Polska lekkoatletyka odzyskuje godność

Ewa Swoboda
Ewa Swoboda podczas zawodów, źródło: Gazeta Wrocławska
Mamy znowu powody do sportowej dumy - są nimi kolejne świetne wyniki naszych lekkoatletów. Coś, co jeszcze parę lat temu wydawało się niemożliwe, teraz jest rutyną.

W sierpniu ubiegłego roku nasi sportowcy znakomicie spisali się na Mistrzostwach Europy w Berlinie. Zajęli drugie miejsce w klasyfikacji generalnej – tuż za reprezentacją Wielkiej Brytanii. Obie ekipy zdobyły po siedem złotych medali, ale wyspiarze zgarnęli jedno srebro więcej od biało-czerwonych (5-4).

Pierwszą ważną imprezą podobnej rangi od tamtego czasu były Halowe Mistrzostwa Europy, które odbyły się w ostatnich dniach w Glasgow. Pierwszego dnia zmagań złoty medal w pchnięciu kulą wywalczył Michał Haratyk. Co ciekawe oddając jedną ze swoich prób…stłukł kamerę!

Nasi tyczkarze postanowili wziąć przykład ze skoczków. I tak, jak Dawid Kubacki i Kamil Stoch, którzy wywalczyli złoto i srebro na normalnej skoczni na Mistrzostwach Świata w Seefeld, tak w ich ślady poszli Paweł Wojciechowski i Piotr Lisek. Oni również podzielili się medalami z najcenniejszych kruszczów. Chwilę później Ewa Swoboda zdobyła złoty medal w biegu na 60 metrów. Powróciła w wielkim stylu i nie kryła wzruszenia w wywiadzie, którego udzieliła po zawodach.

Ostatniego dnia zmagań w biegu na 1500 metrów mężczyzn złoto zdobył Marcin Lewandowski, wyprzedzając Ingebrigtsena. Norweg pokonał Polaka na wspomnianych zawodach w Berlinie, tym razem Polakowi udało się zrewanżować – co zresztą zapowiadał przed biegiem. Tego samego wieczoru, na tym samym dystansie w biegu kobiet srebro wywalczyła Sofia Ennaoui, nazywana pieszczotliwie przez komentatorów „Zosią”. Jak sama stwierdziła w rozmowie z “Przeglądem Sportowym”, rywalka była poza jej zasięgiem, ale zapowiedziała, że jeszcze ją dopadnie.


Ostatni medal dla Polski – również złoty – zdobyła sztafeta kobiet 4 x 400 metrów. W zwycięskim składzie znalazły się: Anna Kiełbasińska, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik, Justyna Święty-Ersetic.

Niestety medalu nie zdobyła sztafeta męska na tym samym dystansie, co większość ekspertów i kibiców przyjęła z rozczarowaniem. W związku jednak z kontuzją Karola Zalewskiego skład męskiego zespołu uzupełnił Damian Czykier, który jest specjalistką od biegu na 110 metrów przez płotki i od ponad półtora roku nie biegł sztafecie. Walczył do ostatnich metrów, ale ostatecznie dobiegł jako czwarty.


Polacy ponownie wygrali klasyfikację medalową, chociaż dwa lata wcześniej w Belgradzie zdobyli więcej najważniejszych medali (wtedy 7). Za dwa lata powalczą o hat-tricka i to na polskiej ziemi, bowiem czempionat odbędzie się w Toruniu.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Kawa? Herbata? A może jednak Yerba mate

Niektórzy stosują kawę, coraz częściej także niestety niezbyt zdrowe napoje energetyzujące. Inni...
Czytaj wiecej