Nic już nie przeszkodzi w otwarciu nowego Muzeum Muncha

Edvard Munch, Krzyk (1893), Munch-museet
Fragment "Krzyku" (1893) Edvarda Muncha, fot. Muzeum Muncha
Po siedemdziesięciu siedmiu latach od śmierci Edvarda Muncha, który cały swój dorobek zapisał miastu Oslo, artysta w końcu doczeka się należytego upamiętnienia – wiadomo już, kiedy zobaczymy jego dzieła w pełnej okazałości i jakie inne atrakcje planuje nowe Muzeum Muncha.

Chyba każdy, nawet niezainteresowany malarstwem człowiek kojarzy słynny “Krzyk” Edvarda Muncha – a właściwie “Krzyki”, bo przecież powstało kilka wersji tego arcydzieła ekspresjonizmu. To jeden z obrazów, które na stałe zapisały się w popkulturze i wciąż powracają w najrozmaitszych, nowomediowych reinkarnacjach. Dorobek norweskiego artysty jest jednak znacznie większy, a od jego śmierci w 1944 roku zdecydowana większość stworzonych przez niego prac jest w rękach władz Oslo. W 1963 roku, w setną rocznicę jego urodzin, otwarto natomiast działające obecnie Muzeum Muncha. Stosunkowo niewielki budynek ulokowano jednak w Tøyen – z dala od turystycznych szlaków. Nowa placówka ma natomiast zupełnie zmienić sposób postrzegania jego twórczości.

Nowy dom dla niemal 27 000 eksponatów

Munch-museet, Tøyen, Frode Inge Helland
Gmach starego Muzeum Muncha w Tøyen, fot. Frode Inge Helland

Edvard Munch – poza tym, że w wielu dziedzinach wyprzedzał swoje czasy, rozwijając innowacyjne jak na przełom XIX i XX wieku techniki – był też bardzo płodnym artystą. Samych obrazów stworzył ponad tysiąc sto. Do tego dochodzą: przeszło cztery i pół tysiąca rysunków, osiemnaście tysięcy grafik i kilka rzeźb. Zasoby Muzeum Muncha to też liczne pamiątki, a zbiory szacowane są na około dwadzieścia sześć tysięcy siedemset eksponatów. Nic więc dziwnego, że w dotychczasowym gmachu nie można było odpowiednio ich wyeksponować.

Konieczność zmiany tego stanu rzeczy od lat była tematem dyskusji władz i mieszkańców Oslo. Ostatecznie już w 2009 roku wybrano projekt, według którego powstał nowy budynek. Międzynarodowy konkurs wygrało wówczas hiszpańskie Estudio Herreros. Zwycięska koncepcja ciekawie odpowiadała zarówno na potrzeby olbrzymiej kolekcji, jak i wyznaczonego na budowę miejsca. Zdecydowano bowiem, że nowe Muzeum Muncha stanie w porcie Bjørvika – naprzeciwko słynnej Opery w Oslo. Po ekonomicznych perturbacjach i kilkuletnim zawieszeniu projektu w końcu podjęto decyzję o realizacji. Prace budowlane ruszyły we wrześniu 2015 roku i miały zakończyć się na początku 2020…

Muzeum Muncha, Estudio Herreros
Nowe Muzeum Muncha, fot. Estudio Herreros

Oczywiście wiadomo, że wiosną ubiegłego roku wszyscy mieliśmy na głowie zdecydowanie większy problem. Ten wpłynął też na dostawy i możliwość montażu elementów wykończeniowych. Prace nad Muzeum Muncha przeciągały się, ale w końcu zostały ukończone – z osiemnastomiesięcznym opóźnieniem. Władze miasta oraz kuratorzy placówki nie zwlekali więc, od razu ogłaszając datę otwarcia i pierwsze wystawy, które zorganizują.

Norwegia nie rezygnuje z zielonego budownictwa

Oslo, Panorama Oslo, Opera w Oslo, Muzeum Muncha, Estudio Herreros
Nocna panorama Oslo – w centrum dwa główne punkty wyróżniające tę część nabrzeża: Opera i Muzeum Muncha, fot. Estudio Herreros
Muzeum Muncha, Estudio Herreros
Półprzeźroczysta, aluminiowa fasada budynku, fot. Estudio Herreros

Bryła nowego Muzeum Muncha na pierwszy rzut oka przypomina nowoczesny biurowiec. Silnie geometryczny kształt konstrukcji przede wszystkim miał jednak przywodzić na myśl skojarzenia z norweskimi fiordami. Budynek mierzy pięćdziesiąt siedem metrów, a największe wrażenie robi wykończenie jego ścian.

Te, w części pokryte szkłem, przede wszystkim grają światłem z falującą nieopodal wodą. Efekt uzyskano dzięki zastosowaniu w głównej mierze półprzeźroczystych, perforowanych paneli aluminiowych. Ich układ jest niejednolity – jak gdyby ukazywały układane kolejno warstwy.

Wewnętrzną przestrzeń budynku podzielono na trzynaście pięter. Na ostatnim z nich znajduje się restauracja. Nie zapomniano też o tarasie widokowym, pozwalającym podziwiać zarówno panoramę Oslo, jak i zatokę, nad którą leży miasto. Przede wszystkim jednak wydzielono tam aż jedenaście sal tematycznych poświęconych twórczości Edvarda Muncha oraz przestrzeń wystawienniczą. Tę ostatnią słynny norweski malarz najpewniej będzie dzielić z innymi autorami.

Co ważne, zwłaszcza dla Norwegów, budynek powstał w zgodzie z obowiązującym w Oslo programem GutureBuilt. Inicjatywa ta ma znacząco zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych przez norweską stolicę. Zastosowano więc zielone praktyki budowlane wszelkiego rodzaju, by zminimalizować ślad węglowy muzeum. Spora część materiałów pochodzi z recyklingów, a budynek ma przy tym być energooszczędny. Studio Juana Herrerosa uzyskało potwierdzające to certyfikaty.

Nowe Muzeum Muncha oficjalnie zostanie otwarte 22 października 2021 roku, stając się jedną z największych na świecie placówek poświęconych konkretnemu twórcy. Nie zabraknie jednak miejsca dla innych autorów.

Na początek zapowiedziano wystawę “The Loneliness of the Soul” ukazującą wpływy patrona muzeum na twórczość Tracey Emin. To pierwsza wystawa Brytyjki w Norwegii. Na ikonie ruchu YBA jednak nie poprzestano. Kolejna ekspozycja zbada bowiem wpływy Muncha na twórczość Satyriconu – legendy norweskiego black metalu. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Soczewki Moment Anamorphic to nowa jakość mobilnej fotografii

Nowe generacje smartfonów zawsze wspierane są wielkimi słowami na temat ich funkcjonalności...
Czytaj wiecej