Eyebombing – ożywianie niedoskonałości.

Googly eyes – plastikowe sztuczne oczy które mogą ożywić każda rzecz, dzięki nim nastała moda na eyebombing. W Bułgarii nieco nietypowy.

Małe plastikowe krążki zwane googly eyes wyszły już dawno poza swoją rolę. Miały być pomocą dla dzieci w tworzeniu obrazów, ożywiania postaci. Tymczasem w swoje ręce wzięli je dorośli. Tak powstał eyebombing czyli naklejanie oczek na wszystko co się da. Każdy, z pozoru zwykły przedmiot nabiera osobowości. Całkiem niechcący powstała z tego genialna dziedzina sztuki i sztuki ulicznej. Patrzą na nas młotki, pomarańcze, stołki, co dusza zapragnie. Zależnie od zastosowanych oczu (a można je dostać w niezliczonej ilości rozmiarów i kolorów) i ich rozmieszczenia przedmioty codziennego użytku nabierają głupkowatego, rozmarzonego, czy inteligentnego wyrazu twarzy.

W Bułgarii pewien artysta podszedł do tego zadania w sposób nietypowy. Zaczął wypatrywać wokół siebie wszelkiego typu niedoskonałości, ubytków czy usterek. Pęknięta donica, zardzewiała rynna, dziura w jezdni czy plama na murze staje się nagle sympatycznym stworem nie do końca chyba zdającym sobie sprawę z tego co dzieje się wokół. Te sztucznie wygenerowane istoty mają jeszcze niekiedy dodatkową funkcję zwracają uwagę otoczenia, że tu, w tym miejscu coś poszło nie tak. Poniżej tylko niewielki przykład co można zrobić z tych „zabawkowych” oczek.

Więcej niesamowitych pomysłów znajdziecie pod adresem http://eyebombing.bg

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Ku czci miasta XXI wieku

Czy rzeźby muszą być tylko nieruchomymi bryłami odlanymi z brąz? A gdyby...
Czytaj wiecej