Pierwszy odrzutowiec Lexusa w „Men In Black: International“

Motoryzacja i kinematografia są jak stare dobre małżeństwo – niemal od zawsze razem, dobrze się dogadują, a jeszcze lepiej razem wyglądają. Filmy to idealne miejsce na promocje marek, nowych modeli oraz koncepcyjną zabawę.

Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że praktycznie każdy bohater filmowy, musi się jakoś przemieszczać między poszczególnymi lokalizacjami. Jak najlepiej to zrobić? Oczywiście samochodem. Kino, a zwłaszcza filmy akcji, są świetną okazją dla producentów, by pokazać np. swój nowy model. Dobrze znane są takie współprace jak Aston Martin i James Bond, w ostatnich latach BMW i seria „Mission: Impossible“ lub Audi, którego modelami jeździł Tony Stark w filmach Marvela. Często pojawienie się samochodu w filmie, może sprawić, że ogromnie wzrośnie zainteresowanie modelem – tak było w przypadku nowej generacji Mini Coopera po występie w filmie „Włoska robota“ z 2003 roku. Lexus również ma się czym pochwalić, jeżeli chodzi o występy w filmach.

Lexus i kino

W 2002 roku w filmie „Raport mniejszość“ Stevena Spielberga, bohater grany przez Toma Cruise’a, przemierzał miasto w Lexusie 2054, futurystycznym pojeździe stworzonym specjalnie na potrzeby filmu. Jest to jeden z przypadków, kiedy żałuję, że dany samochód nie wszedł do seryjnej produkcji, gdyż prezentował się naprawdę ciekawie.

Lexus 2054 z filmu „Raport mniejszości”

Lexus skonturował również Skyjet – statek kosmiczny, który pojawił się w „Valerian i miasto tysiąca planet“. Co prawda w tym wypadku nie mogliśmy liczyć na faktyczne wprowadzenie tego pojazdu do produkcji, jednak Lexus udowodnił, że jeśli chodzi o futurystyczne projekty, to zna się na tym jak mało która marka. Nawet współczesne modele producenta wyglądają tak, jakby wybiegały w przyszłość o kilka lub kilkanaście lat i dzięki temu, patrzy się na nie z zachwytem i fascynacją.

Z bardziej „przyziemnych“ rzeczy, należy wymienić sportowe coupé od Japończyków, czyli Lexusa LC 500. On również zaliczył swój filmowy występ i to w jednym najbardziej kasowych filmów Marvela – w „Czarnej panterze“. Pasował on do tej produkcji idealnie, przez swój drapieżny charakter, ale również przez olbrzymią ilość najnowszej motoryzacyjnej technologii, co pasowało jak ulał do głównego bohatera filmu.

Lexus w czerni

Na koniec znów przenosimy się nieco w przestrzeń międzygwiezdną. Tym razem Lexus pojawia się w najnowszej odsłonie przygód agentów broniących Ziemi przed złymi najeźdźcami z kosmosu. „Men In Black: International“ kilka dni wszedł na ekrany naszych kin. Poza Chrisem Hemsworthem, Tessą Thompson w filmie zobaczymy również najnowszego Lexusa RC F. Oczywiście możemy również liczyć, że sam samochód zaskoczy nas czymś więcej, niż tylko piękną sylwetką i szybką jazdą. Nie po to się przecież zaprasza do współpracy taką markę, jak Lexus. RC F może się transformować w „pierwszy odrzutowiec“ tej marki – w QZ 618 Galactic Enforcer.

Odrzutowiec Lexusa odzwierciedla przyszłość całej marki Lexus – w dalekiej, bardzo dalekiej przyszłości. Z najbardziej zaawansowaną technologią walki z kosmitami, osiągami i wyrafinowaną stylistyką, jest klasą samą w sobie.

– Lisa Materazzo, wiceprezydent Lexusa ds. marketingu.

Lexus QZ 618

Jeffrey Godsick, wiceprezydent ds. marki i globalnej współpracy Sony Pictures Motion Picture Group, wie że Lexus jest idealny dla agentów MIB.

Sportowe coupé Lexus RC F i odrzutowiec QZ 618 Galactic Enforcer stanowią perfekcyjne pojazdy dla naszego zespołu agentów Men in Black, kiedy chronią galaktykę.

Niestety, tym razem nie udało się stworzyć tego pojazdy w realnym świecie. Został on w całości wygenerowany komputerowo. Jednak znając historię marki i ich współpracy ze studiami filmowymi, wiemy że w swoich wizjach zawsze przemycają nieco planów odnośnie designu. Kto wiem, może za kilkadziesiąt lat, takimi właśnie odrzutowcami ze stajni Lexusa będziemy się przemieszczać.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Łowca i piękne panie

Od dziecka lubiłem oglądać ekranizacje bajek i baśni. To takie gatunki, w...
Czytaj wiecej