Ostatnie oscarowe premiery

Na pewno wszyscy doskonale sobie zdajecie sprawę z tego, że w nocy z niedzieli na poniedziałek, polskiego czasu, odbędzie się gala wręczenia Nagród Akademii Filmowej – potocznie zwanych Oscarami. Mogliście jeszcze nie mieć okazji zobaczyć wszystkiego, ale ten weekend to zmienia.

Dlaczego? Jeśli weźmiemy pod uwagę najważniejsze kategorie, w jakich są nominowane są filmy, to właściwie większość z nich miała juz swoje premiery na polskich ekranach. Brakowało nam tylko trzech filmów: Roman J. Israel, Esq., Lady Bird oraz Jestem najlepsza. Ja, Tonya. Niestety, pierwszego z nich nie zobaczymy przed niedzielnym wieczorem, ponieważ nie ma on daty oficjalnej polskiej dystrybucji. Może się skończyć tak, że dopiero po otrzymaniu jakiejś nagrody, film zostanie u nas wydany od razu na rynku DVD i Bluray lub pojawi się w jednym z serwisów streamingowych. Nie jest to rozwiązanie idealne, gdyż chciałbym mieć jednak możliwość obejrzenia filmu w kinie, ale lepsze to, niż nic.

Pozostałe dwa tytuły, o których wspomniałem wyżej, wchodzą dziś właśnie na ekrany naszych kin i sądzę, że naprawdę warto się im przyjrzeć, nawet jeśli nie interesują nas same nagrody. Oba filmy zostały bardzo dobrze odebrane przez zarówno światowych widzów, jak i krytykę.

Lady Bird

Lady Bird to debiut reżyserski aktorki i scenarzystki Grety Gerwig, znanej z takich filmów jak Frnaces Ha oraz Mistress America. Pamiętam, że jak pierwszy raz zobaczyłem film z jej udziałem, wiedziałem że jeszcze nie raz mnie zachwyci i nie pomyliłem się. To kobieta absolutnie zwariowana i to w najlepszym z możliwym tego słowa znaczeniu, która charakteryzuje się niesamowitym poczuciem humoru. Gdy dowiedziałem się o jej reżyserskim debiucie, to było pewne, że może to być film doskonale wpasowujący się w moje gusta, pomimo tego, że sama Gerwig w nim nie występuje.

Jest to historia młodej, zbuntowanej nastolatki, która uczy się w katolickim liceum. To opowieść o dojrzewaniu, która ponoć charakteryzuje się niezwykłą prostotą i szczerością, co na pewno wychodzi na plus całej produkcji. W filmie naprawdę doskonali aktorzy młodego pokolenia: Saoirse Ronan, którą możecie kojarzyć z filmów takich jak Pokuta oraz Grand Budapest Hotel . Partnerują jej Timothée Chalamet (gwiazda tegorocznego Tamte dni, tamte noce) oraz Lucas Hedges – doskonały w ubiegłorocznym, najlepszym dla mnie filmie, Manchester by the Sea oraz pojawiający się na drugim planie w Trzy billboardy za Ebbing, Missouri.

Ja idę już jutro, a Wy?

Jestem najlepsza. Ja, Tonya

Jeżeli jednak ta pozycja nie wydaje się Wam ciekawa, to koniecznie rzucie okiem na film Jestem najlepsza. Ja, Tonya. Tonya Harding to amerykańska łyżwiarka figurowa, która odnosiła bardzo duże sukcesy sportowe w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Niestety, zamieszanie w pewien skandal sprawiło, że wszystko przepadło. Tonya została oskarżona o spisek, mający na celu uniemożliwienie jej koleżance startu w zawodach. Był to bardzo głośny sportowy skandal, jeden z największych, jakie miały miejsce w Stanach Zjednoczonych.

W bohaterkę wciela się australijska piękność Margot Robbie (Wilk z Wall Street), której rola podobno jest tak dobra, że ma naprawdę duże szanse na tegorocznego Oscara. Oczywiście nie jest przesądzone, gdyż konkurencja w jej kategorii jest bardzo mocna. Podobnie wyglada sytuacja w przypadku aktorki drugoplanowej, Allison Janney, która w filmie wciela się w rolę matki Toni.

Szanse każdego są spore

Jaki będzie wynik i kto wygra w tegorocznym wyścigu oscarowym? Ciężko powiedzieć, gdyż każdy (no, prawie każdy) z kandytatów ze wszystkich kategorii, jest naprawdę bardzo silny. Cieszy mnie to, bo ostatecznie kto by nie wygrał, to będę zadowolony. Oczywiście mam swoich faworytów, ale po sensach w ten weekend jeszcze wiele może się zmienić.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Przedszkolanka – liczy się ciężka praca czy talent?

Maggie Gyllenhaal wiele osób zna z tego, że jest siostrą swojego brata....
Czytaj wiecej