“Podróże z Zakiem Efronem” – z lekkością o świecie [Recenzja]

Podróże z Zakiem Efronem, Netflix
"Podróże z Zakiem Efronem" (4. odcinek 1. sezonu), fot. Netflix
Cieszy fakt, że pomijając ogromną ilość treści wszelkiego rodzaju, Netflix wciąż potrafi zaskakiwać niezwykłymi produkcjami, które ogłada się dobrze nie tylko ze względu na wartość, ale też ich lekkość. Tak można podsumować niezwykle ciekawe "Podróże z Zakiem Efronem".

W ostatnich tygodniach, a może nawet miesiącach, gdy naciskam na pilocie klawisz z napisem “Netflix” i przez kolejnych kilka minut szukam czegoś, co mógłbym obejrzeć, często ostatecznie nie włączam niczego. Na tym najpopularniejszym serwisie streamingowym jest już taki ogrom treści, że niekiedy naprawdę trudno się zdecydować na wieczorny seans. Nie pomaga też algorytm rekomendacji, który często robi coś odwrotnego, niż to do czego teoretycznie został stworzony. Nie tracę jednak nadziei. W katalogu wciąż pojawiają się bowiem tytuły, które zdecydowanie warto obejrzeć. Często, jak ostatnio “Podróże z Zakiem Efronem”, wybawienie pojawia się niespodziewanie.

Zac Efron zaskakuje

Podróże z Zakiem Efronem, Netflix
“Podróże z Zakiem Efronem” (2. odcinek 1. sezonu), fot. Netflix

Jako aktor Zac Efron już dawno przestał być dla mnie tych słodkim nastolatkiem z serii “High School Musical” od Disneya. Już nawet nie chodzi o to, że dorósł i stał się mężczyzną – sama jego kariera bardzo się rozwinęła. I choć od czasu do czasu zagra rolę w głupkowatej komedii, to ma na koncie również dobre role dramatyczne w docenianych przez krytyków i publiczność filmach. Zresztą, ja od dawna mam do tego człowieka pewną słabość i wiele sympatii do tego, co robi. Teraz zyskał jej jeszcze więcej.

Niedawno na Netflixie pojawił się serial dokumentalny “Podróże z Zakiem Efronem” (ang. “Down to Earth with Zac Efron”) i ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu niemal pokochałem tę produkcję. Zac Efron wraz Darinem Olienem, będącym guru od zdrowego żywienia i trybu życia, przemierzają rozmaite zakątki świata. Ich celem jest poszukiwanie odpowiedzi na pytania związane z życiem w zgodzie z naturą i przyszłością naszej planety. Tak w uproszeniu, oczywiście. Choć może się wydawać, że istnieje wiele tego typu programów, ten ma jednak coś, co przyciąga, zachęcając do dalszego oglądania…

Chęć poznania

Podróże z Zakiem Efronem, Netflix
“Podróże z Zakiem Efronem” (2. odcinek 1. sezonu), fot. Netflix

Tym czymś jest Zac Efron. A poważnie, chodzi o jego chęć odkrywania i poznawania pewnych zagadnień. Aktor pokazuje się tutaj ze strony, z jakiej kompletnie go nie znałem. Już w pierwszym odcinku, kiedy to bohaterowie udają się na Islandię w celu poznania alternatywnych źródeł energii, widzimy, jak bardzo Efron jest tym wszystkim zachwycony. Jak wielkie wrażenie robi na nim to, co widzi i jak zdaje sobie sprawę z tego, że gdyby inne kraje – a zwłaszcza Stany Zjednoczone – brały przykład z Islandii, świat byłby o wiele zdrowszym miejscem.

W jednym z kolejnych odcinków ekipa udaje się na Sardynię, gdzie odsetek stulatków jest jednym z najwyższych na świecie. Próbując odkryć “sekret długowieczności”, Efron dochodzi do wniosków, które mogłyby się nam wydawać oczywiste, ale jednak często o nich zapominamy. Wszystko to, dzieje się w sposób luźny, niepozbawiony osobistego uroku i po prostu ciekawy.

Miłe spędzenie czasu

Podróże z Zakiem Efronem, Netflix
“Podróże z Zakiem Efronem” (6. odcinek 1. sezonu), fot. Netflix

“Podróże z Zakiem Efronem” to produkcja luźna, przyjemna, ale i dająca nam wiele ciekawych informacji. Lubię w taki sposób zdobywać wiedzę (nawet jeśli nie jest ona zbyt specjalistyczna). Nie wszystko w programie jest odkrywcze, ale na pewno może zainteresować wiele osób i obudzić w nas ciekawość poznania niektórych zagadnień dokładniej. To program, o którym myślimy, że włączymy tylko jeden odcinek do sobotniego śniadania, a łapiemy się na tym, że w porze obiadowej już obejrzeliśmy wszystko. Warto jeszcze nadmienić, że całość jest naprawdę pięknie kręcona, a niektóre widoki zapierają dech. Może nie jest to przyrodnicza produkcja BBC, ale i tak warto.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Pennywise powraca!

W 2017 roku na ekranach naszych kin mogliśmy zobaczyć adaptację jednego z...
Czytaj wiecej