Rekordy na węglach. Ile znaczy płytka karbonowa?

Peres Jepchirchir, Mistrzostwa Świata w Półmaratonie 2020, Gdynia, Dan Vernon, Płytka karbonowa
Peres Jepchirchir na mecie Mistrzostw Świata w Półmaratonie 2020 (Gdynia, 17.10.), fot. Dan Vernon/World Athletics
Teoretycznie to człowiek biega, a nie same buty. W biegowym świecie trwa jednak swoisty wyścig zbrojeń, w którym otwarcie mówi się o "dopingu technologicznym". Ile tak naprawdę zależy od sprzętu? Wysyp rekordów świata uzyskanych w butach z płytką karbonową daje do myślenia.

Jak podał na swoim Twitterze Vincent Guyot: podczas tegorocznych Mistrzostw Świata w Półmaratonie, które 17.10 odbyły się w Gdyni, tylko ośmioro spośród stu siedemnastu zawodników nie założyło butów z karbonem. Nad Zatoką Gdańską najczęściej można było spotkać biegaczy w Nike Vaporfly i Nike Alphafly (łącznie siedemdziesięciu pięciu zawodników). Walkę z potentatem z USA próbuje natomiast nawiązać niemiecki Adidas, którego Adizero Adios Pro założyło czternaścioro biegaczy. Płytka karbonowa rządziła.

Zwycięzca wyścigu mężczyzn Jacob Kiplimo, korzystając z butów z karbonem, pobił w Gdyni rekord mistrzostw świata (58:49). Z kolei Peres Jepchirchir – najlepsza kobieta w stawce – ustanowiła nowy rekord świata dla biegów bez męskiego pacemakera (1:05:16). Kenijka także dokonała tego z karbonową płytką w podeszwie.

Płytka karbonowa i co jeszcze?

Finiszowy kilometr Kiplimo podczas półmaratońskich MŚ w Gdyni

Sama płytka węglowa w podeszwie to nie jedyny atut butów nowej generacji. Za zwrot energii odpowiada tu również gruba pianka. Według limitów nałożonych przez światowe władze lekkiej atletyki buty do biegów ulicznych nie mogą przekraczać 40 mm grubości podeszwy. Jeszcze kilka lat temu buty startowe wyróżniały się małą wagą i cienką podeszwą. Nike postanowiło jednak pójść na przekór trendom i jako pierwsi zaczęli produkować obuwie na swego rodzaju koturnach. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę! Inni producenci poszli więc w ślady amerykańskiego prekursora – pytanie, czy nie zrobili tego za późno i czy dorównają mu pod względem jakości?

Rekordy świata nie kłamią

Kipchoge w prototypowych Alphafly przebiegł maraton w 1:59:40

Praktycznie wszystkie najlepsze wyniki wszech czasów w biegach ulicznych uzyskano w butach z węglowym wspomaganiem. Eliud Kipchoge, żeby jako pierwszy człowiek w historii złamać dwie godziny w maratonie (1:59:40), założył prototypowe Nike Alphafly. Brigid Kosgei, która po szesnastu latach pobiła maratoński rekord świata (2:14:04) Pauli Radcliffe, miała z kolei na nogach Nike Vaporfly. Rhonex Kipruto, który na początku 2020 roku przebiegł 10 km w rekordowe 26:24, również korzystał ze sprzętu z karbonem (w przeciwieństwie do większości rekordzistów miał na nogach buty Adidasa).

Buty same nie biegają.

– odpowiedziała Kosgei na zaczepki dziennikarzy, którzy próbowali przypisywać jej rekord świata nowoczesnym butom. Trudno nie zgodzić się z Kenijką. Z drugiej strony nie można jednak lekceważyć znaczenia sprzętu. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach możemy spodziewać się kolejnych nowinek technologicznych. Największe brandy będą chciały zaskoczyć nimi konkurencję.

Autor artykułu
More from Krzysztof Brągiel

Talent czy ciężka praca?

Na szczyt wdrapują się nieliczni. W sporcie, biznesie czy sztuce – najwyższe...
Czytaj wiecej