Słuchowisko dla psychonautów (Jon Hopkins – “Music for Psychedelic Therapy”)

Album Jona Hopkinsa to cierpliwa, ambientowa medytacja skierowana do poszukujących mentalnej harmonii. Brytyjski producent wciela się tu w rolę współczesnego szamana. Kreuje psychodeliczną wizję, która ma uleczyć niezagojone rany naszej podświadomości.

Kompozycje wprowadzają odbiorcę w nastrój onirycznej błogości. Prowadzone powolnym tempem utwory symulują doznania rodem z narkotykowych fantazji. Ich transowość jest jednocześnie stymulująca i zgubna. Ten stan półjawy wydaje się szalenie inspirujący. To znakomity towarzysz wieczornych prób literackich czy refleksji pojawiających się podczas spacerów o świcie. W pewnych wyjątkowych momentach “Music for Psychedelic Therapy” przynosi skarby, które okazują się cenne również dla n a s z e j rzeczywistości.

Siedmiominutowy fragment albumu

Słodka hipnotyczność tej płyty bywa jednak niebezpieczna. Imaginacje Hopkinsa balansują na granicy dźwiękowej medytacji i muzyki tła. Konsumowane nieświadomie mogą sprowadzić słuchacza na drogę biernego, apatycznego odbioru. Subtelny psychoimpresjonizm stanie się wówczas wyłącznie playlistą zapychającą egzystencjalną dziurę codzienności.

Analogiczną dwoistość natury odnajdujemy w działaniu substancji psychodelicznych. Potencjalnie są one w stanie otworzyć nieznane wrota jaźni i zbudować pomost między Wyobrażonym oraz Realnym. Jednakże nieumiejętnie eksploatowane uczynią użytkownika jednostką rozkoszującą się własną pasywnością.

Hopkinsowa muzykoterapia ma też wydźwięk spirytualny

Utwór łączący psychodeliczne brzmienie z fascynującym fragmentem przemowy

Odzwierciedla cywilizacyjną potrzebę poszukiwania nowej duchowości – takiej, która wykracza poza skostniałość zaklętą w murach świątyń. Utwory brytyjskiego muzyka zachęcają do eksploracji zakamarków naszej percepcji. Ich niemal rytualna stylistyka sugeruje, że wspomagana dźwiękowo psychonautyka jest nowoczesną wersją transcendentalnego obrządku. Autor albumu jest kimś w rodzaju duchowego akwizytora. Sprzedaje publiczności niebiańskie uniesienie w pigułce. Twórca spełnia życzenie dzisiejszego konsumenta kultury i przybliża mu niematerialny świat, posługując się przystępną formą.

“Music for Psychedelic Therapy” brakuje jedynie pewnej dozy subwersywności

Producent proponuje ostrożną kurację metodą małych kroków. Zupełnie jakby bardzo starał się nie rozdrapywać wewnętrznych ran słuchacza. Tak przyjazne podejście niesie ze sobą dość poważne konsekwencje. Barwny, psychodeliczny pejzaż Hopkinsa wspaniale kreuje doświadczenie rekreacyjne, ale nie transformacyjne.

Występ muzyka na żywo
Autor artykułu
More from Łukasz Krajnik

JPEGMAFIA – “All My Heroes Are Cornballs” to ekstrakt ze współczesnej kultury

Amerykański raper i producent odnajduje niepokojącą, aczkolwiek intrygującą esencję kultury XXI wieku.
Czytaj wiecej