Shirin-yoku

Stres, problemy ze snem, wrażenie niekończącej się lawiny obowiązków, które nie ustają nawet wtedy, gdy nie jesteś w pracy. Mieszkańcy dużych miast doskonale znają to uczucie, gdyż żyją w bardzo stresogennym środowisku pełnym silnych bodźców. Postęp cywilizacyjny oddalił nas od natury, której jesteśmy częścią, tak bardzo, że zaczynamy mieć problemy z naszą kondycją psychiczną i fizyczną. Może nam w tym jednak pomóc Skirin-Yoku.

W Japoni, której społeczeństwo jest jednym z najbardziej odczuwających skutki cywilizacyjnego pędu, powstała potrzeba znalezienia antidotum na stres. Obszarem poszukiwań japońskich naukowców stało się nasze pierwotne naturalne środowisko – las. W odpowiedzi na coraz silniejsze oddalanie się człowieka od natury powstała dziedzina nazwana medycyną leśną, a jedną z jej najskuteczniejszych terapii jest SHIRIN-YOKU, czyli leśna kąpiel.

Bardzo duże zagęszczenie populacji i nadzwyczaj duża ilość godzin pracy rodzi olbrzymi stres wśród obywateli Japonii

Środowisko lasu jest niczym spa dla naszego psyche. Daje nam przyjemną wilgotność powietrza, niższą temperaturę w upalne dni, relaksujący zapach roślin, kojące harmonijne dźwięki, stonowane światło i odprężający kolor zieleni.

Głębszy sen, stabilność emocjonalna, poprawa funckjonowania układu odpornościowego i układu krążenia

Wyniki ponad 30 letnich badań dotyczących przebywania i życia w zadrzewionych obszarach opisuje Przewodniczący Japońskiego Towarzystwa Medycyny Leśnej – dr Qing Li – we fragmencie swojej książki o Shirin-Yoku:

Poważne badania naukowe nad wpływem lasu na ludzkie zdrowie podjęto dopiero w 2004 roku. Współpracując z różnymi japońskimi agendami rządowymi i organizacjami akademickimi, wciąż zainspirowany wrażeniami z Yakushimy, przyczyniłem się do powołania Grupy Badawczej do spraw Terapii Leśnej. Jej cel był jasno określony – chodziło o odkrycie, co takiego mają w sobie drzewa, że tak poprawiają nam samopoczucie. Rok później wyruszyłem do Iiyamy, miasta na północno-zachodnim krańcu prefektury Nagano, zabierając ze sobą dwunastu zdrowych tokijskich biznesmenów w średnim wieku na trzydniowy naukowy wyjazd shinrin-yoku.

Chciałem sprawdzić, czy kąpiele leśne mogą pomóc w zaburzeniach snu, dlatego zacząłem badać wpływ shinrin­yoku na jakość snu, obserwując wspomnianą już dwunastkę tokijskich pracowników biurowych w średnim wieku. Rano i po południu uczestnicy przez dwie godziny spacerowali po różnych lasach. Trasy miały około 2,5 kilometra, a więc pokonywali podobny dystans jak w ciągu zwykłego dnia pracy. Przed wyjazdem, podczas wyprawy i po powrocie do Tokio mierzyłem ich aktywność podczas snu za pomocą wariografu i akcelerometru – licznika noszonego na nadgarstku jak zegarek, podającego liczbę wykonanych ruchów. Człowiek, który zasnął, porusza się mniej niż czterdzieści razy na minutę. Przed wyjazdem shinrin-yoku przeciętny czas snu badanych wynosił 383 minuty. Podczas pobytu w Iiyamie wskaźnik ten wzrósł do 452 minut. W noc po zakończeniu wyprawy wynik spadł do 410 minut. Innymi słowy, w trakcie praktyki nastąpiło znaczące wydłużenie się okresu snu badanych, co dowodzi, że ludzie, którzy spędzają czas w lesie, śpią lepiej, nawet jeśli ich aktywność fizyczna pozostaje na podobnym poziomie jak wcześniej.”

Poza opisanymi w powyższym fragmencie książki korzyściami związanymi ze snem, terapia kąpieli leśnej wpłynęła także istotnie między innymi na aspekty psychologiczne. U badanych osób zaobserwowano zwiększenie życzliwość wobec innych, zmniejszenie przygnębienia, lęku, smutku i wyczerpania.

U badanych osób zaobserwowano zwiększenie życzliwość wobec innych, zmniejszenie przygnębienia, lęku, smutku i wyczerpania.

Nasza tradycyjna medycyna zaczęła dostrzegać powiązania pomiędzy aspektem psychicznym i fizjologicznym człowieka, czego dowodem jest często poruszany temat psychosomatycznego podłoża wielu chorób.

Naukowcy z Japońskiego Towarzystwa Medycyny Leśnej w swoich badaniach dowiedli, że kąpiele leśne wręcz stymulują układ odpornościowy.

Dr. Qing Li tak opisuje zjawisko poprawy odporności:

Badając stan układu odpornościowego, możemy przyjrzeć się aktywności komórek NK (ang. natural killers, czyli “naturalni zabójcy”). To pewien typ białych krwinek, nazywanych tak dlatego, że mogą atakować i zabijać niepożądane komórki, na przykład komórki nowotworowe i komórki zarażone wirusami. Robią to za pomocą białka zwanego perforyną oraz enzymów: granulizyny i granzymów. Perforyny i granulizyna tworzą kanały w błonie komórek, a granzymy stopniowo niszczą ich zawartość, przez co te umierają. Ludzie z wyższą aktywnością komórek NK rzadziej zapadają na takie choroby jak rak.

W pierwszym badaniu nad wpływem kąpieli leśnych na organizm w Iiyamie odkryłem, że:

  • aktywność komórek NK uczestników wzrosła z 17,3 procent do 26,5 procent, co oznacza wzrost o 53,2 procent w stosunku do wartości początkowej 
  • liczba komórek NK zwiększyła się o 50 procent 
  • obecność enzymu granulizyny wzrosła o 48 procent, granzymu A o 39 procent, granzymu B o 33 procent, a perforyny o 28 procent. “

Przeprowadzka do lasu może być dla nas trudnym wyzwaniem, dlatego powinniśmy zastanowić się nad zagospodarowaniem przestrzennym środowisk miejskich zielenią, która ma na nas tak dobroczynny wpływ.

Dr Qing Li opowiada o terapii kąpielami leśnymi.
Tagi wpisu
Autor artykułu
More from Robert Temczuk

15 minut dla lepszej jazdy

Profesjonalni narciarze zawsze wykonują odpowiednią rozgrzewkę przed pierwszym zjazdem. NIezależnie od tego,...
Czytaj wiecej