Przed świętami WWF przypomina, jak ważny jest dom

Space to Live, WWF
"Space to Live", fot. WWF
Wiedzieliście, że w ciągu ostatnich czterdziestu lat terytorium, na którym żyją słonie afrykańskie, skurczyło się o ponad połowę? WWF w ujmującym klipie przypomina, że nie tylko ludzie potrzebują swoich domów, by przeżyć – dzikie zwierzęta także.

Świąteczne reklamy już od około dwóch tygodni biją zewsząd – w tym czasie zwykle uaktywniają się także kampanie społeczne. Niezmiennie swoje proekologiczne postulaty w ludzki sposób próbuje też przekazać WWF, namawiając tak do wspierania ich działań, jak i refleksji. W tym roku przekaz organizacji jest wyjątkowo subtelny – ale i uderzający, o ile trafi na człowieka wrażliwego. Dziecko kontra słoń – miejska dżungla kontra tereny, na których hasały niegdyś dzikie zwierzęta, ale od lat ich tam nie widziano.

Bez domu wszyscy bylibyśmy zgubieni

Space to Live, WWF
Kadr z klipu “Space to Live”, fot. WWF

WWF stara się uświadamiać zarówno w kwestii coraz poważniejszych zmian klimatu, jak i coraz większych problemów dzikiej przyrody. Problemów oczywiście spowodowanych przez człowieka. Organizacja szczególnie mocno skupia się na gatunkach zagrożonych wyginięciem jak choćby polskim rysiu czy słoniu afrykańskim. Ten ostatni jest zaś jednym z bohaterów tegorocznego spotu świątecznego zatytułowanego “Przestrzeń do życia”.

Miejscem akcji jest betonowa dżungla – tam też widzimy grupkę dzieci, które późnym wieczorem kończą zajęcia muzyczne. Jedna z dziewczynek po drodze do domu napotyka jednak liczne, coraz poważniejsze incydenty w przestrzeni miejskiej. Rozwalony stragan z warzywami, poobijane, a w końcu i poprzewracane samochody… To jednak nie skutki bandyckich ekscesów czy działań militarnych, a pewnego zagubionego, wyrwanego ze swojego środowiska naturalnego zwierzęcia – przysłowiowego słonia w składzie porcelany. Melancholijna melodia Nilsa Frahma w tle i spokój zwierzęcia w momencie, gdy staje twarzą w twarz z dziewczyną, z miejsca rozwiewają wątpliwości – nie jest on antybohaterem, lecz jednostką zagubioną w zupełnie obcym świecie.

Pod koniec klip WWF przerywany jest dwiema krótkimi planszami z napisami: Bez domu wszyscy bylibyśmy zgubieni oraz Pomóż chronić ich [domy – przyp. red.].

Za koncepcję odpowiada studio kreatywne Uncommon London, a produkcją zajęła się Shirley Chipchase z MPC Creative. Idealna na ten nostalgiczny, przedświąteczny czas historia z morałem jest elementem długofalowej kampanii na rzecz ochrony naturalnych siedlisk. Nieprzypadkowo zaś głównym bohaterem uczyniono słonia. Ten spokojny i nad wyraz inteligentny gatunek jest jednym z największych przegranych ludzkiej ekspansji w ostatnim stuleci. Obecne siedliska słonia afrykańskiego to mniej niż połowa terytorium, na jakim te majestatyczne zwierzęta żyły jeszcze czterdzieści lat temu. Co więcej, ludzka działalność tylko w ubiegłym stuleci doprowadziła do wybicia około 90% przedstawicieli gatunku.

WWF stara się natomiast przekonywać, że problemem nie jest chęć rozwoju ludzkich siedlisk, wkraczających na dzikie tereny, lecz zachłanność i nieodpowiednie zarządzanie zasobami. Przedstawiciele organizacji wierzą zresztą, że proces ten wciąż jeszcze można zatrzymać – potrzeba tylko dobrej woli i zmiany podejścia. Spot “Space to Live” jest dziełem brytyjskiego oddziału organizacji, ale jego przekaz oczywiście wykracza poza granice kraju. Jeśli interesują was działania WWF lub chcecie jakkolwiek pomóc, odwiedźcie ich stronę.

Autor artykułu
More from Damian Halik

“DARK” – koniec jest początkiem, a początek… [Recenzja]

Nie wiem, czy Jantje Friese i Baran bo Odar po raz ostatni...
Czytaj wiecej