Sezon na skoki narciarskie bliżej niż myślisz

stoch kubacki
Złoty i srebrny medalista MŚ w Seefeld, Kamil Stoch i Dawid Kubacki, źródło: fis-ski.com
Skoki narciarskie to jedna z najpopularniejszych dyscyplin sportu wśród Polaków, a na pewno najchętniej oglądana. Kibice są jak co sezon spragnieni sukcesów. Czy nowy trener naszej kadry zapewni nam powody do radości?

Być może, jeśli spojrzymy na aurę za oknem, wyda się to nam mało prawdopodobnie, ale już za miesiąc, właśnie w Polsce, zainaugurowany zostanie kolejny sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich.

Przez wiele lat początek sezonu w najbardziej prestiżowym dla skoczków cyklu był głównie domeną Finlandii. Zawody w Kuopio lub Kuusamo (szczególnie w tym drugim) były jednak wielokrotnie loteryjne. Zdarzali się przypadkowi zwycięzcy, a także niefortunne, czasami przerażające wypadki, a także skoki na bulę w wykonaniu najlepszych zawodników.

Co w tym sezonie?

Od 2017 roku przywileju rozpoczęcia sezonu dostępuje skocznia w Wiśle-Malince im. Adama Małysza. Podobnie jak w poprzednich latach odbędzie się tu jeden konkurs drużynowy oraz jeden indywidualny.

Zeszłoroczny zwycięzca z Wisły – Evgeniy Klimov

W tym sezonie skoki miały również po wielu latach wrócić na skocznie Iron Mountain w Stanach Zjednoczonych. Jednak nie przeprowadzono niezbędnej renowacji i – pomimo hucznych zapowiedzi – cel nie został spełniony. W to miejsce szansę organizacji otrzymało rumuńskie Râșnov. Dla Rumunii będą to pierwsze historyczne zawody tej rangi.

Oznacza to, że będzie to 21 kraj, w którym zagości cykl. Co ciekawe, zawody odbędą się na skoczni normalnej (HS97), od których FIS odchodzi. Najczęściej zawody na takich skoczniach odbywają się w ramach próby przedolimpijskiej lub przed mistrzostwami świata i oczywiście w ramach obydwu tych imprez.

Puchar Świata zakończy się wraz z Raw Air 14-15 marca 2020 roku.

To nie będzie jednak koniec emocji, ponieważ tydzień później odbędą się jeszcze Mistrzostwa Świata w Lotach narciarskich. Z powodu braku Igrzysk Olimpijskich oraz mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym Loty wydają się najważniejszą imprezą sezonu, obok corocznego Turnieju Czterech Skoczni.

Dziennikarze, eksperci, a zwłaszcza kibice już spekulują, że na zawody w Planicy szczególnie nastawia się Kamil Stoch. Mistrzostwo świata w lotach narciarskich to bowiem jedyny tytuł, którego Stoch jeszcze nie zgarnął. Planica natomiast wydaje się być jego ulubioną skoczną mamucią.

Kto jeszcze?

Czas powiedzieć o personaliach. Kto w tym sezonie będzie rozdawać karty? Kamil Stoch? Ciężko wróżyć mu tak wyrównanych i dobrych sezonów, jak jeszcze kilka lat temu. Choć sam obala mit, że to sport dla młodych zawodników (ma najwięcej wygranych zawodów PŚ po ukończeniu 30 lat), to młode wilki głodne są zwycięstw.

Ryōyū Kobayashi w swojej najlepszej formie z zeszłego sezonu

Latem odrobinę polotu znowu pokazał zeszłoroczny dominator Ryōyū Kobayashi. Coraz pewniej wygląda młody Słoweniec Timi Zajc, który w ubiegłym sezonie wygrywał konkurs PŚ po raz pierwszy. Niezmiennie wśród faworytów umieścić należy Stefana Krafta, a także zwycięzcę Letniej Grand Prix (pomimo zaledwie czterech startów) Dawida Kubackiego. On także w zeszłym sezonie wygrywał pierwszy raz zawody, a do tego zdobył złoto na mistrzostwach świata.

Mocną drużynę w Niemczech na pewno zamierza zbudować Stefan Horngacher. Dotychczasowy trener Polaków, ma tam do dyspozycji kilku bardzo utalentowanych skoczków, w idealnym wieku, ale już doświadczonych jak Wellinger, Eisenbichler, Geiger czy Leyhe. Nie można zapominać też o Norwegach, którzy dominowali dwa lata temu, a po gorszym zeszłym sezonie znów będą chcieli pokazać się z lepszej strony.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Kawa? Herbata? A może jednak Yerba mate

Niektórzy stosują kawę, coraz częściej także niestety niezbyt zdrowe napoje energetyzujące. Inni...
Czytaj wiecej