Olimpiada w Londynie – z brytyjskim humorem.

Otwarcie IO w Lonydnie, zdj via wikimedia commons
Olimpiada w Londynie była wyjątkowa pod wieloma względami. Jednak to co na lata wryło się w pamięć to niebanalna ceremonia otwarcia.

Olimpiada w Londynie była trzydziestą w nowożytnej historii i trzecią rozgrywaną w tym mieście. Choć, od jej organizacji minęło już siedem lat, warto przypomnieć najlepsze momenty z ceremonii otwarcia.

Widowisko wyreżyserowane przez Danny’ego Boyle’a (laureata Oscara za głośny film „Slumdog, milioner z ulicy”) zorganizowano z olbrzymim rozmachem. Nosiło tytuł „Isles of Wonder” (pol. „Wyspy cudów”) i było laurką dla imperium brytyjskiego. Trzeba przyznać, że chyba tylko brytyjczycy potrafią tak pięknie opowiadać o swej historii i być tak z niej dumni. Z drugiej strony mają również olbrzymi dystans do siebie i potrafią oraz lubią śmiać się z samych siebie. Skupmy się więc, na najciekawszych fragmentach ceremonii, gdzie twórcy puszczają oko do widza.

Na wielkiej imprezie sportowej nie mogło zabraknąć, podobnie jak „We are the champions” zespołu Queen, utworu „Titles” multiinstrumentalisty Vangelisa. Utwór został skomponowany do filmu „Rydwany ognia” opowiadającego o historii przygotowań brytyjskich lekkoatletów do igrzysk w 1924 roku.

Olimpiada w Londynie nie mogła się obyć bez tego utworu

Został wykonany w nietypowym składzie. Bardzo ważną rolę w orkiestrze odgrywającej utwór powierzono Rowanowi Atkinsonowi, szerzej znanemu jako Jaś Fasola. Ten oczywiście swój występ ubrał odpowiednio w elementy komediowe. Oprócz tego, jak sobie wymarzył, znalazł się w słynnej scenie z filmu gdzie biegł wśród sportowców po plaży .

Każde Igrzyska Olimpijskie zaczynają się od Sztafety Olimpijskiej

Dzięki niej, Ogień Olimpiski rozpalony od słońca na górze Olimp, trafia do znicza na stadionie gdzie rozgrywana jest Olimpiada. W 2012 roku pochodnia z Ogniem Olimpijskim tradycyjnie zwiedziła cały kraj gospodarza, jednak na sam stadion została dostarczona w dość specyficzny sposób.

Ostatnią drogę pochodnia pokonała w rękach młodej piłkarki Jade Bailey. Nie byłoby by w tym nic dziwnego, z tym że została ona dowieziona na stadion szybką motorówką po Tamizie sterowaną przez samego Davida Beckhama. Chwile później ogień odebrał słynny wioślarz Steve Redgrave i rozpalił specyficzny znicz składający się z 204 mniejszych płomieni symbolizujących każdy z 204 narodów uczestniczących w londyńskich Igrzyskach.

Jednak największy dystans do siebie i poczucie humoru pokazała sama J.W. Elżbieta II Królowa Wielkiej Brytanii

Z pałacu Buckingham na stadion olimpijski eskortował ją nie kto inny a sam James Bond agent 007 Jej Królewskiej Mości. W tej roli wystąpił aktualny Bond czyli Daniel Craig. Oboje zagrali swe role w doskonały sposób. Najbardziej zaskakujące było jednak zakończenie tej podróży – Bond wraz z Królową wylądowali na stadionie na… spadochronach.

To oczywiście tylko pojedyncze migawki z całej ceremonii otwarcia. Program przeciągnął się tak w czasie, że Olimpiada w Londynie została otwarta dzień po. Oficjalne otwarcie przez królową nastąpiło o godzinie 00.18 czyli 18 minut po planowanej dacie. Jeśli macie chwilę czasu, warto wrócić do tego widowiska dostępnego w seriwsie youtube. Oprócz powyższych scen możecie obejrzeć m.in. Erica Idle’a, jednego z Monty Pythonów wykonującego „Always look on the bright side of life”, powrót Spice Girls czy nawet samego Freddiego Mercury’ego bawiącego się z publicznością oraz wiele innych odniesień do historii i popkultury Wielkiej Brytanii.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

To jest napad! – Marek Wałkuski o bandyckim przemyśle w USA i nie tylko

Lada dzień w księgarniach pojawi się To jest napad, kolejna opowieść o...
Czytaj wiecej