Parker Solar Probe wykonała pomiary i niezwykłe zdjęcia

"Approaching the Sun", fot. NASA/Johns Hopkins APL/Steve Gribben
"Approaching the Sun", fot. NASA/Johns Hopkins APL/Steve Gribben
Nie minął jeszcze rok od momentu, gdy sonda Parker Solar Probe została wyniesiona na orbitę, a naukowcy z NASA oraz Johns Hopkins Applied Physics Laboratory już ogłaszają sukces. Mimo niesamowicie trudnego zadania urządzenie zarejestrowało dziesiątki gigabajtów cennych danych oraz spektakularne zdjęcia Słońca.

Na oficjalne wyniki badań NASA i Johns Hopkins Applied Physics Laboratory przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale wstępne dane są obiecujące. Naukowcy prawdopodobnie jeszcze w tym roku opublikują pierwszą część informacji, jakie udało im się uzyskać. Jak na razie chwalą się jednak przede wszystkim sprawnym działaniem sondy Parker Solar Probe oraz wykonanymi przez nią zdjęciami. Urządzenie ma za sobą już dwa przeloty w rekordowo bliskiej odległości od Słońca, w których trakcie zebrało olbrzymie ilości danych.

Obraz północnego bieguna Słońca wykonany przez sondę Parker Solar Probe, fot. NASA/Johns Hopkins APL
Obraz północnego bieguna Słońca wykonany przez sondę Parker Solar Probe, fot. NASA/Johns Hopkins APL

Parker Solar Probe, która wystartowała 12 sierpnia 2018 roku, została ukierunkowana niemal bezpośrednio na gwiazdę. Lecąc z rekordową prędkością niespełna 200 km/s sonda miała zbliżyć się na nieosiągalne dotąd 6 milionów kilometrów od Słońca, gdzie temperatura wynosi około 2000ºC. Dla porównania Ziemia orbituje niemal 150 milionów kilometrów od niego. Właśnie dlatego urządzenie wykonano ze specjalnych karbonowych materiałów kompozytowych, które powinny wytrzymać w tej temperaturze. Cały ten wysiłek ma natomiast przynieść odpowiedzi na nurtujące naukowców pytania na temat olbrzymiej różnicy temperatur między powierzchnią (około 5500ºC) a koroną słoneczną (2000000ºC) oraz pozwolić lepiej poznać mechanizmy funkcjonowania naszej gwiazdy. To zaś pozwoli na opracowanie rozwiązań, które w przyszłości pozwolą chronić nas przed groźnymi cząstkami o wysokiej energii.

Właśnie dlatego Parker Solar Probe oblatuje Słońce, zbierając nieosiągalne dotąd dane. Jak na razie w dwóch przelotach sondzie udało się ich zebrać aż 22 GB. I tu naukowców NASA oraz APL czekało niemałe zaskoczenie – transfer danych był bowiem o połowę szybszy, niż zakładano. Kolejnych 25 GB jest natomiast w trakcie pobierania, a całość ma zostać upubliczniona jeszcze w tym roku.

Zdjęcie korony słonecznej wykonane przez sondę Parker Solar Probe z odległości 16,9 miliona kilometrów od gwiazdy, fot. NASA/Johns Hopkins APL
Zdjęcie korony słonecznej wykonane przez sondę Parker Solar Probe z odległości 16,9 miliona kilometrów od gwiazdy, fot. NASA/Johns Hopkins APL

Najbliższy przelot, jaki dotąd wykonała Parker Solar Probe, zbliżył urządzenie na 16,9 milionów kilometrów od Słońca. To właśnie wtedy powstało to niesamowite ujęcie korony naszej gwiazdy. Ciekawostka: mały, jasny punkcik widoczny na fotografii to Jowisz (największa z planet Układu Słonecznego). Kolejne podejście Parker Solar Probe do Słońca odbędzie się już 27 sierpnia, pozwalając na jeszcze większe zbliżenie się do gwiazdy.

Sondę nieprzypadkowo nazwano na cześć Eugene’a Parkera, choć nigdy wcześniej nie oddano w ten sposób hołdu wciąż żyjącemu uczonemu. Nie ma się jednak czemu dziwić. To właśnie pracownik Instytutu Enrico Fermiego już w latach 50. XX wieku sugerował, że Słońce nieustannie emituje do przestrzeni kosmicznej olbrzymie masy materii (dziś znane jako wiatr słoneczny), które nie pozostają bez wpływu na funkcjonowanie całego Układu Słonecznego. Astrofizyk za sprawą artykułu Dynamics of the Interplanetary Gas and Magnetic Fields opublikowanego w “Astrophysical Journal” położył fundamenty wiedzy, w oparciu o którą NASA kontynuowała badania interakcji między gwiazdą naszego układu a pozostałymi jego elementami. Właśnie ten temat zgłębić ma natomiast misja Parker Solar Probe, która już w założeniach może zdawać się przedsięwzięciem karkołomnym. Słońce nigdy jeszcze nie było bowiem celem tak bezpośredniego podejścia ze strony naukowców.

Źródło: Johns Hopkins Applied Physics Laboratory

Autor artykułu
More from Damian Halik

Woodstock powraca? Są plany obchodów 50. rocznicy

Impreza, o której słyszał chyba każdy, nawet jeśli nie interesuje go szeroko...
Czytaj wiecej