Nowe Miasto, czyli jak zazielenić Kraków

Kraków, Nowe Miasto, Urząd Miasta Krakowa
Wizualizacja krakowskiego Nowego Miasta, fot. Urząd Miasta Krakowa
W ciągu najbliższej dekady Kraków ma się znacząco zmienić – wygląda na to, że obok licznych zabytków oraz reliktów PRL-u w granicach stolicy Małopolski znajdzie się też miejsce na odrobinę futuryzmu pod postacią nowej, zielonej dzielnicy w południowej części miasta.

Oczywiście nieprzypadkowo nawiązuję do PRL-u – to wówczas dawna stolica Polski rozrosła się o gigantyczną wręcz Nową Hutę. Co ciekawe, dziś ta betonowa dżungla coraz częściej przekonuje, że choć surowa architektura dawnych lat nie każdego zachwyca, trudno odmówić tamtemu pokoleniu architektów smykałki do tworzenia funkcjonalnych przestrzeni. Kraków zresztą zasłynął w ostatnich latach raczej popisami tak zwanych patodeweloperów. Upychanie wielu bloków na małym obszarze sprawiło, że szczęśliwcy bez trudu przybijają przez okno piątkę z mieszkańcami sąsiedniego budynku. Nowe Miasto ma zmienić ten fatalny wizerunek.

Idzie nowe – dużo nowego

Jerzy Muzyk, Kraków, Nowe Miasto, Urząd Miasta Krakowa
Jerzy Muzyk (II Zastępca Prezydenta ds. Zrównoważonego Rozwoju) prezentujący makietę Nowego Miasta, fot. Urząd Miasta Krakowa

Nowe Miasto nie jest jedynym projektem, jaki w dalszej perspektywie planują władze Krakowa. Jest jednak najciekawszym i największym z przedsięwzięć, które ujęto w strategii rozwoju Krakowa do 2030 roku. Co warto podkreślić – już samo powstanie tej koncepcji jest w pewnym sensie przełomowe. Nigdy wcześniej nie próbowano bowiem przygotować planów zakrojonych na tak szeroką skalę i oferujących rozwiązania tak kompleksowo odpowiadające na potrzeby mieszkańców.

Wydział Planowania Przestrzennego UMK opracował koncepcję planu. Jesteśmy po opiniach wewnętrznych naszych wydziałów i jednostek. Obecnie trwa kolejny etap procedury planistycznej – uzgadniane są zapisy dokumentu z organami zewnętrznymi. W następnej kolejności, jeszcze jesienią tego roku, wyłożymy plan do publicznego wglądu.

– Jerzy Muzyk, II Zastępca Prezydenta ds. Zrównoważonego Rozwoju

W ramach koncepcji główny nacisk położono na przebudowę południowych części Krakowa. Na terenach obecnie pełniących głównie funkcję magazynową wyrosną wieżowce. Przede wszystkim jednak nie zabraknie obiektów funkcjonalnych, które w pewnym stopniu zapewnią dzielnicy samowystarczalność. Pozostałymi istotnymi – ba, strategicznymi – inwestycjami władz Krakowa mają być zmiany otoczenie lotniska w Balicach oraz modernizacja Nowej Huty.

Rybitwy i Płaszów zmienią się nie do poznania

Kraków, Rybitwy, Płoszów
Tereny Rybitw i Płaszowa, na których powstanie Nowe Miasto, fot. Urząd Miasta Krakowa

Patrząc na mapę Krakowa, możemy się głowić, gdzie władze chcą upchnąć Nowe Miasto. Tym większe wrażenie robi więc fakt, że inwestycja powstanie na przeszło ośmiuset hektarach. Granice nowego miasta wyznaczą: ulice Christo Botewa i Tadeusza Śliwiaka od północy, IV obwodnica od wschodu i tory kolejowe od południa. Zachodnia granica jest natomiast dość skomplikowana, przebiegając wokół oczyszczalni Płaszów.

Koncepcja urzeczywistnia strategię rozwoju miasta Krakowa do 2030 r.i zapisy studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego dla miasta Krakowa, uchwalonych przez radę miasta w 2018 r., które wyznaczyły teren Rybitw i Płaszowa do przeobrażeń, rozwoju i stworzenia nowej multifunkcyjnej dzielnicy. Wysłaliśmy koncepcję do uzgodnień z innymi instytucjami i czekamy na stanowisko organów zewnętrznych w tym zakresie. W przyszłości, w tym miejscu będzie można znaleźć pracę, mieszkać, korzystać z rozrywki, ale i terenów zielonych, ogólnodostępnych przestrzeni publicznych, w tym dwóch placów miejskich.

– Jerzy Muzyk

Cała infrastruktura zostanie oczywiście przebudowana, by zapewnić przyszłym mieszkańcom Nowego Miasta dostęp do wszystkich najważniejszych udogodnień. Już teraz ruszyły też prace nad rozplanowaniem linii komunikacji miejskiej w przyszłej zielonej dzielnicy. Przedłużeniu ulegnie między innymi kilka linii tramwajowych, by dać możliwość szybkiego i bezproblemowego przedostania się do innych części miasta.

Nowe Miasto może stać się domem dla stu tysięcy mieszkańców

Kraków, Nowe Miasto, Urząd Miasta Krakowa
Makieta Nowego Miasta, fot. Urząd Miasta Krakowa

Plany są ambitne, ale zdecydowanie nie są niemożliwe do zrealizowania. Duże wrażenie robi przede wszystkim dobre wpisanie się koncepcji we współczesne trendy w architekturze. W ostatnich miesiącach na każdym roku dochodziły do nas głosy raczej o przywiązaniu włodarzy do konserwatywnych wartości. Nowoczesna, zielona dzielnica może jednak przekonać młode pokolenie, by nie przekreślać dawnej stolicy Polski.

Nowe Miasto podzielone zostanie na strefy, by zapewnić zarówno mieszkania dla wspomnianych stu tysięcy osób, jak i umożliwić wejście tam inwestorów – potencjalnych pracodawców. Nie zabraknie też szpitala i obiektów rekreacyjno-rozrywkowych. Plany zagospodarowania są pod tym względem obiecujące. W jego granicach przewidziano bowiem możliwość postawienia czterech drapaczy chmur do stu pięćdziesięciu metrów wysokości i dwudziestu dwóch wieżowców przekraczających dziewięćdziesiąt metrów. Niezwykle intryguje też wyznaczenie aż sześćdziesięciu pięciu hektarów terenów zielonych. To niemal o jedną trzecią więcej niż zajmują słynne Błonia Krakowskie.

Staramy się projektować dzielnicę, by sprostać wyzwaniom współczesności, tj. przeciwdziałaniu zmianom klimatu, ochroną środowiska czy likwidację tzw. wyspy ciepła. Urzeczywistnienie tej koncepcji będzie się wiązać z dużymi nakładami finansowymi w infrastrukturę drogową, sieciową, wodociągi, kanalizację, ale i retencjonowanie wód przy nawalnych deszczach.

– Jerzy Muzyk

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, projekt “Nowe Miasto w Krakowie” może zostać uchwalony przez radnych jeszcze w 2021 roku. Jego realizacja wymagać będzie jednak niemal dekady.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Ciekawe gry, które nie doczekały się kontynuacji [TOP10]

Nie ma większej tragedii dla gracza, niż nieszczęśliwa miłość do gry, która...
Czytaj wiecej