Richard L. Jantz wie, jak zginęła Amelia Earhart?

Amelia Earhart
Amelia Earhart
Amelia Earhart przeszła do historii i nagle przepadła bez śladu. Pionierka lotnictwa była na ostatniej prostej w swej podróży dookoła świata, będącej kolejnym historycznym osiągnięciem, jednak nigdy nie udało jej się dolecieć do celu. Niemal osiemdziesiąt lat po tym wydarzeniu Richard L. Jantz dowodzi, że zagadka ta ostatecznie znalazła rozwiązanie.

Pionierka lotnictwa, kobieta żądna przygód i postać, która po wsze czasy zapisała się w historii – Amelia Earhart. Żywa legenda bijąca kolejne rekordy i osiągająca rzeczy, o jakich innym kobietom w tamtych czasach się nie śniło. W biografii przełamującej stereotypy podróżniczki czarną plamą jest jednak dzień 2 lipca 1937 i to, co nastało po nim. Wówczas to idąca po kolejny rekord Amelia Earhart jak gdyby rozpłynęła się w powietrzu, a raczej w wodzie, choć przestworza były jej znacznie bliższe. Lotniczka była na ostatniej prostej w swej wyprawie dookoła świata. Po czterdziestu dniach podróży wystartowała z Nowej Gwinei, mając przed sobą już tylko usiany niewielkimi wysepkami Ocean Spokojny. Nagle kontakt radiowy z jej Lockheedem L-10 został zerwany. Mimo natychmiastowego podjęcia akcji ratunkowej nie odnaleziono ani kobiety, ani towarzyszącego jej nawigatora Freda Noonana. Niemal półtora roku później, 5 stycznia 1939 roku, Amelia Earhart została uznana za zmarłą. Najnowsze badania, którym przewodził Richard L. Jantz, najprawdopodobniej ostatecznie rozwikłały tę zagadkę.

Amelia Earhart
Amelia Earhart

Musiało upłynąć wiele lat, ale Amelia Earhart może już chyba zaznać wieczystego spokoju. Richard Jantz – antropolog, biegły sądowy pracujący na Uniwersytecie Tennessee w Knoxville – raz jeszcze przyjrzał się sprawie. Wiele wskazywało na to, że zagadka znalazła swój finał już w roku 1940. Wówczas to na atolu Nikumaroro należącym do grupy bezludnych Wysp Feniksa (obecnie terytorium Kiribati) odnaleziono sporo poszlak (sprzęt, ubrania) oraz kości. Ówczesna kryminologia nie była jednak na tyle zaawansowana, by prowadzący sprawę D. W. Hoodless mógł wyciągnąć właściwe wnioski. “Kości z Nikumaroro” uznano za szczątki mężczyzny i sprawę zamknięto. Jak twierdzi Jantz – to był błąd:

Antropologia sądowa nie była dobrze rozwinięta na początku XX wieku. Istnieje wiele przykładów błędnych ocen antropologów z tego okresu. Najprawdopodobniej Hoodless zrobił tyle, na ile pozwoliły mu ówczesne metody, ale to nie znaczy, że jego analiza była prawidłowa.

Doktor Jantz posłużył się przy swoim dochodzeniu kilkoma metodami, jednak najciekawsze jest to, że nie dysponował samymi kośćmi. Te, w niewyjaśnionych jak dotąd okolicznościach, zaginęły. Z pomocą przyszła jednak najnowsza technologia. Dane liczbowe dotyczące wymiarów znalezionych kości oraz ich zdjęcia ekstrapolowano, porównując do zdjęć zaginionej. Amelia Earhart okazała się więc – przynajmniej według badań z lat 40. – krępym mężczyzną. Jednym z narzędzi Jantza był też program Fordisc, którego naukowiec jest współautorem. To uznane w środowisku antropologów sądowych narzędzie jest powszechnie używane na świecie. Uzyskane dzięki niemu wyniki dowodzą, że z 99% prawdopodobieństwem “Kości z Nikumaroro” należały właśnie do lotniczki. Jeśli komuś wadzi ten 1% niepewności, powinien pamiętać, że Wyspy Feniksa są miejscem bezludnym.

Amelia Earhart
Amelia Earhart

Ostatecznie okazuje się więc, że legenda przestworzy nie skończyła na dnie oceanu. Amelia Earhart – niestety – do listy swoich osiągnięć dopisała adaptację losów Robinsona Crusoe. Jantzowi wtóruje między innymi Ric Gillespie, twórca The International Group for Historic Aircraft Recovery. Jego organizacja od ponad trzech dekad bada katastrofy powietrzne i losy zaginionych samolotów. Zajmowali się także przypadkiem Earhart, prowadząc badania na Nikumaroro i znajdując tam znacznie więcej poszlak dowodzących tezie Jantza.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Tuning luksusowych aut? Lexus nie ma nic przeciwko!

Być może wiele osób będzie zaskoczonych, ale mimo regularnego zgarniania nagród i...
Czytaj wiecej