Na Piccadilly Place “rzucono nowe światło” na historię Manchesteru

Lampy świecące na Piccadilly Place, fot. Acrylicize
Lampy świecące na Piccadilly Place, fot. Acrylicize
Designerzy z całego świata nieraz udowadniali, że odważne i przykuwające wzrok projekty potrafią diametralnie odmienić oblicze nawet najbrzydszych miejsc na Ziemi. Dlaczego więc miałoby się nie udać z Manchesterem, który może nie powala swym postindustrialnym charakterem, ale ma wspaniałą, wartą podkreślenia historię i urokliwy mikroklimat. Zobaczcie, co zagościło na Piccadilly Place.

Manchester miał niebagatelny wpływ na technologiczny postęp, jaki dokonał się w okresie brytyjskiej rewolucji przemysłowej. Wiele milowych kroków w kierunku nigdy wcześniej nieobserwowanego na taką skalę rozwoju dokonano właśnie w tym mieście. Każdy bum ma jednak swój kres, a jednostki, które nie potrafią przystosować się do nowych warunków, zostają w tyle. Dziesięciolecia więc mijały, a miasto funkcjonowało w cieniu swej dawnej sławy. Dziś ta łatka ośrodka przemysłowego ciąży nieco  Manchesterowi, ale i to można zmienić, stawiając na odważny design. Nowa rewolucja rozpoczęła się na Piccadilly Place.

Klosz lampy na Piccadilly Place poświęconej pamięci Ernesta Rutherforda, fot. Acrylicize
Klosz lampy na Piccadilly Place poświęconej pamięci Ernesta Rutherforda, fot. Acrylicize

Rewitalizacja jednego z reprezentatywnych miejsc w sercu Manchesteru była planem minimum. Piccadilly Place zyskało nowe oblicze, a w ramach ożywiania tamtejszego krajobrazu oraz próby nadania nowego kierunku wizualnego rozwoju miasta, designerom pozwolono puścić wodze fantazji. Ci zaś odpowiedzieli ciekawą koncepcją połączenia miejsc użytku publicznego z elementami opowiadającymi o historii aglomeracji. Żartobliwie o projekcie na Piccadilly Place mówi się, że rzuca on nowe światło na dorobek Manchesteru. Projektantom podczas pracy przyświecały słowa sir Roberta Peela, byłego premiera Wielkiej Brytanii (1834-35, 1841-46):

To, co Manchester robi dziś, reszta będzie robić jutro.

Za koncepcję nowej atrakcji odpowiadają architekci ze studia Acrylicize. Jego założyciel, James Burke, o lampach z Piccadilly Place mówi krótko:

Manchester miał niezwykły wkład w rozwój technologiczny, ale największym zaszczytem było opowiedzenie historii nie tylko miasta, ale i jego mieszkańców. Mamy nadzieję, że nasze lampy zbliżą do siebie ludzi i wpiszą się w przyszłe dziedzictwo Manchesteru.

Lampa na Piccadilly Place nawiązująca do "pracowitych pszczółek" (symbol Manchesteru), fot. Acrylicize
Lampa na Piccadilly Place nawiązująca do “pracowitych pszczółek” (symbol Manchesteru), fot. Acrylicize

Każda z pięciu lamp na Piccadilly Place jest inna – różnią je czasy, do których się odnoszą, charakterystyczne elementy oraz rozmiary. Wśród ich stylów odnajdziemy nawiązania do epoki wiktoriańskiej, secesji, art déco, modernizmu czy sztuki współczesnej. W design poszczególnych instalacji wpisano też elementy upamiętniające: związanych z Uniwersytetem w Manchesterze Ernesta Rutherforda (noblista w dziedzinie chemii) i Alana Turinga (ojciec sztucznej inteligencji), Chetham’s Library (najstarsza biblioteka publiczna w Wielkiej Brytanii) i manchesterski symbol – pracowite pszczółki. Ostatnia z lamp skierowana jest w przyszłość, niejako oświetlając nowe kierunki rozwoju. Najmniejsza z instalacji ma 3,4 metra wysokości, najwyższa zaś 6 metrów.

Lampa na Piccadilly Place poświęcona pamięci Alana Turinga, fot. Acrylicize
Lampa na Piccadilly Place poświęcona pamięci Alana Turinga, fot. Acrylicize

Poza walorami wizualnymi nowa atrakcja na Piccadilly Place ma też być funkcjonalna. Lampy wieczorami wykonują swoje zadanie – świecą, a ich klosze zapewniają ochronę przed deszczem. Dodatkowo w okresie zimowym zapewnią też ogrzewanie.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Future Piano zastąpi odchodzący do lamusa fortepian?

Już sama nazwa projektu, dla którego finansowanie próbuje znaleźć Sarah Nicolls, daje...
Czytaj wiecej