą.

Wiatr wieje nad Mozelą głównie z kierunku południowo- zachodniego. Rzeka i gleby w równej mierze akumulują ciepło za dnia, by oddać je nocą. Skaliste, strome brzegi Mozeli sprawiają, że słońce pada na nie prawie pionowo, szczególnie w Bremmer Calmont, najbardziej stromej winnicy w Europie. Szczególne piętno wywarli na regionie, a zwłaszcza na uprawianej tu hodowli winorośli, starożytni Rzymianie. Ok. 50 r. p.n.e. Juliusz Cezar wyruszył na wojnę przeciw Gallom i po drodze trafił do doliny Mozeli. Ok. 15 r. p.n.e. Rzymianie założyli miasto Augusta Treverorum, dzisiejszy Trewir, które w IV wieku będąc ośrodkiem administracyjnym i „podstolicą” Imperium Zachodniorzymskiego wyrosło na największe miasto na północ od Alp.

Nad górną Mozelą od trójkąta niemiecko-francuskoluksemburskiego do ujścia Saary koło Konz przeważają wapienie muszlowe i podłoże triasowe, zapewniające dobre warunki glebowe dla Burgundów i rodzimej odmiany Elbling. Od Schweich do Koblencji ton nadają łupki: tutaj Mozela powoli i wytrwale przedziera się przez Reńskie Góry Łupkowe. Nazwy wielu winnic nad Mozelą mają końcówkę – lay wskazującą na fakt dorastania winorośli na glebach łupkowych. W ten sposób staroceltyckie określenie łupków „ley” przetrwało do naszych czasów.

Źródło: romantic-germany.info

Charakterystyczne są oprócz spektakularnych, często tarasowanych zboczy na prawym i lewym brzegu rzeki jej liczne zakręty i zygzaki. Na glebach łupkowych nad środkową i dolną Mozelą doskonale udaje się przede wszystkim Riesling. Korzenie krzewów muszą wnikać głęboko w podłoże, by czerpać wodę i sole mineralne potrzebne roślinom. Mineralna elegancja, niemal wymyślna fantazja i często delikatna słodycz resztkowa cechują rieslingi znad Mozeli.

Źródło: Deutsches Weininstitut (DWI)

Nahe – Wielofasetowy brylant

Kamienie szlachetne są małe, ale pełne blasku. Ten opis pasuje też dokładnie do liczącego niecałe 4200 hektarów regionu winiarskiego Nahe, nazywanego też czasami „skrzyneczką skarbów”. Ale zdrobniałych form Nahe nie potrzebuje. Znajdziemy tu liczne wspaniałe wina – bynajmniej nie „winka” – z takich odmian jak Riesling, Weißburgunder i Grauburgunder, Kerner, Müller- Thurgau i inne. Niemało tutejszych winiarzy należy do czołowych niemieckich wytwórców win. Rzeka Nahe ma swoje źródło w regionie Saarland koło miejscowości Nohfelden-Selbach i wpływa koło Bingen do Renu. Sześćdziesiąt kilometrów rzeki przed jej ujściem leży na obszarze regionu winiarskiego. Należą do niego też doliny dopływów Alsenz i Glan. Pasmo górskie zapewnia temu spokojnemu, idyllicznemu obszarowi ochronę przed deszczami. Słońce świeci tu przez 1750 godzin w roku. Temperatura stromych skał może osiągnąć latem nawet 60 stopni Celsjusza – doskonale dla winogron, które w fazie wzrostu chętnie wygrzeją się na słońcu!

Region leży na przecięciu Reńskich Gór Łupkowych, niecki mogunckiej i pagórkowatych terenów nad Saarą. Znajdują się tu skały wulkaniczne, łupki, czerwone spągowce, kwarcyty, gliny, lessy, kolorowe piaskowce i bazalty, by wymienić tylko kilka rodzajów podłoża. Pełen rozmaitych wariantów poligon doświadczalny także dla winiarzy – i szeroka gama smaków dla winomanów. Ok. 27 procent powierzchni tutejszych winnic zajmuje Riesling. Wśród odmian czerwonych dominują Dornfelder i Portugieser, ale uprawia się też Spätburgundera. To region reprezentujący pełny przekrój win niemieckich.

Wina znad Nahe były wcześniej nazywane „winami reńskimi”. Charakter rieslingów rzeczywiście przypomina wina znad Renu i Mozeli, ale mają one specyficzne „muśnięcie Nahe”. Jako samodzielny region winiarski zdefiniowano Nahe w ustawie winiarskiej z 1971 r.

Źródło: Deutsches Weininstitut (DWI)

Palatynat – Gdzie kwitną migdałowce

Piękny Palatynat ze swym łagodnym klimatem leży pomiędzy Lasem Palatyńskim na zachodzie – największym zwartym obszarem leśnym w Niemczech, Hesją Nadreńską na północy, Badenią po drugiej stronie Renu na wschodzie i Alzacją na południu. Winogrona są uprawiane na południowym wschodzie tego regionu, u odnóży Lasu Palatyńskiego. Wiele winoroŚli: Palatynat z powierzchnią winnic liczącą około 23,5 tys. hektarów jest drugim co do wielkości regionem winiarskim Niemiec. 144 palatyńskie gminy winiarskie przylegają do Niemieckiego Szlaku Winnego. Ten najstarszy niemiecki trakt turystyczny związany z tematyką wina (otwarty w 1935 roku) ciągnie się na długości blisko 85 kilometrów od Bockenheim na północy do Schweigen przy granicy francuskiej, gdzie Niemiecki Szlak Winny dobiega końca.

Z wysoko położonych lokalizacji można przy często panującej tu pięknej pogodzie cieszyć oczy wspaniałymi widokami na rozległą Równinę Reńską, aż po cesarską katedrę w Spirze i – po drugiej stronie Renu – Heidelberg. Prawie śródziemnomorski klimat na Szlaku Winnym pozwala rozkwitać migdałowcom, figowcom, drzewom cytrynowym i oliwnym. Kiedy wiosną Szlak Winny tonie w promiennie różowym kwieciu migdałowców, to znak, że czas zacząć pierwsze festyny w regionie, w którym nie można narzekać na brak festiwali wina.

Palatynat posiada największą powierzchnię uprawną Rieslinga na świecie, a mianowicie 5,5 tysiąca hektarów. Na drugim miejscu znajduje się znany ze swej wyborności i bardzo lubiany Dornfelder. Oprócz nich uprawia się tu wiele innych odmian. Wybitnie typowymi są Weißburgunder, Grauburgunder i Spätburgunder oraz naturalnie Riesling. Jeśli produkowane z nich wina odpowiadają określonemu profilowi, są wprowadzane na rynek z oznaczeniem DC Pfalz, gdzie DC oznacza Districtus Controllatus. W tak oznaczonej butelce można się zatem spodziewać typowego, skontrolowanego pod względem jakości Palatyńczyka. Z grubsza region winiarski Palatynat można podzielić na dwa subregiony: północna część sięga mniej więcej od Neustadt przy Szlaku Winnym do Zellertal na wysokości Wormacji i nazywa się Mittelhaardt. Tu występują gleby lekkie, a więc bardzo przepuszczalne dla wody, krzewy muszą sięgać korzeniami głęboko w podłoże. Riesling jest tutaj główną odmianą. Przy południowej części Szlaku Winnego, od Neustadt do Schweigen na południu, uprawia się winorośl na cięższych, gliniastych glebach. Tam wytwarza się oprócz rieslinga także bardzo dobre wina z Burgunderów oraz wina czerwone. Patrząc statystycznie w południowym Palatynacie przypada 600 krzewów winorośli na jednego mieszkańca!

Źródło: Deutsches Weininstitut (DWI)

Rheingau – Pod panowaniem Rieslinga

Region Rheingau rozciąga się na zachód od Frankfurtu wzdłuż Renu. Kaprysowi natury zawdzięczamy to, że Ren, który przeważnie zmierza w kierunku północnym, nagle w okolicach Moguncji, a dokładnie na 50 stopniu szerokości północnej, skręca niemalże pod kątem prostym i dalej płynie, mijając znane miejscowości, takie jak Eltville, Oestrich-Winkel czy Rüdesheim, na zachód do Assmannshausen. Zbocza wzgórz w regionie Rheingau są więc zwrócone dokładnie ku południowi i optymalnie wykorzystują 1600 godzin nasłonecznienia w roku. Masyw górski Taunus zapewnia naturalną ochronę tego zakątka przed zimnymi wiatrami z północy i zbyt obfitymi opadami. Wymagająca, późno dojrzewająca odmiana czuje się tu szczególnie dobrze, w długim okresie dojrzewania rozwija charakterystyczne, mineralne nuty i tworzy wykwintną, owocową kwasowość. Spätburgunder należy podobnie jak Riesling do odmian szlachetnych i udaje się znakomicie w okolicach Assmannshausen.

Region Rheingau jest chętnie odwiedzany przez turystów, jego winny krajobraz urozmaicają nastrojowo położone stare klasztory i zamki.

Szlak Rheingauer Riesling Route o długości 120 kilometrów prowadzi przez malownicze miejscowości winiarskie. Po drodze wyszynki i gospody zachęcają do zatrzymania się i skosztowania regionalnego wina, a zabytki historii i kultury czekają na skraju drogi. Jednym z nich jest wybudowany w roku 1744 żuraw winny w Oestrich, który jest ostatnim zachowanym obiektem tego typu nad Renem. Przy jego pomocy rheingauskie wina były ładowane na statki i transportowane nimi na cały świat. Kto odwiedzi znaczące punkty widokowe w regionie, jak Pomnik Niederwald, zamek Johannisberg, ma przed sobą historyczne ośrodki uprawy winorośli. Na pierwszym planie znajduje się dawne opactwo cysterskie Eberbach, jeden z najlepiej zachowanych obiektów klasztornych w Niemczech. Wzgórze Johannisberg jest znane nie tylko z noszącego tę samą nazwę zamku, który powstał na ruinach wcześniejszego klasztoru, ale jest także miejscem ważnym dla historii wina, jako że tam ma swoje korzenie tradycja późnego zbioru winogron.

Winnice oraz lokale gastronomiczne w regionie Rheingau przez cały rok oferują kulinarne przeżycia na najwyższym poziomie. Warto wymienić marcowy festiwal wina i kuchni, dni smakoszy „Schlemmerwochen” organizowane pod koniec kwietnia, letnie festiwale muzyczne oraz wielkie święto regionu „Rheingautage”, które odbywa się w listopadzie. Wyjątkowym przeżyciem są także tradycyjne aukcje wina prowadzone w klasztorze Eberbach.

Źródło: Deutsches Weininstitut (DWI)

Hesja Nadreńska – Dynamika przemian

Nigdzie indziej rozkwit niemieckiego winiarstwa w ciągu ostatnich dwóch dekad nie jest tak wyraźnie widoczny, jak w największym niemieckim regionie winiarskim, jakim jest Hesja Nadreńska i tyczy się to i jakości, i wizerunku win. Obejmujący 26,5 tys. hektarów powierzchni uprawnej winorośli region uchodzi dziś za „najbardziej dynamiczny”, ponieważ winiarze, a zwłaszcza ich młode, doskonale wykształcone pokolenie potrafi docenić te idealne warunki pracy i odpowiednio je wykorzystać.

Pomiędzy Moguncją, Wormacją, Alzey i Bingen rozciąga się zielone, faliste morze winorośli z zatopionymi w nim malowniczymi wioskami. Ze względu na prowadzoną tu intensywną gospodarkę rolną Hesja Nadreńska jest najmniej zalesionym obszarem w całych Niemczech. Hesja Nadreńska należy do najbardziej suchych i najcieplejszych obszarów w całych Niemczech. Panuje tutaj idealny klimat dla uprawy winorośli oraz owoców. Region osłonięty jest przez pasma górskie Hunsrück, Taunus, Odenwald i Nordpfälzer Bergland, które chronią go przed zimnymi wiatrami i zbyt obfitymi opadami.

Gleby Hesji Nadreńskiej składają się z kwarcytu, porfiru, łupków i skał wulkanicznych oraz charakterystycznych osadów pochodzących z trzeciorzędu. Uzupełnienie tego zróżnicowanego składu stanowi czerwony spągowiec, ciekawa formacja skalna o wiele starsza od osadów trzeciorzędowych. Znajduje się na wschodzie na „czerwonym zboczu” w Nierstein i na zachodzie w Szwajcarii Hesji Nadreńskiej. Duże zróżnicowanie gleb i panujący tu mikroklimat sprzyjają uprawie w Hesji Nadreńskiej rozmaitych odmian winorośli. Nierzadko zdarza się, że jeden winiarz produkuje 30, a nawet więcej rodzajów win z jednego tylko rocznika. Proporcja odmian białych do czerwonych wynosi tu 69 do 31 procent. Tradycyjną odmianą Hesji Nadreńskiej jest Silvaner, Hesja Nadreńska posiada największą jej powierzchnię uprawną na świecie. Uprawia się tu także odmiany Riesling, Müller-Thurgau i Burgundy. Z odmian czerwonych największe znaczenie mają Dornfelder, Spätburgunder i Portugieser. Tutejsi winiarze są także specjalistami od win musujących. Już przed prawie 30 laty wprowadzili oni na rynek pierwsze wina musujące wysokiej kategorii, tzw. Winzersekt. Na tej bazie wytworzyła się w minionych latach znacząca kultura win musujących. W winnicach Hesji Nadreńskiej na gości czekają także odkrycia innego rodzaju – podczas wędrówek pieszych prowadzących obok schronisk przydrożnych przypominających swym wyglądem włoskie trulli. Są to często pomalowane na ostry biel małe, okrągłe domki widoczne z daleka. W Hesji Nadreńskiej jest ich 30-40. Przypuszczalnie kiedyś służyły za schronienie dla winiarzy i pracowników winnic. Przetrwały tyle czasu, ponieważ w ubogiej w drewno Hesji Nadreńskiej były budowane z kamienia.

Źródło: Deutsches Weininstitut (DWI)

Soława-Unstruta – Kawałek nieba

W południowej części Saksonii-Anhalt w okolicach Freyburga i Naumburga, w północnej Turyngii w okolicach Bad Kösen i na niewielkim skrawku Brandenburgii na południowy zachód od Berlina leży 735 hektarów powierzchni uprawnej winorośli regionu winiarskiego Soława-Unstruta. Licząca około sześć hektarów winnica Werderaner Wachtelberg, położona osiem kilometrów na zachód od Poczdamu, jest najdalej wysuniętą na północ winnicą w Europie, która posiada dopuszczenie unijne do produkcji win jakościowych. Przebiega tędy 51 stopień szerokości północnej! Rzeki Soława i Unstruta ciągną się przez tradycyjny krajobraz ze stromymi tarasami, kilkusetletnimi murami kamiennymi i chatkami na wzgórzach winnych, dzikimi sadami i zalewiskami rzecznymi. Winorośl jest tu uprawiana od ponad tysiąca lat.

Po raz pierwszy oficjalnie wzmiankowano uprawę winorośli nad Soławą i Unstrutą w 998 r. Istnieje pochodzący z tego roku akt nadania podpisany przez cesarza Ottona III, w którym wymienia się uprawę winorośli. W regionie panują stosunkowo niskie temperatury, więc tutejsza uprawa winorośli wymaga siedlisk chronionych przed niekorzystnymi wpływami atmosferycznymi. Przede wszystkim w dolinach rzek swoiste „wyspy cieplne” tworzą szczególnie łagodny mikroklimat, w którym winogrona mogą wspaniale dojrzewać. Warunki klimatyczne skutkują naturalną redukcją plonów, które nad Soławą i Unstrutą wynoszą przeciętnie tylko 50 hektolitrów na hektar. Główną odmianą jest Müller-Thurgau, który dzięki niskiemu plonowaniu kryje w sobie zadziwiającą finezję. Winiarze znad Soławy i Unstruty są szczególnie dumni ze swoich Weißburgunderów i Rieslinga, których uprawa zajmuje drugie i trzecie miejsce i należą do klasyków w regionie. Wytwarzane tu wina z typową dla regionu delikatną, kwaśną owocowością i żywotnością są znakiem rozpoznawczym regionu nad Soławą i Unstrutą oraz winnicy Wachtelberg. Najlepiej spróbować ich na miejscu, szczególnie win czerwonych, które trudno dostać w handlu na terenie kraju.

Źródło: Deutsches Weininstitut (DWI)

Wirtembergia – Czerwony zawrót głowy

Kraj związkowy Badenia-Wirtembergia, zwana przez jej mieszkańców w dialekcie alemańskim „Ländle”, kryje w sobie dwa regiony winiarskie, Badenię i Wirtembergię, z których każdy ma swój własny, indywidualny charakter. Z 11,5 tys. hektarów powierzchni uprawnej Wirtembergia jest czwartym co do wielkości niemieckim regionem winiarskim. Przeważają tu odmiany czerwone: proporcja między odmianami białymi i czerwonymi wynosi tu 29 do 71 procent. I nie jest to tylko zasługą wybornego Trollingera, ale także Schwarzriesling, Lemberger i Spätburgunder należą do faworytów wirtemberskich winiarzy. Nie można też zapomnieć o Rieslingu, uprawianym na 2 tys. hektarów, który jest najważniejszą białą odmianą w Wirtembergii.

Winorośl uprawiana jest w Wirtembergii wzdłuż rzeki Neckar, ale także i w osłoniętych dolinach dopływów rzeki Neckar – Rems, Enz, Tauber, Kocher i Jagst, między Reutlingen i Bad Mergentheim. Wirtemberska winiarska enklawa obejmuje też winnice nad bawarskim brzegu Jeziora Bodeńskiego w okolicach Lindau.

Wulkaniczne pochodzenie niektórych wzgórz widać już po ich stożkowatym kształcie. Pięć kilometrów na wschód od Heilbronn leży Weinsberg, w którym znajduje się siedziba renomowanego Państwowego Zakładu Naukowo-Doświadczalnego Hodowli Winorośli i Owoców. Tutaj wyhodowano ważne odmiany winorośli Kerner, Dornfelder i Acolon. Wino było w Wirtembergii długo jednym z podstawowych artykułów spożywczych – podobnie jak w innych rejonach piwo. Jeszcze do pierwszej wojny światowej najmniejszą dostępną miarką wina była półlitrowa szklanka. Przeważająca część rodzimej produkcji jest konsumowana na miejscu, szczególnie chętnie w przytulnych sezonowych wyszynkach przy gospodarstwach winnych. Spółdzielnie winiarskie są dobrze zakorzenione w Wirtembergii. Wielu winiarzy uprawia w ramach zajęcia dodatkowego jedynie niewielkie poletka, dostarczając plon tradycyjnie do najbliższej spółdzielni winiarskiej. Naturalnie w regionie jest też wiele winnic samodzielnie prowadzących sprzedaż własnych win.

Szczególnym specjałem jest wino typu schillerwein. Inaczej niż wina typu weißherbst i inne wina różowe jest wytwarzane z białych i czerwonych winogron, które muszą pochodzić z tej samej winnicy. Przy okazji, określenie „schillerwein” nie ma nic wspólnego z wielkim Wirtemberczykiem Friedrichem Schillerem, ale pochodzi jeszcze z czasów średniowiecznych.

Źródło: Deutsches Weininstitut (DWI)
Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

SZLAKIEM SANDOMIERSKICH WINNIC… WINNICA ŚWIĘTEGO JAKUBA

Polskie wino ma się coraz lepiej, a ja odwiedzając rodzime winnice za...
Czytaj wiecej