Ślepnąc od świateł – nowy polski serial od HBO

Dziś to nie filmy są najpopularniejszą formą rozrywki, a seriale. W ciągu ostatnich kilkunastu lat na stałe zagościły w naszych domach. W Polsce też mamy dobre seriale, a jeden nich miał właśnie swą premierę. HBO wypuściło "Ślepnąc od świateł".

Jeżeli mieliście okazję już gdzieś usłyszeć, bądź przeczytać ten tytuł, to zapewne dlatego, że istnieje książka, która jest tak zatytułowana. Jej autorem jest Jakub Żulczyk i w 2014 roku został nawet za nią nominowany do Paszportu Polityki. Jak to często bywa, dobra książka musi zostać zekranizowana. I tak oto powstał serial Ślepnąc od świateł.

Za serial zabrał się nie byle kto, bo HBO Polska. Samo HBO robi rewelacyjne seriale – jeżeli nie najlepsze na świecie – ale polski oddział nie chce zostawać w tyle i sam ma na koncie kilka naprawdę mocnych tytułów, jak choćby Wataha czy Pakt. Tym razem lekko zmieniono klimat i postawiono na produkcję gangsterską.

Ślepnąc od świateł to opowieść o kilku dni z życia warszawskiego dilera gwiazd – Kuby. Kuba (Kamil Nożyński) jest samotnikiem, perfekcjonistą i dostawcą kokainy dla osób, które mają dużo pieniędzy i potrafią polecić Kubę innym potencjalnym klientom. Nasz główny bohater pracuje dla Jacka (Robert Więckiewicz), który jest z niego bardzo zadowolony. Pewnego dnia na wolność z więzienia wychodzi „Dario“ (Jan Frycz) – gangster starej daty. Od tej pory, życie Kuby zaczyna mocno się komplikować.

„Ślepnąc od świateł”

Za reżyserię serialu odpowiedzialny jest Krzysztof Skonieczny. Ma on na koncie przede wszystkim wiele teledysków oraz film Hardkor Disko z 2014 roku. To, co charakteryzuje reżysera, to przykładanie olbrzymiej wagi do strony audio-wizualnej. I to od razu widać, kiedy oglądamy Ślepnąc od świateł. Nie da się ukryć, momentami całość wygląda genialnie. Skonieczny pojawia się również w serialu jako aktor i gra rolę epizodyczną, ale naprawdę charakterystyczną. Za zdjęcia odpowiedzialny jest Michał Englert, który znany jest między innymi ze współpracy z Małgorzatą Szumowską.

Główna zaleta serialu

Ślepnąc od świateł stoi przede wszystkim aktorko. Co prawda zupełnie nie przypadł mi do gustu odtwórca głównej roli i nie jestem do końca przekonany, czy winę za to ponosi sam aktor, czy może rozpisanie jego postaci. No nie polubiliśmy się. Inaczej sprawa wygląda jeśli spojrzymy na Jana Frycza i Roberta Więckiewicza. Obaj wypadają w produkcji doskonale, a Frycz kradnie dosłownie każdą scenę, w jakiej się pojawi. Na uwagę widza zasługują również kreacje Janusza Chabiora i Eryka Lubosa.

W ostatnich dniach usłyszałem i przeczytałem wiele opinii, że jest to najlepszy polski serial. Nie posuwałbym się z ocenami aż tak daleko. Owszem, realizatorsko jest to momentami poziom naprawdę światowy i nie mamy się w tym wypadku czego wstydzić. Aktorsko również jest bardzo mocno, a wspomniany Jan Frycz robi tu moim zdaniem swoją „życiówkę“.

Czy rzeczywiście Ślepnąc od świateł można nazwać tym najlepszym? Mnie osobiście męczyły tu bardzo dialogi. Jestem świadom, że miało to wszystko być realnym odwzorowaniem „warszawskiej gangsterki“, ale ja momentami czułem się, jakbym oglądał film Patryka Vegi. Jeśli miałbym wskazać największy zarzut do całej produkcji, to chyba byłyby nim dialogi.

Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić Ślepnąc od świateł, choć wiem, że nie każdemu się ten serial spodoba. Całość trochę się rozkręca, ale napięcie jest budowane i chcemy się dowiedzieć, jak potoczy się dalszy ciąg historii. Nie jest idealnie, ale chcę zobaczyć więcej polskich seriali, które są tak realizowane.

Serial obejrzycie oczywiście na antenie HBO oraz na platformie HBO Go, która od kilku miesięcy jest dostępna bez podpisywania umowy z operatorami. Pierwszy miesiąc macie oczywiście za darmo.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Rusza przedsprzedaż nowego crossovera – Lexusa UX

Lexus jest bez wątpienia marką, której auta potrafią wywoływać silne emocje. Oryginalny...
Czytaj wiecej