Fan Ho i jego fotograficzna opowieść o Hongkongu

"Mom's Second Kitchen" [媽媽我餓了] – Hongkong w latach 50./60., fot. Fan Ho/Blue Lotus Gallery
"Mom's Second Kitchen" [媽媽我餓了] – Hongkong w latach 50./60., fot. Fan Ho/Blue Lotus Gallery
Hongkong jest piękny o tej porze roku, a już niebawem zyska kolejną atrakcję. W Blue Lotus Gallery przygotowywana jest bowiem wyjątkowa retrospektywa. Szczęśliwcy, którzy w marcu lub kwietniu znajdą się w tym słynącym ze zjawiskowych drapaczy chmur mieście, mają okazję zobaczyć jego inne oblicze – w fotografiach, które przed kilkudziesięcioma laty wykonał Fan Ho, kultowy chiński fotograf i reżyser.

Pochodzący z Szanghaju Fan Ho uchodził za niesamowity talent. Już jako czternastolatek poczynił pierwsze kroki ku wielkiej karierze, ucząc się podstaw fotografii na Kodaku Brownie swojego ojca. Widząc zapał syna, rodzice w 1949 roku zainwestowali w lepszy sprzęt – dwuobiektywowego Rolleiflexa, którym wykonał każde z niemal trzystu nagradzanych na całym świecie zdjęć (i wiele, wiele innych). Prezent dla osiemnastoletniego Chińczyka zbiegł się to z przeprowadzką właśnie do Hongkongu. Tam Fan Ho spędził dużo czasu, dokumentując na swoich zdjęciach tętniące życiem uliczki miasta.

"Four" [(肆] – Hongkong w latach 50./60., fot. Fan Ho/Blue Lotus Gallery
“Four” [(肆] – Hongkong w latach 50./60., fot. Blue Lotus Gallery

Dekadę później – w 1959 roku – Fan Ho napisał książkę zatytułowaną “Myśli o fotografii ulicznej”, będącą zbiorem esejów na temat różnych podejść do tego gatunku. Wyjaśniając niuanse w podejściach fotografików z różnych zakątków świata, a także doradzając, jak skomponować dobre zdjęcie, zapracował wówczas na miano Cartiera-Bressona wschodu. W późniejszych latach doskonale sprawdził się także w roli nauczyciela, wykładając reżyserię i fotografię na uniwersytetach całego świata. W międzyczasie parał się też aktorstwem i kręcił własne filmy, jednak miłość do uwieczniania obrazów w bezruchu pozostała z nim do końca. Choć Fan Ho w połowie lat 80. XX wieku przeszedł na emeryturę, nie zapomniał o swej największej miłości.

Jego ostatni projekt miał skupiać się na Hongkongu, ale ukazanym przez pryzmat zamieszkujących go ludzi. Fan Ho przystąpił do jego realizacji w roku 2015. Zdążył wybrać ze swego bogatego archiwum ponad pięćset negatywów, które zaczął obrabiać w swoim stylu, lecz śmierć zniweczyła jego plany. Przy wspólnych staraniach Sarah Greene i rodziny zmarłego artysty udało się jednak doprowadzić to przedsięwzięcie do końca. Efekty będzie można zobaczyć właśnie w Błękitnym Lotosie.

"Quarter to Four" [三點九・中環街市] – Hongkong w latach 50./60., fot. Fan Ho/Blue Lotus Gallery
“Quarter to Four” [三點九・中環街市] – Hongkong w latach 50./60., fot. Fan Ho/Blue Lotus Gallery

Jak przekonuje Greene: “fotografie składające się na portret Hongkongu to zupełnie inny Fan Ho, niż ten, którego rozpoznają jego miłośnicy. Zdjęcia pokazanie podczas tej wystawy ukazują znacznie prostszy obraz Hongkongu niż obecny”. Uwiecznił on bowiem miasto w momencie, gdy to dopiero marzyło o potędze. Teraz samo stało się wspomnieniem. Wernisaż wystawy Portrait of Hong Kong by Fan Ho odbędzie się 22 marca, a ekspozycja będzie dostępna do 28 kwietnia. Będąc akurat w mieście, warto zajrzeć do Blue Lotus Gallery, by zobaczyć, jak to wspaniałe miasto wyglądało jeszcze stosunkowo niedawno.

"Kids and Cat" [童心] – Hongkong w latach 50./60., fot. Fan Ho/Blue Lotus Gallery
“Kids and Cat” [童心] – Hongkong w latach 50./60., fot. Fan Ho/Blue Lotus Gallery
Autor artykułu
More from Damian Halik

Lexus LFA doczeka się następcy?

Supersamochody często postrzegane są przede wszystkim przez pryzmat osiągów, jednak inżynierowie Lexusa...
Czytaj wiecej