Puchar Świata i Igrzyska – skoki wracają do gry

Dawid Kubacki, Planica, Puchar Świata w skokach narciarskich, FIS
Dawid Kubacki podczas lotu w Planicy, fot. FIS
Czy ta dyscyplina to królowa zimy? W Polsce z pewnością bije na głowę popularnością pozostałe konkurencje. Skoki narciarskie i Puchar Świata już za moment wracają do polskich domów.

Dla nielubiących zimy to jeden z niewielu plusów tej pory roku. Od czasów Adama Małysza wyczekiwany przez kibiców – a po zeszłorocznej, dość smutnej oprawie spowodowanej pandemią przynajmniej częściowo znowu z kibicami. Puchar Świata w skokach narciarskich już za kilka dni rozpocznie swój czterdziesty trzeci sezon.

Najważniejszą imprezą sezonu będą jednak Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Ze względu na nie w lutym odbędą się tylko dwa konkursy (pod koniec miesiąca). Zaledwie miesiąc później odbędą się natomiast Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich w norweskim Vikersund.

Tym razem sezon nie zacznie się od konkursów w Wiśle, lecz od zmagań w rosyjskim Niżnym Tagile. Niemniej w Polsce emocji związanych ze skokami i tak nie zabraknie. Czekają nas zawody zarówno w Wiśle, jak i Zakopanem. W pierwszej miejscowości 4 i 5 grudnia, a w drugiej 15 i 16 stycznia. W obu przypadkach pierwszy z konkursów będzie drużynowym rozgrywanym przy sztucznym świetle.

Puchar Świata w Polsce. Co z kibicami?

“Na 99 procent na Puchar Świata w Wiśle oraz Zakopanem bilety będą mogły kupić tylko osoby zaszczepione przeciwko koronawirusowi” – przekazał w rozmowie ze Sportowymi Faktami Jan Winkiel, sekretarz generalny PZN. Jak podaje wspomniany portal: w Wiśle na zawody prawdopodobnie wejdzie około sześciu tysięcy osób, a pod Wielką Krokwią obejrzeć je będzie mogło około dziesięciu tysięcy widzów. Początek sezonu niestety może jednak przypominać poprzedni. Z powodu koronawirusa w Niżnym Tagile na skocznie ma wejść tylko pięciuset kibiców. Wcześniej mówiło się o tysiącu (50% pojemności trybun), ale liczba zakażeń ma pokrzyżować te plany.

Na przełomie roku tradycyjnie rozegrany zostanie Turniej Czterech Skoczni

Puchar Świata i TCS to już elementy nierozłączne. Na razie wiemy, że na skocznie w Oberstdorfie może wejść maksymalnie piętnaście tysięcy kibiców, a w Ga-Pa trzynaście i pół tysięcy przy aktualnych ograniczeniach. Organizatorzy informują, że na całym turnieju spodziewają się około pięćdziesięciu tysięcy widzów. Na austriackie obiekty podczas kolejnych dwóch konkursów wejdzie więc po około dziesięć tysięcy osób. Oczywiście stanie się tak, jeżeli sytuacja się nie pogorszy. Bardzo możliwe, że tutaj także niezbędne będzie szczepienie przeciwko COVID-19. Warto jednak pamiętać, że w ostatnich latach ta impreza to nasza specjalność. Nasi reprezentanci wygrali cztery z ostatnich pięciu turniejów, a sam Kamil Stoch triumfował trzykrotnie.

W kontekście obecności kibiców na razie niewiele wiadomo o zawodach, które będą miały miejsce w drugiej części sezonu. Mówimy przede wszystkim o japońskim Sapporo. Rok temu w ogóle zrezygnowano ze zorganizowania tam zawodów przez pandemię. Z tego powodu w Chinach nie odbyła się także próba przedolimpijska. Z organizacji zawodów wówczas wycofali się także Norwegowie. Niewykluczone, że w tych miejscach zawody się odbędą, ale bez udziału kibiców.

Po zakończeniu zeszłego sezonu o zakończeniu swojej kariery zdecydował Gregor Schlierenzauer

Rekordzista pod względem liczby wygranych konkursów Pucharu Świata (53) w ostatnich latach już głównie męczył się na skoczni. Był cieniem samego siebie sprzed lat i ta decyzja wydawała się kwestią czasu. Niemniej to kolejne wielkie nazwisko, którego zabraknie na skoczni, choć przez lata przyciągało do tej dyscypliny.

O końcu karier na razie nie myślą polskie gwiazdy. Kamil Stoch i Piotr Żyła mają już po 34 lata, ale wciąż dalecy są od swoich ostatnich skoków. Do gry muszą jednak wejść młodsi zawodnicy. Trener Polaków Michal Doležal ma zrobić to, co nie udało się jego poprzednikowi – wprowadzić do kadry świeżą krew. Rok temu objawieniem był Andrzej Stękała. Kto będzie nim tym razem?

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Formuła 1 wróci w lipcu, ale bez kibiców

Najbardziej prestiżowa seria wyścigowa na świecie dołącza do listy dyscyplin, które w...
Czytaj wiecej