OPTE, czyli co zrobić, żeby wygryźć Photoshopa

opte
Czy już niedługo OPTE umożliwi rezygnację z poprawiania zdjęć? źródło: Pixabay
Bez wątpienia ambitny cel postawili sobie twórcy OPTE. Chcą rywalizować z grafiką komputerową, ale deklarują, że oferują przy tym coś więcej.

Niedoskonałości skóry to największy wróg dobrych zdjęć w mediach społecznościowych, w portfolio czy nawet CV. Od kiedy grafika komputerowa zaczęła rozwijać się w tym kierunku, programy takie jak Photoshop wspomagały ludzi w obróbce zdjęć. Natomiast teraz pojawia się OPTE.

Pierwszy raz o OPTE usłyszeliśmy przy okazji Consumer Electronics Show (CES) w 2019 roku. Uważa się, że to targi, które wyznaczają trendy i kierunek rozwoju technologii na świecie.

Czym właściwie jest ten wynalazek?

Urządzeniem z wbudowanym cyfrowy aparatem, który ma za zadanie rozpoznać kolor i pigmentacje skóry. Szuka na skórze blizn, przebarwień i piegów za pomocą niebieskich diod LED. Jest w stanie rejestrować 200 obrazów na sekundę

To wszystko sprawia, że jest wyczulony bardziej niż ludzkie oko aż trzykrotnie. Jednocześnie analizuje aż do 24 tysięcy zdjęć naszej skóry. Jednak jak zapewniają producenci nie liczy się tylko efekt wizualny. On naprawdę poprawi naszą skórę.

Wspomnianym producentem wynalazku jest Procter and Gamble.

Firma znana z takich marek jak Always, Gilette, Old Spice czy Braun. Jak twierdzą, prace nad nim rozpoczęli już dziesięć lat temu. Teraz już wiemy, że na skórę podawana jest odpowiednia ilość pigmentu oraz serum z witaminami, które docelowo ma sprawić, by na przykład przebarwienia na skórze zniknęły.

Wykonywana przez OPTE terapia światłem ma posiadać trzy różne poziomy pigmentacji – lekki, średni i głęboki. Podawana jest w bardzo małych dawkach przez rozpylacz o grubości mniejszej niż włos.

Dotychczas urządzenie pokazano na wspomnianych targach wybranej grupie dziennikarzy i testerów. Do regularnej sprzedaży trafić miało w lecie 2020 roku. Wciąż jednak brak informacji o regularnej dystrybucji.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Jesień i zima nie muszą oznaczać rezygnacji z treningu

Duża część osób, które regularnie oddaje się aktywności fizycznej, robi to nie...
Czytaj wiecej