O japońskiej duszy elektrycznego Lexusa UX 300e

Lexus UX 300e, Elektromobilność, Lexus Electrified, Lexus
Lexus UX 300e, fot. Lexus
Inżynierzy i projektanci Lexusa zdążyli nas już przyzwyczaić do tego, że w ich samochodach czuć ducha japońskiej kultury – tę inspirację widać już na pierwszy rzut oka. Nie inaczej jest w przypadku modelu UX 300e, który właśnie wjeżdża na europejski rynek.

To było nieuniknione. Lexus – niekwestionowany lider alternatywnych napędów – wchodzi w nowy wymiar. Już jesienią zeszłego roku, tuż po prezentacji zjawiskowego konceptu LF-30, wiedzieliśmy, że pierwszym seryjnie produkowanym przez Lexusa modelem elektrycznym będzie UX 300e. Inżynierzy i projektanci marki nie poszli jednak na łatwiznę – to nie tylko kwestia zmiany napędu. Ważne było to, by nowy model wyróżniał się wyrazistym charakterem. Tu zaś pomogło zaczerpnięcie inspiracji z japońskiego dziedzictwa i kultury, do czego konstruktorzy tej marki zdążyli nas już przyzwyczaić.

Pierwszy w pełni elektryczny Lexus

Lexus UX 300e, Elektromobilność, Lexus Electrified, Lexus
Lexus UX 300e już dostępny na wybranych rynkach, fot. Lexus

Jak mówi Tetsuo Miki, który zaprojektował UX 300e we współpracy z głównym inżynierem Takashim Watanabe, wnętrze jest inspirowane japońską architekturą. Dzięki temu, pomimo dość kompaktowych wymiarów zewnętrznych, w środku mamy wrażenie otwartej przestrzeni. Każdy, kto kiedykolwiek znalazł się w klasycznym budynku rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni, szybko znajdzie tu części wspólne. Te wrażenia dopełnia też wyrafinowana stylistyka, której dalekowschodnie korzenie widoczne są na pierwszy rzut oka.

Japońskie domy często mają werandę, która wyznacza płynną granicę między wnętrzem i częścią zewnętrzną. Ułatwia ona przechodzenie z jednego do drugiego. Zaadaptowaliśmy ten pomysł w nowym modelu UX 300e, tworząc płynne przejście między tym, co wewnątrz i na zewnątrz samochodu.

Inspiracji widać tu o wiele więcej. Deska rozdzielcza swoim wykończeniem przypomina ziarno papieru washi, wykorzystywanego choćby w tradycyjnych japońskich drzwiach przesuwanych. Z kolei skórzana tapicerka nawiązuje do liczącej ponad 1200 lat japońskiej techniki szycia sashiko, za sprawą ozdobnych wzorów oraz idealnych krzywych, podkreślających wygląd siedzeń i foteli. To technika bardzo silnie zakorzeniona w japońskiej kulturze i nie dziwi fakt, że projektanci Lexusa postanowili ją wykorzystać w nowym modelu.

Spokój wnętrza Lexusa UX 300e

Lexus UX 300e, Elektromobilność, Lexus Electrified, Lexus
Charakterystyczna faktura skórzanej tapicerki przypomina papier washi, fot. Lexus

Elektryczne samochody charakteryzują się tym, że nie słyszymy dźwięków znanych z aut z silnikami spalinowymi. Skoro kierowca ma szansę, być mniej podatny na hałasy, dlaczego nie sprawić, by docierało do niego ich jeszcze mniej? W Lexusie UX 300e znajdziemy specjalne akustyczne szkło, które chroni użytkowników przez zewnętrznym hałasem, a elektrycznie sterowane szyby dodatkowo spowalniają podczas ich zamykania, co również pozwala mniejszych poziom hałasu.

Kierowca nowego Lexusa ma do dyspozycji także aplikację Lexus Link, która pozwala zdalnie sterować ładowaniem, klimatyzacją, a nawet odszranianiem. Dodatkowo znajdziemy w niej również lokalizator stacji ładowania, pokazując jednocześnie ich dostępność, prędkość ładowania i cenę pobieranej energii. Co zaś najważniejsze – Lexus UX 300e jest już dostępny na wybranych europejskich rynkach. Model stopniowo ma się pojawiać w kolejnych krajach na Starym Kontynencie.

Lexus UX 300e, Elektromobilność, Lexus Electrified, Lexus
Wnętrze Lexusa UX 300e, fot. Lexus

Powinniśmy się już przyzwyczaić do jakości i dbałości o szczegóły, jakie prezentuje Lexus. Z jednej strony może dziwić, że tak długo japoński producent kazał nam czekać na swój pierwszy w pełni elektryczny model, ale po spojrzeniu na UX 300e od razu widać, że kiedy Lexus się za coś bierze, to musi to być wykonane porządnie. Pierwsze wrażenie na widok tego modelu potwierdzają, że warto było czekać. Pozostaje tylko pytanie, kiedy zobaczymy kolejne elektryczne modele w gamie Lexusa? Więcej o UX 300e dowiecie się tutaj.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Pobądź sam

Co tydzień mam za zadanie napisać tutaj coś o kinie. Ostatnimi czasy...
Czytaj wiecej