Ryszard Szurkowski – polski kolarz wszech czasów

Ryszard Szurkowski, Piotr Kucza, Fotopyk, Newspix
Ryszard Szurkowski, fot. Piotr Kucza/Fotopyk/newspix.pl
Wybitny sportowiec i genialny kolarz z niezwykle bogatą, choć nie zawsze wesołą historią. Zmarł Ryszard Szurkowski, który w polskim kolarstwie był prawdziwym człowiekiem-instytucją, a przy tym legendarnym zwycięzcą m.in. Wyścigu Pokoju.

W powojennej Polsce kolarstwo cieszyło się ogromną popularnością. Największe emocje budził natomiast utworzony w 1948 roku Wyścig Pokoju – początkowo organizowany przez Polaków i Czechów, następnie także przez NRD. Wydarzenie relacjonowano głównie przez radio, ale kolarzom towarzyszyły też tłumy gapiów szczelnie wypełniających przestrzeń na poboczach trasy. To właśnie w tych zmaganiach Ryszard Szurkowski zapracował na miano legendy, największe sukcesy odnosząc w latach 70. XX wieku.

Pamiętam opowieści mojego dziadka na temat tych wydarzeń. Wspominał, że gdy rozgrywano wyścig zwłaszcza w latach 50. XX wieku, nie było innego tematu wśród młodzieży. Gdy natomiast przyszły sukcesy Ryszarda Szurkowskiego, cała Polska znów zaczęła się wyścigiem emocjonować. Zresztą, zanim został gwiazdą, on sam także pasjonował się zmaganiami na trasie tej imprezy. Kolarstwem zainteresował się już jako dziesięciolatek, słuchając w 1956 radiowej relacji z wygranej Stanisława Królaka.

Szurkowski był kolarzem amatorem

Ryszard Szurkowski, XXVIII Wyścig Pokoju, 1975, Stanisław Dąbrowiecki
Ryszard Szurkowski na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie podczas rundy honorowej po XXVIII Wyścigu Pokoju (1975), fot. Stanisław Dąbrowiecki

Wpisywało się to w ówczesny socjalistyczny sport. Oficjalnie bowiem wielu sportowców wcale nie było zawodowcami, nie płaciły im kluby, a np. wojsko, kopalnie czy kolej. Sport miał charakter masowego i amatorskiego, a nie zawodowego. Jak powiedział on sam:

Wówczas, tak to dziś oceniam, chciałem naśladować Królaka. Po prostu mieć rower i ścigać się, także wygrywać. Moja wyobraźnia nie sięgała wówczas tak daleko, by myśleć o tym, by zostać reprezentantem Polski.

Datuje się, że w zawodach zaczął startować w 1963 roku, a pięć lat później zdobył wicemistrzostwo Polski ze startu wspólnego. Po kolejnych dwóch latach pierwszy raz wygrał Wyścig Pokoju. Łącznie wygrywał go czterokrotnie – w 1970, 1971, 1973 oraz 1975 roku.

W latach 70. Ryszard Szurkowski stał się gwiazdą i reprezentantem Polski

Pomiędzy drugim a trzecim zwycięstwem w Wyścigu Pokoju Ryszard Szurkowski zdobył też srebrny medal (drużynowo) na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium. Wraz z kolegami obronił srebro cztery lata później w Montrealu. Był częścią najmocniejszych polskich reprezentacji na Igrzyskach. Polska kończyła je odpowiednio na siódmym i szóstym miejscu w klasyfikacji medalowej – najwyższym w swojej historii.

To jeszcze bardziej uzmysławia, że sportowcy znad Wisły odnosili wtedy wiele sukcesów. Zdobywali medale w siatkówce, piłce nożnej, masowo w lekkiej atletyce. Do wymienionych sukcesów wybitny kolarz dołożył także drużynowe mistrzostwo na czas w Barcelonie w 1973. Tam także triumfował ze startu wspólnego przed swoim kolegą Stanisławem Szozdą. Rok później zdobył natomiast srebro, przegrywając z Januszem Kowalskim. W 1975 roku Polacy znowu drużynowo byli najlepsi na czas. To pokazuje, jak mocne było wówczas polskie kolarstwo.

We wspomnieniach dziennikarzy i osób ze środowiska kolarskiego zawsze wspominany bardzo ciepło

Ryszard Szurkowski, PAP
Ryszard Szurkowski (2019), fot. PAP

O pierwszym spotkaniu, w 1969 roku, kiedy Szurkowski po raz pierwszy wygrał etap w Wyścigu Pokoju, opowiedział Bohdan Tomaszewski:

Z trudem przecisnąłem się do niego. Serdeczne słowa gratulacji rzucane w pośpiechu, ścisku i gwarze podnieconych głosów. Spojrzał na reportera wesoło.  – Kolarstwo to czar! – odpowiedział.

Czesław Lang nazwał go polskim kolarzem wszech czasów. Wiktor R. Pilarczyk, który także miał okazję go poznać, wspominał natomiast, że po zakończeniu kariery życie nie rozpieszczało mistrza. Prywatnie był kulturalny, ale cichy i wycofany. Niestety spotkało go też kilka tragedii. W 2001 roku jego syn zginął w ataku terrorystycznym na World Trade Center w Nowym Jorku. On sam miał poważny wypadek w 2018 roku. Podczas wyścigu weteranów w Kolonii najechał na niego peleton. Był operowany i od tego czasu poruszał się na wózku inwalidzkim. W 2020 roku zmarł natomiast jego drugi syn.

Dopóki mógł poruszać się na rowerze, starał się robić to na tyle często, na ile pozwalało mu zdrowie. Zawsze sprawiało mu to radość, nawet już wiele lat po zakończeniu kariery. W 2019 roku zorganizowano Tour de Pologne amatorów z dedykacją dla Ryszarda Szurkowskiego. 12 stycznia tego roku obchodził natomiast 75. urodziny. Niestety pod koniec miesiąca trafił do szpitala, a 1 lutego dotarły do nas smutne wieści o tym, że dotarł do mety.

Pogrzeb Ryszarda Szurkowskiego odbędzie się 13 lutego w Wierzchowicach. Warto też wspomnieć, że jest on bohaterem dokumentu “Wyścig przez życie” przygotowanego przez Telewizję Polską. Film można zobaczyć tutaj.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Tyson Fury i kariera jak z filmu

Urodził się po to, żeby zostać pięściarzem. Tyson Fury swoje imię otrzymał...
Czytaj wiecej