Krzysztof Jarzyna ze Szczecina doczeka się pomnika

Krzysztof Jarzyna ze Szczecina - szkic poglądowy. Za www.sbo.szczecin.eu
Fikcyjna postać z filmu „Poranek Kojota” stanie na szczecińskiej wyspie Łasztownia.

Nie może chyba spotkać szczecinianina nic gorszego jak stwierdzenie, że Szczecin leży nad morzem. Najbardziej znaną w kraju rzeczą z nim związaną jest paprykarz szczeciński. Oczywiście władze tego nadodrzańskiego miasta dwoją się i troją by zwiększyć w narodzie wiedzę o swym mieście. Jednak szczecinianie sami biorą również sprawy w swoje ręce. Bo trzecią rzeczą, która przychodzi nam na myśl (po morzu i paprykarzu oczywiście) jest, słynny Krzysztof Jarzyna ze Szczecina, szef wszystkich szefów. W drugo- a właściwie w trzecioplanową postać w kasowym hicie „Poranek Kojota” wcielił się znany aktor Edward Linde-Lubaszenko. Nic w tym dziwnego, w końcu „Poranek…” wyreżyserował jego syn Olaf. Film który wszedł na ekrany polskich kin ponad siedemnaście lat temu był hitem, jednak opinie i recenzje miał bardzo różne. Próżno w nim szukać wykwintnego i elokwentnego kina. To raczej komedyjka nastawiona na totalne odmóżdżenie, przez wielu uznawana wręcz za niestrawną. Choć Lubaszenko ma na koncie o wiele lepsze produkcje (video Sztos z genialnym nowickim i Pazurą) to trzeba przyznać, że sporo tekstów i gagów z mniej jego wybitnych filmów weszło do języka popularnego.

Siłą „Poranka…” jak i podobnych „Chłopaki nie płaczą” czy „E=MC2” jest to co dzieje się w tle. Drugoplanowe role często grali doskonali aktorzy lub nietuznikowe postacie, wystarczy przytoczyć Mirosława Zbrojewicza jako gangstera Gruchę, Kubę Sienkiewicza w roli lerzarza czy wreszcie właśnie Edwarda Linde-Lubaszenko jako Krzysztofa Jarzynę. Jak wspomniał aktor (obdarzony bardzo charakterystycznym głosem) w czasie realizacji filmu nie mógł mówić, przez to jego rola jest niemal niema. Paradoksalnie to jednak z nią jest najbardziej i najszerzej kojarzony. Teraz ma zostać uhonorowany pomnikiem w Szczecinie. Taki właśnie projekt zwyciężył w głosowaniu w ramach Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego. Jak przekonują jego twórcy:

Szczecin ma szansę mieć swojego popkulturowego bohatera znanego w całej Polsce i wśród Polonii na całym świecie, niczym miasta w USA: Detroit ma swojego Robocopa, Filadelfia wybudowała pomnik Rockiego, w Gorzowie z kolei powstał pomnik Janusza (mistrza plażingu bulwarowego). Wskazane miejsce jest uczęszczane przez mieszkańców i turystów. Na terenie objętym monitoringiem, więc nawet jeśli ktoś wpadłby na szalony pomysł, by narazić się Szefowi Wszystkich Szefów, taki czyn będzie mocno utrudniony. Instalacja z pewnością spotka się z zainteresowaniem turystów przybywających do Szczecina, a już sama inicjatywa upamiętnienia Pana Krzysztofa w takiej formie odbije się echem w ogólnopolskich mediach. Dla turystów zza granicy nie znających polskiej kinematografii, będzie to okazja na zapoznanie się z wybitnym polskim dziełem komediowym. Szczecinianie po raz kolejny udowodnią, że jesteśmy dumni z naszego miasta oraz myślimy nieszablonowo, czasami z przymrużeniem oka.

Pomnik ma kosztować 113,5 tysiąca złotych. Zrealizowany ma być w przyszłym roku. Czy jednak będzie to atrakcja turystyczna, który zdetronizuje Wały Chrobrego? Oby nie, w końcu Szczecin ma do zaoferowania turystom o wiele więcej niż paprykarza…

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Matt LeBlanc opuszcza “Top Gear”

Po czterech sezonach, w których Matt LeBlanc pełnił niejako rolę prezenterów Top...
Czytaj wiecej