Powrót do przyszłości – Polonez i carsharing

Nowa gwiazda carsharingu w Warszawie - Polonez Caro. Zdj. Panek CS
Firma Panek zajmująca się wynajmem samochodów właśnie połączyła dwie epoki – do swojej oferty aut na minuty wprowadziła 25-letniego Poloneza.

Wynajem samochodów na minuty, z angielska zwany carsharingiem zyskuje na popularności, zwłaszcza w dużych miastach. Okazuje się alternatywą dla transportu zbiorowego, taksówek a nawet takich przewoźników jak Uber czy Taxify. Niewątpliwie pozwoliła na to technologia – stojący na ulicy samochód jesteśmy w stanie otworzyć i uruchomić za pomocą telefonu komórkowego, a opłata zostanie nam automatycznie ściągnięta z konta zależnie od czasu jaki będziemy używać samochód i/lub przejechanych kilometrów. W przypadku sieci firmy Panek nie do przecenienia jest pozostawienie auta praktycznie w każdym miejscu miasta oraz brak konieczności uiszczania opłat za parkowanie w warszawskiej SPP. Trzonem tego typu wypożyczalni są niewielkie auta miejskie, często z napędem hybrydowym i z automatycznymi skrzyniami biegów. Chodzi o maksymalne uproszczenie obsługi auta. W Warszawie jest jednak jeden rodzynek, z którym tak łatwo nie będzie.

Dla kierowców, którzy mają prawo jazdy mniej niż 5 lat jazda takim samochodem może przysporzyć trudności – znajdą jednak w schowku instrukcję. Zdj. Panek CS

Do floty firmy Panek dołączył właśnie 25 letni Polonez Caro. Wóz został odkupiony od pierwszego właściciela z niewielkim przebiegiem wynoszacym nieco ponad 100 tys. km. Auto napędza nieśmiertelny silni 1,6, jednak już zasilny za pomocą układu wtryskowego. To znacznie ułatawia obsługę wozu, bo nie trzeba pamiętać o włączeniu urządzenia rozruchowego (popularnie „ssania”) czy o uruchamianiu ciepłego wozu z „lekkim gazem”. Cała reszta to jednak cofnięcie się o epokę – szyby opuszczane za pomocą korbek, czterobiegowa manualna skrzynia biegów, brak jakichkolwiek systemów wspomagających kierowcę i miliona innych dodatków, które ułatwiają życie kierowcy. Dziś wydaje się to abstrakcją, ale właśnie takie auta były marzeniem rzesz Polaków raptem ćwierć wieku temu. Mało tego, zazwyczaj były jedynym nowym autem będacym w zasięgu finansowym przeciętnej polskiej rodziny. Polonez został jednak doposażony w nieco elektroniki, dzięki której można go otworzyć za pomocą aplikacji jak każdy inny samochód z sieci Panka. Można już go wypożyczać po zaktualizowaniu apki, jest oznaczony specjalną ikoną. Za powrót do przeszłości musimy zapłacić 79 groszy za minutę jazdy plus 79 groszy za każdy kilometro. Jednak już docierają głosy, że nie będzie łatwo – ponoć Pan Poldek jest rozchwytywany.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Zegarek inspirowany Warszawą

Nie, nie naszą stolicą. Samochodem. Oto kolejny czasomierz firmy Xicorr nawiązujący do...
Czytaj wiecej