Omega uczciła 125-lecia istnienia nowymi zegarkami

Odtworzony historyczny zegarek kieszonkowy z mechanizmem Omega, który zapoczątkował istnienie kultowej firmy, fot. Omega
Odtworzony historyczny zegarek kieszonkowy z mechanizmem Omega, który zapoczątkował istnienie kultowej firmy, fot. Omega
Gdy Louis Brandt w 1848 roku otwierał swój zakład zegarmistrzowski w szwajcarskim Bienne, pewnie liczył na to, że przynajmniej jeden z jego synów odziedziczy po nim fach. Nie mógł się jednak spodziewać, że jego synowie niespełna pięćdziesiąt lat później zrewolucjonizują branżę, a wykreowana przez nich marka stanie się jednym z najbardziej rozpoznawalnych producentów luksusowych zegarków.

Nikogo raczej nie dziwi, że przy okazji 125-lecia istnienia Omega chwali się swoją wspaniałą historią. 19-liniowy mechanizm, który w 1894 roku opracowali Louis-Paul i César Brandtowi, odmienił oblicze zegarmistrzostwa. Nikt wcześniej nie wymyślił tak niezawodnego i skrupulatnie odmierzającego czas werku! Synowie Louisa Brandta wiedzieli jednak, że ich dzieło jest wyjątkowym mechanizmem, dlatego nazwali OMEGA go na cześć ostatniej litery greckiego alfabetu. Pionierska konstrukcja w ciągu zaledwie kilku lat zdobyła olbrzymią popularność, dlatego na początku XX wieku bracia uznali, że jego nazwa stanie się także nazwą ich firmy.

Lata mijały a szwajcarska marka stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych firm produkujących zegarki. W historii, a przy okazji w świadomości milionów ludzi na całym świecie, Omega zapisała się jako firma, która wysłała zegarek na Księżyc. Popularności nie zmniejszył zapewne także fakt, że od dekad jest ona także marką noszoną przez Jamesa Bonda. Nie powinno więc też dziwić, że przy okazji 125. rocznicy istnienia postanowiono uczcić pamięć marki dwoma wyjątkowymi zegarkami.

Pierwszy z nich to nic innego jak odświeżona wersja kultowego mechanizmu 19-liniowego. By podkreślić jego wyjątkowość, Szwajcarzy zdecydowali się wygrzebać kieszonkowe zegarki na tym werku z muzealnych zbiorów i odtworzyć je w Atelier Tourbillon. Efektem mozolnych prac jest wskrzeszenie dziewiętnastu historycznych zegarków.

Do znacznie szerszego grona trafi natomiast zegarek z linii De Ville Trésor w wersji 125th Anniversy Edition. Ta popularna seria ma na świecie niejednego wielbiciela. W wyjątkowym wydaniu otrzymaliśmy natomiast iście królewski model skąpany w burgundzie oraz złocie. Iście królewskie barwy tarczy i skórzanego paska świetnie komponują się z 18-karatowym złotem pokrywającym kopertę oraz delikatne wskazówki i cyfry. Z kolei na deklu znajdziemy pięknie zdobioną informację, że zegarek ten pochodzi z edycji jubileuszowej.

Jubileuszowa odsłona zegarka z linii De Ville Trésor w wersji 125th Anniversy Edition, fot. Omega
Jubileuszowa odsłona zegarka z linii De Ville Trésor w wersji 125th Anniversy Edition, fot. Omega

Ile kosztują te cuda szwajcarskiego rzemiosła zegarmistrzowskiego? Cóż, jubileuszowa Omega De Ville Trésor 125th Anniversy Edition została przez firmę wyceniona na około 68 000 złotych. Niestety nie wiadomo, co stanie się z unikatowymi dziewiętnastoma egzemplarzami historycznych zegarków kieszonkowych. Ich ewentualni nabywcy z pewnością jednak będą musieli sięgnąć do kieszeni bardzo głęboko.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Scarlett Johansson w trailerze “Ghost in the Shell”

Po oficjalnym ujawnieniu informacji, że główną rolę w ekranizacji mangi "Ghost in...
Czytaj wiecej