Najważniejszy wyścig Ryszarda Szurkowskiego

Ryszard Szurkowski. Zdj. Sławek via wikimedia commons
Przez wiele lat doprowadzał polskich kibiców do wybuchów radości, był kolarskim fenomenem. Teraz Ryszard Szurkowski walczy o powrót do normalnego życia.

Ryszard Szurkowski skończył w tym roku 72 lata. Myliłby się ktoś, kto pomyślałby, że ten słynny kolarz zawiesi rower na kołku. Mimo, że karierę zawodniczą zakończył na początku lat 80. to jeszcze niedawno lubił się pojawiać z rowerem na różnego rodzaju imprezach. Tak było również w czerwcu tego roku w Kolonii, gdzie Pan Ryszard stanął do startu w wyścigu weteranów. Tam stała się jednak tragedia – przy prędkości ok 40kmh nasz mistrz zaliczył wywrotkę. Wpadł na dwóch innych zawodników, którzy zderzyli się ułamek sekundy wcześniej i upadł na bruk – nieszczęscia dopełnił zbliżający się peleton. Szczęka połamana w trzech miejscach, zmasakrowana twarz i… zmiażdżony rdzeń kręgowy. Efekt: wielokończynowy paraliż. Nie jedna osoba po takich przejściach by się poddała, ale nie Ryszard Szurkowski – urodzony wojownik. Kolejne operacje, kolejne rehablitacje, godziny wyczerpujących ćwiczeń, a On prze dalej. Na początku w ogóle nie chciał mówić o tragedii – o wypadku wiedzieli jedynie najbliżsi. Informacja o tym co się stało w Kolonii trafiła do szerszej publiczności dopiero w listopadzie tego roku. W reportażu dla telewizji TVN oraz wywiadzie dla TVP Sport kolarz mówi o tym co się stało i co dzieje się z jego ciałem. Widać jednak ducha walki, z kótrym żyje od zawsze – nie ma zamiaru się poddać, choć brak kontroli nad własnymi kończynami musi być bardzo deprymujący.

Ryszard Szurkowski to najwybitniejszy zawodnik w historii naszego kolarstwa. W latach 70. był idolem młodzieży i dorosłych. Gromadził miliony ludzi przy odbiornikach radiowych i telewizyjnych w czasie słynnego Wyścigu Pokoju. Na podwórkach gdy grano w kapsle – każdy chiał być Szurkowskim. W plebiscycie na największego sportowca XX wieku, zajął drugie miejsce, przegrał z nie byle kim, bo z samą Ireną Kirszensztein-Szewińską. Na igrzyskach olimpijskich dwukrotnie zdobył srebrny medal, trzykrotnie był mistrzem świata, raz wicemistrzem. Czterokrotnie tryumfował w Wyścigu Pokoju, a dwanaście razy zdobywał Mistrzostwo Polski. Po zakończeniu kariery zawodniczej trenował m.in. polską kadrę, jego podopieczny Lech Piasecki również wygrał Wyścig Pokoju czy zdobył mistrzostwo świata, drużyna za to zdobyła srebro na olipiadzie w Seulu. Przy takich sukcesach kolarz na zachodzie byłby milionerem. Szurkowskim interesowały się najwieksze grupy zawodowe, jednak kolarze zza żelaznej kurtyny nie mieli możliwości dołączenia do nich. Obecnie, wraz z żoną prowadzi sklep rowerowy na warszawskim Kole.

Rehablitacjia mistrza przynosi wymierne efekty, a On chce walczyć. Niestety jest również niezwykle kosztowna. Gdy informacje o problemach kolarza rozeszły się po kraju, rzesze ludzi zapragnęły pomóc. Stowrzyszenie Lions Club Poznań rozpoczęło zbiórkę pieniędzy na leczenie legendy polskiego kolarstwa. W dolnośląskim Miliczu, gdzie zaczynał swoją karierę Szurkowski zorganizowano wyścig charytatywny, podczas którego zebrano około 25 tysięcy złotych. Zachęcam gorąco do dołączenia się do zbiórki. Myślę, że jesteśmy coś winni człowiekowi, który dał Polakom tyle powodów do radości i to w trudnych latach słusznie minionego systemu. Poniżej dane do przlewu, pomóżmy wygrać Mistrzowi ten najważniejszy wyścig w jego życiu.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Fajerwerki z dronów

A może podniebne billboardy? Intel rozwija technologię dzięki której roje dronów mogą...
Czytaj wiecej