Nie płaczcie za Westeros. Spin-offy “Gry o tron” w drodze

Kadr ze zwiastuna 8. sezonu serialu "Gra o tron", fot. HBO
Kadr ze zwiastuna 8. sezonu serialu "Gra o tron", fot. HBO
Kultowy serial HBO niebawem się zakończy – fani odliczają już dni do finału i mają nadzieję, że będzie on choć odrobinę lepszy niż to, co już zobaczyli w ostatnich aktach "Gry o tron", jednak George R.R. Martin zdradza, że być może niepotrzebnie aż tak przeżywają rozstanie z Westeros...

Informacje o tym, że HBO nawet po zakończeniu “Gry o tron” nie chciałoby opuszczać Westeros, nie są niczym nowym. Także George R.R. Martin, który wykreował krainę w sadze “Pieśń lodu i ognia”, nie ukrywa, że skrywa ona jeszcze wiele historii. Oczywiście już na starcie trzeba zaznaczyć, że choćby nawet wszystkie rozważane obecnie opcje doczekały się realizacji, nie będą one zbyt mocno związane z tym, co już znamy. Dobrze, że pisarz i tak przyzwyczaił nas do myśli, że nie warto zbytnio przywiązywać się do bohaterów jego dzieła…

Trudne pożegnanie

Ostatni sezon “Gry o tron” spotyka się ze sporą falą krytyki. Z jednej strony jest w tym nieco rozgoryczenia fanów, którzy najzwyczajniej w świecie nieco inaczej wyobrażali sobie finał sagi. Z drugiej jednak nie sposób przymknąć oko na “przypadkowo” zostawiony w kadrze kubek ze Starbucksa czy inne, mniejsze lub większe wpadki. Fakt jest jednak taki, że chyba każdy, kto wciągnął się w ten serial, chciałby zakończenia równie epickiego, co pierwsze sezony. Warto bowiem pamiętać, że poprzednie dwie odsłony serii także budziły mieszane uczucia. Na zmiany tuż przed ostatecznym rozwiązaniem fabuły nie mamy jednak co liczyć, ale autor literackiego pierwowzoru nieco podnosi nas na duchu.

George R.R. Martin dawno już stracił rachubę, ile razy przekładane były premiery kolejnych tomów sagi. Wielu to właśnie jemu ma za złe, że bez literackiej “podkładki” scenarzyści rozmieniają fabułę “Gry o tron” na drobne. Bardziej pesymistyczni wątpią nawet, czy – w końcu niemłodniejący siedemdziesięciolatek – kiedykolwiek dopisze własne zakończenie. Ten jednak zaskoczył z innej strony, zwiastując rychły powrót do serialowego Westeros.

Trzy z pięciu pomysłów ciągle w grze

Mapa Westeros i Essos stworzona na podstawie twórczości George'a R.R. Martina
Mapa Westeros i Essos stworzona na podstawie twórczości George’a R.R. Martina

Pierwsze wzmianki o ewentualnych spin-offach “Gry o tron” pojawiły się już w roku 2017. Podobno HBO brało wówczas na tapet aż pięć pomysłów – jak na razie wciąż wiadomo na ten temat niewiele. Niedawno George R.R. Martin zdradził jednak, że aż trzy z rozważanych historii wciąż są w grze i “dobrze się rozwijają”. Pomijając skojarzenia ze smokami Daenerys Targaryen – autor rzucił zaciekawionym fanom pewną podpowiedź.

Ptaszki krążące w okolicy biur decydentów z HBO ćwierkają, że do Westeros wrócimy naprawdę niedługo. Już jesienią mówiło się, że stacja powoli kompletuje obsadę (między innymi Naomi Watts). Serial miałby być prequelem i opowiadać o losach Westeros tysiące lat przed dojściem do władzy Roberta Baratheona. Jeśli wierzyć doniesieniom, zamówiono już nawet odcinek pilotażowy, którego reżyserię powierzono S.J. Clarkson (“Jessica Jones”). Zdjęcia mają ruszyć już latem – projekt jest więc bardzo zaawansowany.

George R.R. Martin przed galą Hugo Awards podczas Worldcon 75 (Helsinki, 11.08.2017), fot. Henry Söderlund
George R.R. Martin przed galą Hugo Awards podczas Worldcon 75 (Helsinki, 11.08.2017), fot. Henry Söderlund

To jednak nie wszystkie wieści z Westeros. Martin w jednym ze swoich nie-blogowych wpisów wspomina bowiem, że spośród pięciu opcji zapowiedzianych przed dwoma laty, aż trzy nadal są w grze. O jednej wspomnieliśmy, co z resztą?

Scenariusze pozostałych dwóch projektów wciąż powstają. Są już jednak bliskie, by zacząć żyć nie tylko na papierze…

– George R.R. Martin

I tu pojawia się też wspominana podpowiedź Martina dla fanów. Co prawda autor nie zdradza tego wprost, lecz sugeruje, że “może warto poszukać odpowiedzi w »Ogniu i krwi«”. Wydana jesienią zeszłego roku książka opowiada o losach dynastii Targaryenów, które już wcześniej nieźle nakreślono. Jej akcja rozpoczyna się na “tylko” trzysta lat przed głównym wątkiem sagi. Oznaczałoby to, że HBO myśli także o powrocie do Westeros znacznie bliższego fanom, a nie wyłącznie takiego kojarzonego z nazwy, które tysiące lat wcześniej musiałoby przecież wyglądać zupełnie inaczej.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Bracia Coen nakręcą serial – szykuje się kolejny hit!

Wśród wielkich nazwisk świata filmu niewielu już pozostało twórców, którzy nie pokusili...
Czytaj wiecej