Rieslingowy zawrót głowy z Weingut Rappenhof

Wina, Rappenhof, Riesling, Hieronymus und Alexander, Olaf Kuziemka
Hieronymus und Alexander, fot. Olaf Kuziemka
Tegoroczna edycja Riesling Weeks powoli zbliża się ku końcowi. Akcja, mimo tak dużych obostrzeń i ograniczeń, odniosła znaczący sukces – wystarczy tylko spojrzeć na kalendarz wydarzeń związanych z rieslingiem, aby zobaczyć, jaką popularnością cieszy się ten król niemieckich win.

Riesling Weeks to coroczna akcja promująca rieslinga, organizowana przez Niemiecki Instytut Wina. Celebrując ją, miałem okazję wziąć udział w wielu wydarzeniach: kolacjach z winami, seminariach, spotkaniach z niemieckimi winiarzami. Każde z nich przybliżało mnie do najważniejszej odmiany winorośli w Niemczech, jaką jest riesling. Podczas Tygodni Rieslinga sięgałem również do piwniczki po rieslingi w najróżniejszych odsłonach. Począwszy od wytrawnych (Trocken), poprzez późne zbiory w wersji wytrawnej (Spätlese Trocken), aż po słodkie Spätlese, które wraz z dobranymi potrawami cieszyły moje podniebienie. W dużej mierze starałem się dobierać wina do ryb w wersji grillowanej, jak również wędzonej, owoców morza, białych mięs, przystawek, najróżniejszych sałatek oraz deserów.

Wina, Weingut Rappenhof, Riesling, Hieronymus und Alexander, Olaf Kuziemka
Fot. Olaf Kuziemka

Na zakończenie tegorocznej, szóstej już edycji Riesling Weeks, której finał obędzie się w jutro, zdecydowałem się na wydobycie ze swoich zasobów butelki Rieslinga 2018 Hieronimus und Alexander. To wino z Weingut Rappenhof, którą w swej ofercie posiada młody, ale prężnie rozwijający się importer win niemieckich Wojciech Kielanowski. Przyznam, że cieszy mnie fakt, iż wina z Weingut Rappenhof dostępne są na polskim rynku. Po pierwsze – ze względu na ich jakość. Po drugie dlatego, że Karin oraz Klausa znam od blisko dziesięciu lat i każdego roku mam możliwość spotkania się z nimi i degustowania nowych roczników.

400 lat tradycji Weingut Rappenhof

Wino, Rappenhof, Olaf Kuziemka
Wina Rappenhof, fot. Olaf Kuziemka

Pierwsze wzmianki o winiarni Rappenhof w Hesji Nadreńskiej (Rheinhessen) datuje się na rok 1604. Jej założycielem był Hieronymus Hirsch. Cztery wieki tradycji pozwoliły natomiast kolejnym pokoleniom zakładać i rozwijać winnice od Alsheim do Nierstein. W ich skład wchodzą pojedyncze parcele w: Alsheim, Guntersblum, Ludwigshoehe, Dienheim, Oppenheim i Nierstein. Dzięki niezwykłej różnorodności gleb poszczególnych działek produkowane w winiarni wina w pełni oddają charakter terroir, czyniąc je różnorodnymi. Oczkiem w głowie właścicieli, Karin i Klausa Muth oraz ich córki Elisabeth, jest oczywiście riesling. W winnicy dojrzewa jednak także Gewürztraminer, Grauburgunder, Weissburgunder, Sauvignon Blanc oraz Chardonnay. Wina czerwone, takie jak Pinot Noir i Merlot, od wielu lat uzupełniają ofertę winnicy. Warto wspomnieć, że jako jedna z wiodących winnic niemieckich Weingut Rappenhof jest członkiem Związku Winiarzy Najwyższej Klasy i Jakości (VDP).

Nasza linia Hieronymus and Alexander to trzynaście pokoleń tradycji rodzinnej – od Hieronymusa Hirscha, przodka rodu i założyciela winnicy w 1604 roku, aż po dziś.

Riesling 2018 Hieronymus und Alexander

Wina, Weingut Rappenhof, Riesling, Hieronymus und Alexander, Olaf Kuziemka
Hieronymus und Alexander, fot. Olaf Kuziemka

Linia win Hieronymus und Alexander od Weingut Rappenhof powstała na cześć i ku pamięci Hieronymusa Hirsha, założyciela w pierwszym pokoleniu winnicy Rappenhof, oraz Alexandra Mutha, przedstawiciela trzynastego pokolenia, który z niebios pod skrzydłami Bachusa nadzoruje pracę w winnicy. Stanowiąca podstawę słynnej piramidy VDP linia posiada lekki i owocowy charakter, ukazujący osobisty terroir winnic, a zarazem nadający uniwersalny styl winom. Sprawdzą się one podczas wielu okazji – od niezobowiązujących spotkań towarzyskich, po wysublimowany pairing. W przypadku tej etykiety spotkamy się z dużą świeżością i dojrzałą kwasowością. W aromatach wyczuwalne są delikatne nuty owoców pestkowych, brzoskwini, moreli oraz cytrusów. Podniebienie emanuje soczystą owocowością z charakterystyczną dla tej odmiany kwasowością, dzięki czemu wino jest idealnym towarzyszem do spotkań z przyjaciółmi. Spełni się również jako towarzysz lekkich dań z sosami oraz mniej tłustych, wędzonych ryb.

Prost!

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Święto czarnego koguta czyli 300 lat Chianti

Powiadają, że rok bez wizyty w Toskanii jest rokiem straconym. I coś...
Czytaj wiecej