Kanadyjskie Province Brands warzy piwo z… marihuaną

fot. Province Brands
fot. Province Brands
Sława kulinarnych ciekawostek – a chyba w takich kategoriach większość konsumentów postrzega produkty spożywcze z domieszką marihuany – zazwyczaj szybko przemija, jednak współzałożyciel firmy Province Brands, Dooma Wendschuh, przekonuje, że jej wyrób zrewolucjonizuje rynek. Jak na razie kanadyjskie przedsiębiorstwo eksperymentuje, chwaląc się stworzeniem pierwszego na świecie piwa, które warzone jest bezpośrednio przy wykorzystaniu krzewów konopi.

Wystarczyła jedna decyzja polityków, by Kanada stała się światową potęgą przemysłu konopnego. Zgodnie ze swą obietnicą wyborczą z 2015 roku, Justin Trudeau przeprowadził przez kanadyjski parlament ustawę, dzięki której rekreacyjne korzystanie z marihuany będzie legalne. Przepisy wejdą w życie 17 października. To oczywiście wiąże się z wieloma zmianami, także w sferze mentalnej. Legalna marihuana to przede wszystkim sprawdzony, koncesjonowany przez państwo towar, który i tak jest tam hodowany dzięki legalnej od 2001 roku medycznej marihuanie. Ważniejszy zdaje się jednak wpływ, jaki zmiany w prawie wywarły na tamtejszą gospodarkę. O planach premiera wiadomo było od trzech lat, dlatego wyścig po własny kawałek wielomiliardowego tortu o smaku marihuany trwa w najlepsze. Nikt nie chce stracić okazji, by zdobyć pozycję na świeżo tworzącym się rynku. Mało kto jednak wykazuje się taką innowacyjnością, jak firma Province Brands.

Pierwsze na świecie piwo uwarzone z konopi

Dooma Wendschuh – współtwórca i CEO Province Brands, fot. Silas Brown/StarMetro
Dooma Wendschuh – współtwórca i CEO Province Brands, fot. Silas Brown/StarMetro

Historia Province Brands sięga roku 2016. Wówczas do Toronto postanowił przeprowadzić się Dooma Wendschuh – zachęcony zapowiedziami premiera Trudeau przedsiębiorca z Miami. Wcześniej Amerykanin, absolwent Princeton University, działał w różnych branżach, między innymi współtworzył gry komputerowe. Legalna marihuana zdawała się jednak posiadać o wiele większy potencjał inwestycyjny. Nowe przepisy sprawiają, że Kanada jest drugim krajem na świecie (po Urugwaju), który w pełni zalegalizował marihuanę. W przeciwieństwie do mieszkańców niewielkiego południowoamerykańskiego państwa, Kanadyjczycy mają jednak znacznie poważniejsze plany niż chillowanie przy skręcie. Już w 2015 roku wartość tego rynku szacowano na około 4,5 miliarda dolarów kanadyjskich. Według analityków kwota ta wzrośnie po legalizacji przynajmniej trzykrotnie, z szansami na dobicie do 22 miliardów w roku 2019, gdy legalna stanie się także sprzedaż produktów spożywczych z domieszką konopi. Właśnie tu swojej niszy szuka firma Province Brands, która chce przetrzeć marihuanowy szlak dla browarów rzemieślniczych.

Pomysł zrodził się, gdy myśleliśmy o monumentalnych zmianach, jakich jesteśmy świadkami. Zastanawialiśmy się, czy jesteśmy w stanie wykorzystać je tak, by np. zagrozić roli społecznej alkoholu. Początkowo pomysł warzenia piwa budził w nas spore wątpliwości – mówi współtwórca Province Brands. – Tym bardziej, że pierwsze próby dały fatalny efekt. To smakowało okropnie, przypominało raczej zgniłe brokuły – dodaje.

I tu dochodzimy do sedna sprawy!

Degustacja testowego produktu Province Brands
Degustacja testowego produktu Province Brands

Artykuły spożywcze z domieszką marihuany nie są niczym nowym, można je spotkać w wielu różnych odmianach na całym świecie. Zazwyczaj mowa jednak o produktach, do których dodano THC bądź CBD. Z punktu widzenia Wendschuh jest to małe oszustwo, dlatego jego Province Brands olejki zastąpiło prawdziwymi łodygami i korzeniami krzewów konopi. Po wspomnianych, okropnych pierwszych próbach nie obyło się co prawda bez pomocy chemików, ale – podobno – warto było próbować. Gdy firmie udało się już uzyskać odpowiednią kombinację wody, chmielu, drożdży i marihuany, efekty przerosły oczekiwania założycieli:

Smak jest wytrawny, pikantny, mniej słodki niż typowy smak piwa. Bardzo szybko poczujesz też efekty jego działania, co nie jest typowe dla jadalnej marihuany – twierdzi przedstawiciel Province Brands.

Nie ma się jednak czemu dziwić. Choć piwo Province Brands jest produktem bezglutenowym i bezalkoholowym (cały wytworzony alkohol zostaje usunięty), średnie stężenie THC w ich testowych produktach wynosi 6,5 mg. Dooma Wendschuh patrzy na swój biznes dalekosiężnie. Jak na razie firma pracuje w niewielkim laboratorium, lecz Amerykanin już teraz myśli o zainwestowaniu kolejnych pięćdziesięciu milionów dolarów kanadyjskich w budowę browaru. Odważna decyzja, choć potencjalne zyski zdają się obecnie nieproporcjonalnie większe. Na te przyjdzie Province Brands poczekać do jesieni 2019 roku.

Historia Province Brands jest o tyle ciekawa, że ich produkt – choć rewolucyjny dla rynku – to tak naprawdę pretekst do pokazania, jak wielki wpływ na rozwój przedsiębiorczości wywiera polityka. Jedna prosta decyzja sprawiła bowiem, że Kanada z miejsca stała się światowym potentatem przemysłu konopnego. Takich jak Dooma Wendschuh jest oczywiście więcej. Mało kto skupia się na legalizacji rekreacyjnej, która wejdzie w życie w październiku tego roku. Dopiero obrót produktami spożywczymi z domieszką marihuany powinien dać przedsiębiorcom pole do popisu. Witajcie w świecie, gdzie ciasteczka z marihuaną przestają być jedynie żartobliwym wątkiem młodzieżowych komedii.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Perifit – aplikacja, która zadba o zdrowie kobiet

Słyszeliście kiedyś o mięśniach Kegla? Ich regularne ćwiczenie, od wieków pomagało gejszom...
Czytaj wiecej