Segway doczekał się “następcy” – poznajcie S-Pod!

Zaprezentowany podczas targów CES 2020 Segway-Ninebot S-Pod, fot. materiały prasowe
Zaprezentowany podczas targów CES 2020 Segway-Ninebot S-Pod, fot. materiały prasowe
Charakterystyczna, dwukołowa konstrukcja z panelem sterowania umieszczonym przed osobą kierującą, to widok dość powszedni. Segwaye można dziś spotkać czy to w parkach rozrywki, na lotniskach czy ulicach turystycznych miast. Ba, czasem korzystają z nich nawet służby! Niebawem może je jednak zastąpić nowa generacja, oparta o te same założenia, ale zdecydowanie wygodniejsza!

Słowo Segway w tytule odnosi się oczywiście nie do samej marki, a do jej najbardziej rozpoznawalnego pojazdu – modelu HT/PT (Human Transporter, później PT – Personal Transporter). Transportowy fenomen, którym bez wątpienia są pojazdy amerykańskiej firmy, to ciekawy przykład wzlotów i upadków. Technologiczny kunszt Deana Kamena pozwolił na stworzenie ciekawego środka lokomocji, lecz posiadał on sporo wad. Jednym z największych rozczarowań zawsze była tu cena. Twórca Segwaya liczył, że w niedalekiej przyszłości jego przełomowy produkt kupią miliony… Minęło niemal dwadzieścia lat, a sprzedało się ledwie kilkadziesiąt tysięcy tych urządzeń. Co więcej, ich prowadzenie było na tyle trudne, że wielu użytkowników zostało bohaterami “śmiesznych filmików z internetu”. Mimo to firma w końcu znalazła odpowiedni rynek zbytu, a dzięki chińskiemu kapitału, poszerzyła swoją działalność. Teraz natomiast model PT wreszcie doczekał się następcy z prawdziwego zdarzenia! Zdecydowanie bardziej funkcjonalny S-Pod może być dla marki zupełnie nowym otwarciem.

Czym właściwie jest Segway-Ninebot S-Pod?

Sean O'Kane z portalu The Verge testujący Segwaya S-Pod Po lewej widać także inne urządzenia, które firma prezentowała w Las Vegas, fot. The Verge
`Sean O’Kane z portalu “The Verge” testujący Segwaya S-Pod Po lewej widać także inne urządzenia, które firma prezentowała w Las Vegas, fot. The Verge

Warto zacząć od tego, że S-Pod jest tylko jednym z wielu pojazdów, jakie firma zaprezentowała w ostatnim czasie. Od momentu przejęcia Segwaya przez chiński start-up Ninebot, zajmujący się robotyką i transportem, oferta marki znacznie się poszerzyła. W ostatnich latach obok sztandarowego modelu PT, potocznie nazywanego właśnie Segwayem, amerykańsko-chiński producent wprowadził na rynek choćby monocykl czy elektrycznie napędzane buty, do tego szalenie popularne obecnie elektryczne hulajnogi i inne, podobne konstrukcje. S-Pod jako jedyny można jednak określić mianem prawdziwego “następcy” modelu HT/PT.

Każdy, kto kiedykolwiek korzystał z tego pojazdu, wie, że wbrew pozorom nie jest on łatwy w obsłudze. Cały mechanizm opiera się tu na balansowaniu środkiem ciężkości, a przy konieczności zachowania pozycji wyprostowanej na dłuższą metę nie zapewnia przyjemnej jazdy. S-Pod to zmienia, ponieważ tutaj kierujący pojazdem może się wygodnie rozsiąść. Konstrukcja przypomina futurystyczny tron, ale jej mechanizm niewiele odbiega od standardowego sterowania żyroskopowego i napędu elektrycznego. To także jest dwukołowiec o zerowym promieniu skrętu, co oczywiście ułatwia poruszanie się na niewielkiej przestrzeni. Dodatkiem jest tu trzecie koło, które pomaga wygodnie się rozsiąść, zanim ruszymy w drogę (i tylko wtedy). A kiedy już się wygramolimy na tron, przed nami przyjemna jazda z maksymalną prędkością… 40 km/h! I to w zasięgu około 70 kilometrów na jednym ładowaniu.

Prototypowy Segway-Ninebot S-Pod pokazano oczywiście podczas targów CES 2020 w Las Vegas

Firma zapowiada jednak, że rzeczywisty debiut planowany jest dopiero w trzecim kwartale tego roku. To by oznaczało, że na możliwość zakupu S-Poda przyjdzie nam poczekać przynajmniej kilka, a najpewniej kilkanaście miesięcy. Być może dlatego nie podano, ile miałby on kosztować – trudno jednak oczekiwać, by cena okazała się przystępna. Warto pamiętać, że co jak co, ale wysokie ceny są dla Segwaya niemniej charakterystyczne, niż tworzenie dwukołowych, żyroskopowych pojazdów elektrycznych.

Pojazd z "Jurassic World", będący inspiracją dla twórców nowego modelu Segwaya, fot. Universal Pictures
Pojazd z “Jurassic World”, będący inspiracją dla twórców nowego modelu Segwaya, fot. Universal Pictures

Zapytani o koncepcję nowego środka transportu przedstawiciele firmy Segway-Ninebot udzielili zaskakującej odpowiedzi. Zasugerowali bowiem, że S-Pod inspirowany jest sferycznymi pojazdami, z których korzystali goście “Jurassic World”. Mowa tu oczywiście o zastosowaniu technologii żyroskopowej i elektrycznym napędzie, a więc kwestiach technicznych. Gdyby jednak tę konstrukcję obudować kulistą “karoserią”… Co ciekawe, wszelkiego rodzaju parki rozrywki są dziś głównym rynkiem zbytu dla sztandarowego modelu marki Segway. Mimo wszystko moje filmowe skojarzenia zdecydowanie bardziej przywodzą jednak na myśl smutny obrazek ludzkości, jaki przeszło dekadę temu zaprezentowano nam w filmie “WALL·E” Pixara.

Przyszłość ludzkości ukazana w filmie "WALL·E", fot. Pixar Animation Studios/Walt Disney Pictures
Przyszłość ludzkości ukazana w filmie “WALL·E”, fot. Pixar Animation Studios/Walt Disney Pictures
Autor artykułu
More from Damian Halik

Habitas Tulum – dzikość i luksus w meksykańskim raju

Trudno narzekać na tegoroczną jesień, gdy pogoda wciąż nas rozpieszcza, ale można...
Czytaj wiecej