Skoki wracają, ale na razie bez kibiców

Karl Geiger, skoki narciarskie, Turniej Czterech Skoczni, Matthias Schrader, Die Welt, Welt.de
Karl Geiger podczas Turnieju Czterech Skoczni, fot. Matthias Schrader/Welt.de
Jeżeli zatęskniliście za najpopularniejszą w Polsce dyscypliną zimową to mamy dobre wiadomości: skoki narciarskie wreszcie wracają. Zawody mają się odbywać zgodnie z planem, nie zapomniano też o zaległych Mistrzostwach Świata w Lotach. Na razie zabraknie jednak kibiców.

Po raz kolejny, już czwarty z rzędu, sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich zainaugurują zawody na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle. Tym razem będziemy jednak mieli do czynienia z dość specyficznym sezonem i chyba wszyscy znamy tego przyczynę. Skoki narciarskie – jak każda inna dziedzina życia – odczują pandemię.

Przypomnijmy, że poprzedni sezon przerwano

Na początku 2020 roku nikt do końca nie wiedział, z czym przychodzi się zmierzyć ludzkości. W trosce o bezpieczeństwo zawodników i sztabów zrezygnowano z konkursów w Trondheim i Vikersund (drużynowy i indywidualny). Nie dokończono turnieju Raw Air, którego zwycięzcą został wobec powyższego Kamil Stoch. Z kolei zwycięzcą Pucharu Świata w tych okolicznościach ogłoszono Stefana Krafta.

Skocznie narciarskie, Wojciech Danielewski, Twitter
Aktualna sytuacja na skoczniach, gdzie odbędą się pierwsze konkursy, fot. Wojciech Danielewski/Twitter

Nie odbyły się także wieńczące sezon Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich w Planicy. Przeniesiono je na weekend 10-13 grudnia 2020. Skoki wrócą jednak znacznie szybciej, bo już w najbliższy piątek – kwalifikacjami do niedzielnych zawodów indywidualnych w Polsce. Na sobotę natomiast zaplanowano konkurs drużynowy. Adam Małysz dokumentował przygotowania do zawodów i rozkładanie śniegu na skoczni. Jak pisał: pomagały wieczorno-nocne przymrozki.

Z uwagi na sytuację wiemy już, że konkursy w Polsce odbędą się bez udziału publiczności. Zapowiada się, że przynajmniej w pierwszej połowie sezonu o widzów pod skocznią będzie trudno:

Robiliśmy co w naszej mocy, aby podczas Pucharu Świata w skokach narciarskich w Niżnym Tagile móc wypełnić trybuny kibicami. Obecne okoliczności okazały się jednak od nas silniejsze. Wisła, Ruka, Engelberg, Ga-Pa, Titisee-Neustadt… Również Niżny Tagił jest zmuszony pójść w ślady tych fantastycznych skokowych miejscowości i zamknąć trybuny.

komunikat rosyjskiego związku

Oznacza to, że aż do Nowego Roku jedynymi zawodami (przynajmniej w tym momencie), które są gotowe ugościć publiczność, jest zaplanowana na 29 grudnia inauguracja Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. To jednak zaledwie 2 500 biletów. Co ciekawe, organizatorzy rozgrywanych tradycyjnie 1 stycznia zawodów nie zdecydowali się na podobny krok, chociaż obie skocznie leżą w tym samym kraju. Wszystko zależy zatem nie tylko od sytuacji w kraju, ale organizatorów konkretnego konkursu.

Z dobrych informacji: prawdopodobnie zobaczymy na żywo skoki w Zakopanem

Zawody Pucharu Świata w stolicy Tatr od lat uważane są za czołówkę cyklu, jeśli chodzi o atmosferę. Zarówno zawodnicy, kibice, jak i stacje telewizyjne z krajów zainteresowanych skokami bardzo chętnie tu przyjeżdżają. Właśnie dlatego miasto robi wszystko, żeby w tym roku było podobnie. Do zawodów nieco ponad dwa miesiące, więc trudno prognozować sytuację w kraju. Pamiętajmy jednak, że obecnie zamknięte są chociażby hotele czy gastronomia.

Mniej optymistyczne wiadomości nadchodzą z Azji

Konkurs Pucharu Świata, Wielka Krokiew, Zakopane, Skoki narciarskie, Radosław Jóźwiak, Cyfrasport, Newspix
Konkurs Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi (26 stycznia 2020), fot. Radosław Jóźwiak/Newspix

Sapporo przekazało FIS raport, na którego podstawie zdecydowali się już teraz zrezygnować z organizacji zawodów na początku lutego. Powodem jest wzrost liczby zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 na wyspie Hokkaido. Japończycy słyną z niezwykłej skrupulatności i większość ekspertów właśnie tam upatrywała najsłabszego punktu sezonu, chociaż te kraje względnie dobrze radzą sobie z epidemią. Pozostawia to jednak otwartym pytanie o przełożone na 2021 rok Igrzyska Olimpijskie. Czy w ogóle się odbędą?

Kolejnym znakiem zapytania jest próba przedolimpijska. Wiele dyscyplin związanych ze sportami zimowymi zdecydowało się na rezygnacje zawodów w Państwie Środka. Bardzo możliwe, że tą samą drogą podąży FIS z uwagi na problemy z organizacją zawodów dla większości europejskich reprezentacji. Bardzo możliwe, że zawody w Chinach odbędą się w ramach… Letniej Grand Prix.

Z początkiem sezonu przekonamy, jak dobrze skoki przygotowały się do sezonu w dobie pandemii

Pozytywnie na ten temat wypowiedział się w ostatnich dniach trener Norwegów Alexander Stoeckl. Austriak opowiadał o organizacji wyjazdów w swojej kadrze. Po zawodach w Wiśle może ona przebywać w podróży trzy lub cztery tygodnie, a powrót do kraju wiąże się zawsze z kwarantanną. Głównym problemem może być zatem logistyka i ewentualne zakażenia wykluczające zawodnika. Poza tym protokoły wprowadzone przez FIS mają dobrze zabezpieczyć zawody.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Pierścień Oura może pomóc NBA podczas epidemii

Dzięki wynalazkowi firmy Oura pierścień może wkrótce stać się w NBA nie...
Czytaj wiecej