Miniaturowe organy, wykonane jedynie z papieru!

Organy piszczałkowe mogą mieć różne rozmiary i zastosowania, kosztując przy tym setki tysięcy dolarów. Tnąc koszty, pewien Rosjanin postanowił stworzyć ich miniaturową wersję... wykorzystując w tym celu jedynie papier!

Organy piszczałkowe mogą mieć różne rozmiary i zastosowania, kosztując przy tym setki tysięcy dolarów. Tnąc koszty, pewien Rosjanin postanowił stworzyć ich miniaturową wersję… wykorzystując w tym celu jedynie papier!

Gdy mowa o rosyjskiej myśli technicznej, przed oczami pojawia mi się scena z filmu “Armageddon”, gdzie Lev Andropov (grany przez Petera Stromare’a) naprawia silnik statku, waląc w niego kluczem francuskim. Sposób dobry, jak każdy inny – grunt, że zadziałało, a asteroida nie zniszczyła naszej planety… Wracając jednak do rzeczywistości: Aliaksei Zholner pokazał niedawno, że Rosjanie znają się także na znacznie delikatniejszej robocie. Jego miniaturowe organy robią ostatnio furorę – głównie dlatego, że w 99,9% składają się z papieru!

Miniaturowe organy piszczałkowe, stworzone wyłącznie z papieru, fot. Aliaksei Zholner / Youtube

Aliaksei Zholner jest zapalonym modelarzem. Jego kanał YouTube pokazuje, że mamy do czynienia ze specem od “ożywiania” papierowych miniatur (od silniczków, po katiusze). Jego organy są jednak tak złożone, że biją poprzednie projekty na głowę! Jedynym elementem, który nie został tu wykonany z papieru, jest przesłona pozwalająca zajrzeć do wnętrza instrumentu (widoczna na filmie). No i oczywiście balonik, będący odpowiednikiem miecha bądź dmuchawy, które w oryginale zasilają organy piszczałkowe w niezbędne do gry powietrze.

Nie jest to może origami, ale papierowe organy Aliakseia zdecydowanie robią wrażenie. Oczywiście teraz, gdy Zholner wyznaczył pewien “szlak”, każdy zainteresowany mógłby samemu zrobić podobne organy na własny użytek. Nie jest to jednak prosta sprawa.

Autor podkreśla, że konstrukcja jest bardzo złożona i nie zamierza (przynajmniej w najbliższym czasie) tworzyć szablonów czy filmików instruktażowych. Jedyną podpowiedź stanowią więc jego wpisy na forum modelarskim. Tutaj kryje się jednak pewien haczyk…

Instrukcja napisana została w ojczystym języku twórcy, zatem by z niej skorzystać, należy wykazać się nie tylko zwinnymi palcami i sporą dozą cierpliwości, ale też znajomością języka rosyjskiego. Chętnych do podjęcia tego wyzwania, odsyłam do źródeł. Powodzenia (przyda Wam się)!

 

Autor artykułu
More from Damian Halik

Mission Critical – nosidełko dla taty od zadań specjalnych

Dzień Ojca zbliża się wielkimi krokami, może więc pora zastanowić się nad...
Czytaj wiecej