Święto Pary okiem… drona.

Wolsztyn – niewielkie miasto w Wielkopolsce wyróżnia się jedną niesamowitą rzeczą: ostatnią czynną parowozownią w Europie. Co roku na przełomie kwietnia i maja zjeżdżają się tam tysiące ludzi, aby podziwiać majestatyczne lokomotywy w ruchu podczas Parady Parowozów.

Wolsztyn – niewielkie miasto w Wielkopolsce wyróżnia się jedną niesamowitą rzeczą: ostatnią czynną parowozownią w Europie. Co roku na przełomie kwietnia i maja zjeżdżają się tam tysiące ludzi, aby podziwiać majestatyczne lokomotywy w ruchu. To Słynna Parada Parowozów.

Tegoroczna impreza odbyła się w pierwszy weekend maja i zgromadziła 12 maszyn z trzech krajów, w tym słynny DR 18 201 – najszybszy działający parowóz na świecie. Niemiecka maszyna wyciąga ponad 180 kilometrów na godzinę. Przez cały dzień lokomotywy prezentowały się publiczności na torach wokół wolsztyńskiej szopy (tak żargonowo określa się parowozownię) solo, parami i sprzęgnięte wszystkie razem. Dodatkowo przygotowano masę innych atrakcji, można było zajrzeć prawie w każdy kąt zakładu czy podejrzeć obrządzanie parowozu po pracy. To już 23 edycja tej imprezy która wystartowała w 1993 roku przez kilka lat organizowano również wybory Miss Świata Parowozów. Oczywiście ten tytuł otrzymywały dziewczyny nie lokomotywy, które automatycznie stawały się mecenasami parowozowni. Ostatnia Miss (2011), Patrycja Dorywalska dotarła do finałowej piątki w wyborach Miss Polonia 2012.

Ol49-59 prowadzący pociąg specjalny. zdj. MOs810 via wikimedia commons

Wolsztyńska parowozownia powstała w 1907 roku i nieprzerwanie działa do dziś. Jeszcze dwa lata temu codziennie wysyłała lokomotywy do obsługi regularnego ruchu na trasie Wolsztyn Poznań. Obecnie jest nadal pod parą, ale wozy stacjonujące w Wolsztynie używane są jedynie do prowadzenia pociągów okolicznościowych. Dzięki porozumieniu właściciela zakładu (PKP Cargo) i władz lokalnych parowozy z Wolsztyna często można spotkać na szlakach zwłaszcza w okresie letnim. Na tegorocznej imprezie zapowedziano, że od początku przyszłego roku parowozownia stanie się instytucją kultury. Oczywiście „szopa” to nie tylko „Święto pary”, zakład działa cały rok, codziennie od 8-15. Izba muzealna czynna jest w takich samych godzinach. Przy odrobinie szczęścia można trafić na obrządzanie lokomotywy, a za odpowiednią opłatą przejechać się w kabinie maszynisty, lub… spędzić noc na terenie parowozowni. Gorąco polecamy dodanie Wolsztyna do trasy swych wakacyjnych podróży, naprawdę warto.

Więcej informacji na stronie: parowozowniawolsztyn.pl

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Muzyka z Polskich Legend

Twórcy Legend Polskich nie poprzestają tylko na filmach. Dookoła nich pojawiają inne...
Czytaj wiecej