O EURO 2020 wiemy już prawie wszystko

uefa euro
Logo UEFA EURO 2020, źródło: UEFA
O nowej formule turnieju UEFA poinformowała już kilka lat temu, ponieważ mają być to Mistrzostwa rocznicowe - mija 60 lat od pierwszego turnieju o Mistrzostwo Europy. Póki co, niestety, eliminacje do turnieju, którego wizję były prezydent UEFA Michel Platini nazywał "romantyczną", zaczynają przypominać farsę.

Jeszcze w 2012 roku, na boiskach w Polsce i na Ukrainie, o prym na Starym Kontynencie walczyło 16 drużyn. W 2016 roku na EURO we Francji były już 24 zespoły. Teraz – na EURO 2020 – znów będzie ich tyle, co cztery lata temu, ale za to turniej będzie rozegrany aż w dwunastu różnych lokalizacjach.

Na początek jednak pomówmy o samym EURO. Kopenhaga, Amsterdam, Bukareszt, Dublin, Bilbao, Budapeszt, Glasgow, Monachium, Baku, Sankt Petersburg, Rzym i Londyn to miasta-gospodarze. Nie wiadomo zatem, czy reprezentacja trafi „po sąsiedzku” czy będzie musiała pokonywać kilka tysięcy kilometrów i przyzwyczajać się do warunków. A co więcej, jaki będzie to miało wpływ na zawodników. Wiemy tylko, że inauguracja będzie w Rzymie, a faza finałowa w Londynie.

Losowanie grup turniejowych także będzie skomplikowane przez kwestie gospodarzy.

Jak opisał portal Sport.pl:

(…) dwie drużyny nie mogą być przydzielane do jednej grupy z tego samego koszyka. Dla przykładu, jeśli Hiszpania i Irlandia zajęłyby pierwsze miejsce w swoich grupach i dostałyby się do koszyka pierwszego, to UEFA jedną z nich musiałaby przesunąć do koszyka drugiego, a awansować z niego inną drużynę. Jeśli Rosja i Dania byłyby w swych eliminacyjnych grupach drugie i zapewniły sobie koszyk nr. 2 to jedną z nich trzeba by było awansować lub zdegradować (do koszyka nr. 1 lub 3), a co za tym idzie pozmieniać też reprezentacje z tamtych koszyków”.

Możliwe zatem, że dojdzie do sytuacji, w której dla danych czterech zespołów będzie tylko jedna możliwa kombinacja, znana już przed losowaniem.

Według jednego z użytkowników Twittera, jeśli Dania wygra swoją grupę kwalifikacyjną, pokonując Irlandię, to grupa B Euro 2020 to: Belgia, Dania, Rosja i Finlandia.
Innego wariantu nie ma.

Dużo wątpliwości wywołały też eliminacje.

Na pierwszy rzut oka wyglądają one standardowo. Dziesięć grup: pięć po pięć drużyn i pięć po sześć. Z każdej awans otrzymują dwie najlepsze. To jednak dopiero 20 miejsc.

Co dalej? Baraże, a tu sytuacja robi się coraz bardziej skomplikowana. Dlaczego? Ponieważ o pozostałe cztery miejsca wcale nie powalczą drużyny z trzecich miejsc. Będą to najlepsi z niższych dywizji Ligi Narodów 2018.

Jak możemy się dowiedzieć:

po zakończeniu fazy grupowej eliminacji, cztery najlepsze drużyny z każdej dywizji Ligi Narodów UEFA, które nie zakwalifikowały się w grupie, otrzymają możliwość dalszego walczenia o uczestnictwo w Euro 2020.

Dalsze walki mają być rozegrane w formie półfinałów i finału. Zatem z każdej czwórki (w domyśle z każdej dywizji) jedna drużyna otrzyma awans. Już jednak wiadomo, że z dywizji A nie będzie czterech drużyn (zapewniły sobie już awans) i czwórka będzie łączona z drużynami z innych poziomów. Zapowiadają się one na tyle skomplikowanie, że UEFA opublikowała film instruktażowy, który można znaleźć tutaj.

Reprezentacja zakwalifikowane na EURO

Powyżej możemy zobaczyć wszystkie drużyny, które już wywalczyły awans. O dwudzieste miejsce bój toczą Słowacja, Węgry i Walia. Dwa ostatnie zespoły zagrają bezpośredni mecz, najbliżej awansu są Węgrzy.

Natomiast wiemy, że w barażach udział wezmą w przypadku Dywizji D: Gruzja, Kosowo, Białoruś i Macedonia Północna. Dywizji C: Szkocja, Norwegia, Serbia. Pozostałe drużyny, które zagrają w barażach to Islandia (dywizja A), Bośnia i Hercegowina oraz Irlandia Północna(dywizja B), a także Bułgaria, Izrael, Rumunia (dywizja C). Ostateczne rozstrzygnięcia przyniosą dzisiejsze mecze, wtedy UEFA dokona ostatecznych podziałów barażowych.

Eliminacje do tak prestiżowej imprezy jeszcze nigdy nie były tak skomplikowane.

Jeżeli przyjrzymy się pozostałym spotkaniom, to losy jednej grupy pozostają nierozstrzygnięte, a w grze wciąż pozostało kilkanaście drużyn. UEFA może jednak obsadzić już tylko pięć miejsc. Mam nadzieję, że kolejne EURO obędzie się bez takich perturbacji, ponieważ zdecydowanie negatywnie wpływa to na prestiż rozgrywek.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

To już naprawdę koniec Gry o tron

Ostatnia seria serialu kontrowersje budziła od pierwszego odcinka. Wczoraj w nocy czasu...
Czytaj wiecej