Ostatni taniec – o złotej erze Byków

Pomimo tego, że na co dzień nie interesuję się sportem, to nie było tak zawsze. Jako dziecko często zarywałem noce, by wraz ze starszym bratem oglądać mecze NBA. Kiedy myśli się o koszykówce lat dziewięćdziesiątych, to najprawdopodobniej myśli się o Chicago Bulls.

Tak właśnie było. Kiedy nie spaliśmy oglądając mecz, na 99% oglądaliśmy właśnie mecz Byków z Chicago. To był złoty okres tej drużyny, której gwiazdą była legenda koszykówki – Michael Jordan. Ja sam byłem zainteresowany tym sportem w zasadzie tylko ze względu na osobę samego Jordana. Kiedy więc zakończył on ostatecznie swoją karierę, ja przestałem oglądać NBA. Ale oczywiście nie tylko Jordan był w tamtym czasie gwiazdą, ponieważ dowodził on jednym z najlepszych zespołów w historii tego sportu, w skład którego wchodzili również Scottie Pippen i Dennis Rodman. Wciąż pamiętam plakaty tych zawodników, które mieliśmy rozwieszone na ścianach pokoju – ale wiadomo, królował oczywiście Michael „Air” Jordan.

Kadr z serialu dokumentalnego "Ostatni Taniec"; fot. Netflix Polska
Kadr z serialu dokumentalnego “Ostatni Taniec”; fot. Netflix Polska

Tamte czasy wspominam teraz z ogromną nostalgią. Tyczy się to zarówno samych meczów, ale też czasu spędzanego ze starszym bratem. Nigdy później sport nie był znaczący w moim życiu na tyle, by zacieśniać moje więzi z inną osobą. Dlatego zawsze, kiedy widzę Michaela Jordana lub logotyp Byków, wspominam tamte czasy. Gdy zobaczyłem informację, że Netflix będzie emitował serial dokumentalny o Jordanie oraz Chicago Bulls z okresu ich największej świetności, wiedziałem, że nie mogę tego przegapić.

Serial dokumentalny Ostatni taniec powstał we współpracy Netflixa z ESPN Film. Składa się on z 10 odcinków. Co tydzień w poniedziałek będziemy mogli obejrzeć kolejne dwa nowe odcinki. Do tej pory pojawiły się właśnie dwa pierwsze. Najpierw poznajemy zarys postaci Michaela Jordana, jego początki, trochę informacji z dzieciństwa i to, jak rozpoczął swoją grę w Bykach. W drugim odcinku poznajemy sylwetkę Scottiego Pippena, która buduje nam kontekst do kolejnych informacji o Jordanie.

Na razie serial wygląda na rzetelną reporterską robotę.

Mam wrażenie, że najmniej z niego wyniosą osoby, które historie tej drużyny mają w małym palcu. Ale wiadomo, że raczej nie dla nich powstała ta produkcja. Na pewno wrażenie robią materiały archiwalne, ale też wywiady z gwiazdami NBA, legendarnymi trenerami i rodzinami. Sama forma dokumentu nie jest tu niczym odkrywczym – ot „gadające głowy”. Jednak i tak widać, że jest to bardzo dobra produkcja.

Kadr z serialu dokumentalnego "Ostatni Taniec"; fot. Netflix Polska
Kadr z serialu dokumentalnego “Ostatni Taniec”; fot. Netflix Polska

Jestem bardzo ciekawy, co będzie pokazane w kolejnych odcinkach. Już po dwóch pierwszych mogliśmy dowiedzieć się wielu rzeczy o drużynie Byków i o niektórych z nich nie widziałem wcześniej nic. Zapowiada się z tego bardzo duża dawka wiedzy, która spodoba się nie tylko fanom koszykówki i samego Jordana oraz Chicago Bulls, a po prostu ludziom, którzy dorastali w czasach, gdy ci sportowcy święcili tryumfy.

Nie pozostaje nic innego, jak czekać na poniedziałek (ale teraz i tak wszystkie dni wyglądają tak samo) i zabrać się za oglądanie kolejnych dwóch odcinków dokumentu “Ostatni Taniec”. Być może teraz poznamy bliżej sylwetkę Rodmana, który był niezwykle barwną (łagodnie to określając) postacią NBA.

Kadr z serialu dokumentalnego "Ostatni Taniec"; fot. Netflix Polska
Kadr z serialu dokumentalnego “Ostatni Taniec”; fot. Netflix Polska
Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

(Nie)znajomi – idźmy do kina się zapoznać

Polska komedia, która jest zabawna? W dzisiejszych czasach to rzadkość, ale nie...
Czytaj wiecej