Nietypowe hotele, które zapewnią niezapomniane wakacje

Nietypowe hotele – ludzkie gniazda (Big Sur, USA), fot. Instagram FitCityBlonde
Nietypowe hotele – ludzkie gniazda (Big Sur, USA), fot. Instagram FitCityBlonde
Kolejne wakacje, kolejny luksusowy hotel lub popularny kurort w ciepłych krajach. Nie nudzi was to? W dobie Airbnb nietrudno o znalezienie ciekawych (i niedrogich!) noclegów, będących idealnym miejscem na aktywny wypoczynek. Co więcej, można tam trafić na nietypowe hotele, które zapewnią przy tym niezapomniane wrażenia.

Sezon wakacyjny to także czas trudnych wyborów. Na kiedy zaplanować urlop? Jak go spędzić? Dokąd jechać? Ile na to wszystko wydać? Wiele osób dawno już zabukowało miejsca w wymarzonych kurortach. Jeszcze więcej czeka zapewne na oferty last minute. Niezależnie od tego, jak wyobrażacie sobie te wymarzone i z utęsknieniem wyczekiwane wakacje, warto rozważyć alternatywę, jaką dla pakietów all inclusive i wizji dwutygodniowego leżakowania przy basenie są… nietypowe hotele, których z roku na rok powstaje na świecie coraz więcej. Oto przykłady najciekawszych z nich.

Annandale Coastal Farm Escape (Nowa Zelandia)

Annandale Seascape, fot. Annandale Coastal Farm Escape

Głównym założeniem tej listy miało być poszukiwanie miejsc nietypowych i niedrogich, ale oddalone niespełna 80 kilometrów od Christchurch (drugie co do wielkości miasto Nowej Zelandii) Annandale uznajmy za pozycję przejściową. To zdecydowanie najdroższa, ale i najbardziej luksusowa z propozycji – z myślą o osobach, które nie patrzą na koszty. Annandale to gospodarstwo o powierzchni ponad 16 kilometrów kwadratowych ulokowane na Półwyspie Banksa, nad Pigeon Bay. Piękne krajobrazy, cisza i spokój. Do tego czternastokilometrowa trasa, którą pokochają miłośnicy rowerów bądź długich spacerów. Własne uprawy rolne zapewniają gościom Annandale świeże warzywa i owoce. Własna hodowla owiec (ponad 10 000 sztuk!) – świeże mięso.

W zależności od zasobności naszego portfela, mamy tu do wyboru: chatę pasterską (2 540 zł za noc), nadmorski domek (7 600 zł), chatę nad zatoką (14 800 zł) lub zabytkowy dom w sercu farmy (15 200 zł). To olbrzymie pieniądze, ale też niepowtarzalna okazja, by spędzić wakacje na krańcu świata. Należy jednak pamiętać, że na półkuli południowej w trakcie naszego lata trwa zima!

Jeśli luksusowe wille są tym, co was interesuje, odsyłam do osobnego artykułu. A teraz pora na rzeczone “nietypowe hotele”:

CasAnus (Belgia)

Nietypowe hotele – CasAnus (Steneke, Belgia)
Nietypowe hotele – CasAnus (Steneke, Belgia)

Sztuka nowoczesna nie jest dla każdego, dlatego tę pozycję możecie potraktować raczej jako ciekawostkę. Ulokowane w Stekene – gminie pomiędzy Antwerpią a Gandawą, tuż przy holenderskiej granicy – “ekskluzywne mieszkanie” to tak naprawdę instalacja artystyczna. Jej autorem jest Joep Van Lieshout, a sam lokal nawiązuje do… ludzkiego układu trawiennego. Dokładniej rzecz biorąc – ostatniego z jego odcinków. Brzmi dziwnie i jest dziwnie, ale dla osób przemierzających Europę i szukających wrażeń nada się idealnie. Należące do Fundacji Verbeke mieszkanie oddaje do dyspozycji gości sypialnię, jadalnię, łazienkę i toaletę. Jedna noc dla dwóch osób to koszt około 550 złotych, ale w cenę wliczone jest też śniadanie oraz wstęp do muzeum sztuki należącego do fundacji.

Szalony dom (Wietnam)

Nietypowe hotele – Crazy House (Đà Lạt, Wietnam)
Nietypowe hotele – Crazy House (Đà Lạt, Wietnam)

Nie mniej artystyczne miejsce znaleźć można w Đà Lạt, w Wietnamie. Konstrukcje rodem z lekcji plastyki w przedszkolu przeniesione zostały na architektoniczną wizję, która każdego roku przyciąga wielu turystów. Szalony dom to tak naprawdę trzy domki na drzewach, które stanowią mieszankę nawiązań do “Alicji w Krainie Czarów” i dziecięcych fantazji. Mimo pozornej ekstrawagancji, hotel doceniany jest za przytulny wystrój. Dodatkowym atutem jest jego świetna lokalizacja – sam właściciel podkreśla, że bliskość natury była najważniejszym z jego celów. A ponieważ mowa o Azji, kuszą także ceny. Za jedną noc w tym przybytku trzeba zapłacić zaledwie 129 złotych.

Book and Bed (Japonia)

Nietypowe hotele – Book and Bed (Kioto, Fukuoka oraz Tokio, Japonia)

O marzeniu moli książkowych pisałem już przed dwoma laty, gdy otwierano hostel Book and Bed w Kioto. Od tego czasu sieć znacząco się rozrosła. Poza dawną stolicą cesarstwa, hostele te można znaleźć w Fukuoce (wyspa Kiusiu) oraz w Asakurze (Taitō), Shinjuku i Ikebukuro (Toshima), czyli trzech specjalnych dystryktach Tokio. Czy warto? Jeśli jesteś miłośnikiem literatury i nie potrzebujesz zbyt dużej wygody – jak najbardziej! Book and Bed to hotele kapsułowe, dlatego nie ma co liczyć na luksusy, ale rekompensują to ceny. Za noc w tym przybytku trzeba zapłacić około 160-180 złotych.

Nietypowe hotele bliżej natury:

Turpentine Creek Wildlife Refuge (Stany Zjednoczone)

Nietypowe hotele – domek w Turpentine Creek Wildlife Refuge (Eureka Springs, USA)
Nietypowe hotele – domek w Turpentine Creek Wildlife Refuge (Eureka Springs, USA)

Hodowla dzikich gatunków bywa potrzebna, ale w pogoni za pieniędzmi ludzie często mylą hodowlę z cyrkiem. Właśnie wtedy do akcji wkracza ekipa z Turpentine Creek, której zadaniem jest ochrona zwierząt. Ich park w Eureka Springs (Arkansas) to miejsce, gdzie dzikie koty, niedźwiedzie, małpy i ptaki mogą odetchnąć i żyć na przystosowanych do ich potrzeb wybiegach, nie zaś w klatkach i na arenach. Ulokowany w sercu Stanów Zjednoczonych, park daje możliwość przeżycia safari bez konieczności wybierania się do Afryki, ale też pełni funkcję edukacyjną. Przyjezdni nie mogą niepokoić zwierząt, ale mogą wynająć szałas lub domek nieopodal, bądź rozbić w parku namiot. Koszt? 65$ za rozbicie namiotu, 125$ za wynajem szałasu i 175$ za noc w domku.

Domek na drzewie w Pointe-Noire (Gwadelupa)

Nietypowe hotele – domek na drzewie (Pointe-Noire, Gwadelupa)
Nietypowe hotele – domek na drzewie (Pointe-Noire, Gwadelupa)

Spełnianie dziecięcych fantazji w dorosłym życiu nie jest niczym dziwnym, dlatego w ostatnich latach na całym świecie na drzewach zaczęły wyrastać… domki. Większość z nich to lokale bardzo luksusowe, za noc w których trzeba słono zapłacić. Jeśli jednak dobrze poszukamy, natrafimy na bardzo przytulne mieszkanko w Pointe-Noire. To miasto ulokowane na Basse-Terre – zachodniej wyspie Gwadelupy. Domek na drzewie zbudowano nieopodal malowniczego wodospadu Acomat oraz Parc des Mamelles, czyli zoo i ogrodu botanicznego zajmującego się ochroną zagrożonych karaibskich gatunków. Cena? Od 118 dolarów (430 zł) za noc.

Treebones Resort (Stany Zjednoczone)

Nietypowe hotele – ludzkie gniazda (Big Sur, USA)
Nietypowe hotele – ludzkie gniazda (Big Sur, USA)

Glamping, czyli luksusowy kemping, to także ciekawy sposób na spędzenie wakacji. W przypadku kalifornijskiego Treebones Resort warto jednak przemyśleć swoją decyzję dwa razy. W parku Big Sur można liczyć na bajeczne widoki, morską bryzę oraz piękną wakacyjną aurę, ale najwięcej wspomnień pozostawią po sobie… ludzkie gniazda. Te ciekawe konstrukcje nie wyglądają szczególnie wygodnie, należy też pamiętać o zabraniu ze sobą śpiwora, ale noc w nich to ciekawe doświadczenie. Oczywiście Treebones Resort ma w swej ofercie także inne lokale, w których osoby wynajmujące gniazda mogą się schronić w razie deszczu. Ceny zaczynają się od 175$ za noc (630 zł).

Autor artykułu
More from Damian Halik

MasterClass. Zapłaciłbyś 90$ za rady Martina Scorsese?

Internet zdecydowanie skraca dystans między ludźmi, ale nauka filmowego warsztatu od samego...
Czytaj wiecej