Nike Unlimited Stadium – nowy poziom rywalizacji

Nike Unlimited Stadium - tło
Nike Unlimited Stadium - tło
Każdy biegacz chce poprawiać swoje osiągi, kto więc będzie lepszym "przeciwnikiem", niż on sam? Idąc tym tropem Nike stworzyło stadion, który ułatwi ci tę rywalizację.
Nike Unlimited Stadium - tło
Nike Unlimited Stadium – tło

Jeśli rywalizować, to z najlepszymi – tym zapewne kierowała się ekipa kreatywna Nike, tworząc koncept cyberbieżni. Nie ma bowiem nic lepszego, niż walka z samym sobą. Niezależnie od swoich możliwości, po prostu nie możesz dać się pokonać – to jeden z najgłębiej zakorzenionych instynktów.

Nike Unlimited Stadium to coś na miarę gadżetów dla biegaczy, które lepiej niż cokolwiek motywują do wytężonej pracy. I pomyśleć, że stworzenie tego jakże futurystycznego stadionu lekkoatletycznego, zawdzięczamy nie inżynierom, a… marketingowcom.

Nike Unlimited Stadium ma być częścią globalnej kampanii marki – stąd kształt bieżni, przypominający odcisk buta z serii LunarEpic. Pierwszy tor (nie wiadomo, czy powstaną kolejne, choć to wielce prawdopodobne) został niedawno otwarty w stolicy Filipin, Manili.

Nike Unlimited Stadium
Nike Unlimited Stadium

Biorąc pod uwagę ciągłą digitalizację naszego otoczenia, pomysł zdaje się dość oczywisty. Zamiast ścigać się z licznikiem czasu w aplikacji na smartfonie, NUS daje nam możliwość wizualizacji tego, jak szybko powinniśmy biec, by poprawić swój rezultat. Na bieżni może przebywać nawet trzydzieści osób – każdy z awatarów jest opisany imieniem biegacza.

By skorzystać z trybu rywalizacji, należy użyć specjalnego czujnika (widoczny na filmie poniżej), który dokonuje pomiarów podczas naszego pierwszego okrążenia. Warto więc dać z siebie wszystko, by dalsze konkurowanie miało sens. Wyniki wizualizowane są na okalających dwustumetrowy tor ekranach LED. Tak Nike Unlimited Stadium działa w praktyce:

Instalacja jest dziełem singapurskiego oddziału londyńskiej agencji marketingowej Bartle Bogle Hegarty. To kolejna z interaktywnych kampanii, jakie BBH przeprowadza dla Nike – wcześniej firma uczestniczyła między innymi w promocji butów Hypervenom, organizując w Bangkoku wirtualny mecz piłkarski.

Nie wiadomo, czy (i gdzie) amerykański gigant branży sportowej zamierza kontynuować budowę kolejnych bieżni. Wydaje się to naturalnym krokiem, o ile celem firmy jest promocja sportu, nie zaś udowodnienie wszystkim wokół, że można.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Gwiazdka Michelin nie uchroniła gości Riff przed zatruciem

Wybierając się do renomowanego lokalu, nikt nie zakłada raczej, że może się...
Czytaj wiecej