Doczekaliśmy się telefonów z aparatami Hasselblada – oto seria OnePlus 9

OnePlus 9 Hasselblad, OnePlus, Hasselblad
Fot. OnePlus
Chiński OnePlus od zawsze szczycił się oferowaniem bardzo dobrych telefonów w relatywnie niskiej cenie. Gdzie był haczyk? OnePlusy odstawały od konkurencji w kwestii jakości zdjęć. Nowe modele – OnePlus 9 i OnePlus 9 Pro – mają to jednak zmienić.

Plotki o telefonach OnePlus 9 krążyły po Internecie już od długiego czasu. Wieści o dużych inwestycjach firmy w technologię mobilnej fotografii nie uszły uwadze obserwatorom rynku. Według tych plotek OnePlus nawiązał współpracę z Hasselbladem – legendą branży tradycyjnych aparatów i obiektywów. Efektem tej współpracy jest natomiast seria telefonów, na którą składają się modele 9 oraz 9 Pro. Oba są unowocześnione pod każdym względem w porównaniu do modeli poprzedniej generacji. Największy nacisk położono jednak – a jakże – na aparaty. Na razie wszystkim zapewnieniom musimy jednak wierzyć na słowo.

OnePlus 9 z systemem Hasselblad Camera for Mobile

OnePlus, Hasselblad
Fot. OnePlus

Osoby, które liczyły na to, że Hasselblad zaprojektuje za OnePlusa cały system fotograficzny, zapewne poczują się rozczarowane – to nie miało miejsca. Hasselblad pomógł w jednym, istotnym aspekcie: przetwarzaniu kolorów przez aparat. Mechanizm Natural Color Calibration od legendarnego producenta ma sprawić, że fotografie będą wyglądały naturalnie, wiernie oddając fotografowaną scenę.

Za resztę odpowiadają Sony i OnePlus, ale kto wie – może taki mariaż ekspertów faktycznie zaowocował czymś niesamowitym. OnePlus 9 wyposażony jest w matrycę Sony IMX689, a OnePlus 9 Pro w Sony IMX789. Obie są 48-megapikselowe, 1/1,43 cala i f/1.8, wykorzystując siedem obiektywów. Różnica leży w optycznej stabilizacji obrazu, która obecna jest tylko w modelu Pro.

Pewne drobne różnice znajdziemy też w dodatkowych modułach. Oba nowe OnePlusy wykorzystują 50-megapikselową matrycę Sony IMX766 (1/1,56 cala, f/2.2) do modułu szerokokątnego, oba mają dwumegapikselową matrycę monochromatyczną. OnePlus 9 Pro ma jednak dodatkowy 8-megapikselowy moduł telefoto z trzykrotnym zoomem optycznym.

Aparaty w nowych OnePlusach w teorii robią wrażenie, ale nie samym aparatem człowiek żyje

OnePlus 9 Hasselblad, OnePlus, Hasselblad
Fot. OnePlus

Na szczęście świetnie zapowiada się też reszta telefonu. Szczególnie ciekawie prezentuje się wyświetlacz w modelu Pro. To 6,7-calowy ekran QHD LTPO OLED (dużo skrótów, ale to oznacza, że wykorzystuje technologie wysokiej klasy) z innowacyjnym systemem odświeżania ekranu. To jest zmienne w zakresie od 1 Hz do 120 Hz – co ma gwarantować bardzo wysoką płynność działania przy jednoczesnych wysokich oszczędnościach zużycia energii w akumulatorze. Model OnePlus 9 ma zwykły, 120-hercowy wyświetlacz AMOLED 1080p.

Oba telefony obsługują technikę szybkiego ładowania z mocą 65 W (przewodowo) i 50 W (bezprzewodowo w modelu Pro) oraz 15 W (bezprzewodowo w modelu 9). To oznacza, że uzupełnianie energii w ich akumulatorach będzie kwestią minut. OnePlusy 9 powinny być też szybkie – za wydajność odpowiada w nich najnowszy układ Snapdragon 888 z modemem 5G i bardzo szybką pamięcią.

OnePlus 9 z Hasselblad Camera for Mobile to być może jedne z najlepszych telefonów na rynku – ale niestety, przestały być okazyjnie wycenione

OnePlus, Hasselblad
Fot. OnePlus

OnePlus wyraźnie celuje w rywalizację z najlepszymi – w tym z Galaxy S czy z iPhone’em. Niestety widać to również w cenach nowych telefonów. Te prezentują się następująco: OnePlus 9 w konfiguracji 8/128 GB ma kosztować 3349 zł. Z kolei 9 Pro, w zależności od tego, czy wybierzemy 8/128 GB, czy 12/256 GB, to już wydatek rzędu odpowiednio 4299 zł lub 4699 zł.

Autor artykułu
More from Maciej Gajewski

GDY CYFROWE KORPORACJE PRZEJMUJĄ KONTROLĘ NAD ŚWIATEM

Coraz ciężej funkcjonować w społeczeństwie bez korzystania z cyfrowych nowinek. Coraz bardziej...
Czytaj wiecej