Sterownia reaktora nr 4 w Czarnobylu otwarta dla turystów

Kadr z miniserialu "Czarnobyl" – Anatolij Diatłow w sterowni reaktora nr 4, fot. HBO/WarnerMedia
Kadr z miniserialu "Czarnobyl" – Anatolij Diatłow w sterowni reaktora nr 4, fot. HBO/WarnerMedia
Poszukujący mocnych wrażeń turyści oraz internetowi "influencerzy" mogą zacierać ręce i rezerwować bilety na Ukrainę – w Strefie Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej otwarte zostaną nowe trasy, prowadzące przez niebezpieczne, niedostępne dotąd rejony Zony.

Majowa premiera miniserialu HBO “Czarnobyl” wywołała nową falę turystycznego zainteresowana tak zwaną Zoną. Strefa Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, jak brzmi jej pełna nazwa, od lat cieszyła się zainteresowaniem poszukiwaczy mocnych wrażeń. Odkąd wycieczki w okolice Prypeci stały się możliwe, wybierało się tam wiele osób zwłaszcza z Europy Środkowej i Wschodniej. Opowiadając historię tego miejsca, począwszy od feralnych wydarzeń, jakich miejscem była sterownia reaktora nr 4, a na losach ludzi ratujących sytuację kończąc, “Czarnobyl” wykreował jednak sytuację bez precedensu. Po premierze głośnego miniserialu Zona przeżyła istne oblężenie. Wskakując na falę internetowej popularności, do Czarnobyla zaczęli zjeżdżać “influencerzy” z całego świata, nieraz ryzykujący własne zdrowie dla wykonania kilku szokujących fotek na Instagrama… Za nimi zaś podążyli ich followersi – i w ten sposób zainteresowanie miejscem nie spadało, mimo że emisja serialu zakończyła się 3 czerwca.

Sterownia reaktora nr 4 dla odważnych

Słynna sterownia reaktora nr 4 w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, fot. Dana Sacchetti/Wikimedia
Słynna sterownia reaktora nr 4 w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, fot. Dana Sacchetti/Wikimedia

Początkowo ukraińskie władze nie kryły niechęci wobec wzmożonego napływu turystów do Czarnobyla. Z czasem zauważono jednak, że trudy Specjalnej Agencji Państwowej Zarządzającej Strefą Wykluczenia spełzły na niczym. Najwidoczniej postanowiono więc zmienić strategię w myśl starego, indiańskiego przysłowia: Nie możesz ich pokonać – przyłącz się do nich. Najnowsze wieści zza naszej wschodniej granicy mówią bowiem, że w Zonie pojawią się nowe trasy turystyczne. Ba, cześć zabierze ludzi w miejsca o olbrzymim stężeniu promieniowania radioaktywnego. Wśród nich znalazła się wspomniana już sterownia reaktora nr 4, gdzie rozegrały się dramatyczne wydarzenia, które doprowadziły do awarii z 26 kwietnia 1986 roku.

Każdy, kto oglądał miniserial HBO, zna to miejsce. Teraz na własne oczy będzie można się przekonać, jak wyglądało i – niemal dosłownie – poczuć atmosferę wydarzeń sprzed ponad 30 lat. Jak wynika z ustaleń ukraińskiej agencji, sterownia reaktora nr 4 wciąż jest śmiertelnie niebezpieczna. Promieniowanie w pomieszczeniu przekracza dopuszczalne normy promieniowania 40 000 razy. Not great, not terrible – zdają się mówić naukowcy, przekonujący, że spędzenie tam pięciu minut nie powinno być groźne.

Kadr z miniserialu "Czarnobyl" – sterownia reaktora nr 4 feralnej nocy 26 kwietnia 1986 roku, fot. HBO/WarnerMedia
Kadr z miniserialu “Czarnobyl” – sterownia reaktora nr 4 feralnej nocy 26 kwietnia 1986 roku, fot. HBO/WarnerMedia

Turyści, którzy wybiorą się do Czarnobyla, by odwiedzić sterownię i inne niedostępne dotąd miejsca, otrzymają oczywiście kombinezony i maski. Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie otwarte zostaną nowe trasy – wiadomo natomiast, że będzie ich aż 21. Poza sterownią reaktora nr 4 chętni zajrzą także do kilku innych, niedostępnych dotąd miejsc. Ukraińskie władze postanowiły czerpać korzyści z chwilowego zainteresowania – ciekawe jednak, jak wpłynie to na dotychczasowe plany wobec Zony. Od jakiegoś czasu mówiono bowiem o tym, że Strefa Wykluczenia ma stać się farmą solarną. Oczywiście ma to sens choćby dlatego, że znaczna jej część jeszcze długo nie będzie nadawała się do życia. Wobec rosnącego zainteresowania turystów plany te mogą jednak ulec zmianie…

Autor artykułu
More from Damian Halik

Tommy Wiseau idealnym kandydatem na nowego Jokera?

Czy Tommy Wiseau naprawdę mógłby znaleźć się na liście potencjalnych kandydatów do...
Czytaj wiecej