Podróże do serca winnic – Winne Piwnice – część V

Wino to również jego piwnice - trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić odwiedzając magiczne miejsca, gdzie szlachetne trunki dojrzewają w oczekiwaniu na swój czas.

W poprzednich artykułach poświęconych winnym piwnicom odwiedziłem Mołdawię, włoski Piemont, węgierski Tokaj oraz niemiecki Palatynat. Pozostaję jednak jeszcze chwilę u naszych zachodnich sąsiadów, aby odwiedzić najmniejszy region winiarski Niemiec i zwiedzić jego podziemne skarbce.

Tym razem w poszukiwaniu tych magicznych pomieszczeń odwiedzam Saksonię. To najmniejszy region winiarski Niemiec, obejmujący swoim areałem ledwie 500 hektarów winnic i zarządzany ledwie przez 35 winiarni. Saska Szwajcaria znana jest ze wspaniałego, zabytkowego Drezna, słynnej na cały świat fabryki porcelany w Miśni, a przede wszystkim z Saksońskiego Szlaku Wina (niem. Sächsische Weinstrasse), który rozciąga się na pięćdziesięciokilometrowym, malowniczym odcinku wzdłuż rzeki Łaby.

Źródło: www.weinbauverband-sachsen.de
Źródło: www.weinbauverband-sachsen.de

Pośród lekko pagórkowatego krajobrazu pełnego urokliwych wiosek, wspaniałych zamków, pałaców oraz przepięknych założeń parkowych, wiedzie wzdłuż winnego szlaku ścieżka rowerowa, która jest jedną z atrakcji Saksonii.

Odwiedzając Sächsische Weinstrasse nie można pominąć winnic, których tarasowe zbocza spoglądają na wijącą się w dolinach Łabę (niem.: Elbe) oraz wzniesione przez saskich elektorów zamki i pałace. Tutejsze gleby oraz mikroklimat rzecznej doliny wykorzystywane były do zakładania winnych upraw już przez królów saksońskich, w XII wieku. W tamtym okresie krzewy sadzono na stromych stokach, aby jak najmniej narażać je na wiosenne przymrozki. Tak też pozostało do dnia dzisiejszego.

Saksońskie winnice są dość rozdrobnione. Najczęściej kilkuhektarowe areały są uprawiane przez winogrodników, którzy zrzeszeni są w miśnieńskiej spółdzielni. Na około 500 hektarach upraw króluje przede wszystkim wszechobecny Müller–thurgau, ale nie brakuje tu również Silvanera, Weißburgundera, Kernera i Bachusa. Jednakże największą perełką regionu jest Goldriesling, uprawiany tylko w Saksonii, przez jedenastu lokalnych winiarzy i na zaledwie 23 hektarach. Z tego szczepu powstają subtelniejsze niż na innych obszarach Rieslingi, o aromatach jabłek i owoców cytrusowych, a także gałki muszkatołowej.

Weingut Schloss Proschwitz

Posiadłość zarządzana przez księcia Georga zur Lippe jest jedną z najbardziej reprezentacyjnych, najstarszych i największych prywatnych winnic Saksonii, która w obecnych czasach przeżywa rozkwit. Położona około dziewięciu kilometrów na północny zachód od Miśni winiarnia zlokalizowana jest w odrestaurowanych XVII-wiecznych zabudowaniach, w których znaleźć można także nocleg. Na ponad stu hektarach książę zur Lippe uprawia krzewy Scheurebe, Speatburgunder, Grauburgunder oraz Goldriesling, z których powstają w winnych piwnicach białe, czerwone oraz musujące wina bardzo dobrej jakości.

Jednakże rodzina zur Lippe to nie tylko winnica Schloss Proschwitz. To również spora część saksońskiej tradycji, która na stałe zapisała się na kartach historii. Wielcy posiadacze ziemscy, jak przystało na ród książęcy, nieopodal winiarni wybudowali również przepiękny pałac, który od 1704 roku do dnia dzisiejszego pozostał w niezmienionej formie. Budynek służy obecnie jako centrum kulturalne, w którym odbywają się bale, wykwintne przyjęcia i koncerty, na dziedzińcu zaś mają miejsce winne festyny. Jeżeli na Saksońskim Szlaku Winnym spotkacie żonę Georga, księżniczkę Alexandrę, bądźcie pewni, że zaprosi Was i ugości w pałacowych salach Proschwitz.

Weingut Wackerbarth

Kierując się na wchód w stronę Drezna nie sposób nie zauważyć zarządzanej od 1999 roku przez Saxon Development Bank winnicy Wackerbarth, której historia jest równie bogata, co oferta win. Pierwsze wzmianki o barokowym pałacu będącym częścią winiarni pochodzą już z pierwszej połowy XVIII wieku, a jego dalsza historia jest bardzo zagmatwana. Przez blisko 300 lat teren winiarni przechodził z rąk do rąk. Był cichym świadkiem bankructwa, służył jako szpital psychiatryczny i wojskowy, a także szkoła czy poczta. Dziś -odrestaurowany, z pięknie utrzymanym ogrodem, tarasową winnicą oraz wkomponowaną, futurystyczną zabudową – tworzy Weingut Wackerbarth.

Będąca od 1952 roku w zarządzaniu państwa saksońskiego winnica, ze swoimi 120 hektarami posiadała status wiodącego producenta szlachetnych trunków, jak również jako pierwsza w regionie zajęła się produkcją win musujących (sekt). Jednak nie tylko teren winiarni borykał się z problemami. Po zmianach ustrojowych, kiedy to ziemię trzeba było oddać prawowitym właścicielom, przyszłość zakładu stanęła pod znakiem zapytania. Pomimo modernizacji linii produkcyjnej, umożliwiającej wytwarzanie 4,3 miliona butelek rocznie; prób prywatyzacji, jak również wielu innych zabiegów mających na celu postawienie “na nogi” winnicy, nieudane reformy wciąż nastręczały trudności w prawidłowym funkcjonowaniu przedsiębiorstwa. Dobra zmiana nadeszła wraz z przekazaniem majątku w zarządzanie wspomnianemu powyżej Saxon Development Bank, który za sprawą perfekcyjnego planu reorganizacji oraz dużego kapitału odbudował winiarnię, winnicę, a przede wszystkim reputację Weingut Wackerbarth.

Dziś winiarnia znana jest z win musujących, mineralnych Rieslingów, Pinot Blanc, Traminera oraz Pinot Gris (niem. Ruländer). Jej portfolio jest tak okazałe (27 etykiet win musujących, 19 etykiet win białych, 2 różowe oraz pięć czerwonych), jak okazały jest teren całego zakładu. Zajrzyjmy jednak do winnych piwnic.

W olbrzymich pomieszczeniach zlokalizowanych pod powierzchnią gruntu dojrzewają w drewnianych beczkach wina. Jest to również miejsce przeznaczone dla wtórnej fermentacji sektów, z których winiarnia słynie. Odwiedzając Weingut Wackerbarth w sezonie można poczuć się jak podczas weekendowego zwiedzania krakowskiego Wawelu. Nie mniej jednak, będąc w Saksonii lub też tylko przez nią przejeżdżając, warto zatrzymać się w tym malowniczym miejscu i skosztować lokalnych win.

Niestety, z powodu małego areału upraw winorośli, wina z tego regionu są dość trudno dostępne w Polsce. Większość produkcji sprzedawana jest bezpośrednio w winnicach, tutejsze etykiety wypełniają również karty miejscowych restauracji oraz wzbogacają ofertę w lokalnych sklepów. Jeżeli będziecie mieli okazję spróbować saksońskich win, zróbcie to. Prezentują naprawdę wysoki poziom.

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Winnica Turnau – podróż na północny zachód

Winnica, nagrodzona podczas Grand Prix "Magazynu Wino" za szczególne zasługi dla polskiego...
Czytaj wiecej