Pionowe siłownie wiatrowe – tylko z Polski!

Czy pionowe siłownie wiatrowe zrewolucjonizują sektor energetyki ze źródeł odnawialnych? Zobaczcie o ile są lepsze od klasycznych wiatraków.

W takich sytuacjach rozpiera nas duma. Oto Polacy konstruują coś, co może wywrócić do góry nogami całą branżę produkcji prądu z wiatru. Twórca pionowych siłowni wiatrowych jest inżynier Waldemar Piskorz z Podlasia. Projekt jest już opatentowany i produkowany wyłącznie przez rodzinne firmy Piskorzów. Na razie wybudowano pierwszy taki obiekt w Kodeniu przy wschodniej granicy kraju, niedługo powstaną kolejne na Podkarpaciu i w trójmiejskich stoczniach. Całe technologia i produkcja jest wyłącznie krajowa. Projekt dodatkowo wspiera inkubator przedsiębiorczości ProEnergetyka.

No dobrze, ale gdzie ta rewolucja? Elektrownie wiatrowe o pionowej osi obrotu praktycznie pod każdym względem przewyższają klasyczne wiatraki. Przede wszystkim potrzebują słabszego wiatru, wystarczy 1 m/s, przy 3,4 m/s w przypadku wiatraków. Buduje się je od samej ziemi do wysokości 29m, nie potrzeba więc zgody urzędów lotniczych. Ponadto ich modułowa konstrukcja pozwala na dopasowanie mocy siłowni do potrzeb i obniża koszty produkcji. O wiele szybsza jest również ich budowa. Miesiąc trwa przygotowanie fundamentów, a drugi montaż końcowy. Dodatkowo w ciągu roku pionowe siłownie wiatrowe pracują przez 146 dni, to 1,5 raza dłużej niż klasyczne wiatraki i 3 raza więcej niż elektrowni fotowoltaiczne. Dla okolicznych mieszkańców ważny jest również o wiele niższy poziom hałasu. W czasach gdy Unia Europejska forsuje budowę jak największej ilości elektrowni „naturalnych” tak wynalazek może stać się hitem eksportowym, czemu gorąco kibicujemy.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Elbow – najmniejszy odtwarzacz kaset

Kasety magnetofonowe wracają do łask, czy Elbow – mikro odtwarzacz im w...
Czytaj wiecej