Sohla El-Waylly zadebiutowała w Babish Culinary Universe

Sohla El-Waylly, Andrew Rea, Stump Sohla, Babish Culinary Universe
Kadr z premierowego odcinka "Stump Sohla", fot. Babish Culinary Universe
Ciekawie potoczyły się losy jednej z byłych gwiazd "Bon Appétit". Kulinarne show powoli staje na nogi po serii kontrowersji i będących ich następstwem odejść – najważniejsi kucharze, jak Sohla El-Waylly, już tam jednak nie wrócą.

Kilka miesięcy temu monument Condé Nast zaczął pękać. Można się temu dziwić, można wręcz nie dowierzać, ale zasłużona firma medialna okazała się toksycznym środowiskiem pracy. Po serii postów w mediach społecznościowych oraz prasowych wywiadach stało się jasne, że choć wydawca hołduje zasadom równości, sam nie do końca się do nich stosuje. Punktem zapalnym okazał się natomiast program kulinarny “Bon Appétit”, z którego w międzyczasie odeszła większość ekipy – w tym Sohla El-Waylly. I pomyśleć, że zaczęło się tak niewinnie…

Jedzenie od zawsze było kwestią polityczną

Bon Appétit, Condé Nast
Redakcja “Bon Appétit” przed rozpadem, fot. Condé Nast

Condé Nast, wydawca m.in. magazynów “Vogue”, “The New Yorker” czy “Vanity Fair”, a więc prasy o nastawieniu liberalnym, stanął w ogniu krytyki po tym, jak pojawiły się głosy o wewnętrznych nierównościach płacowych i panującej tam kulturze rasizmu. Co ciekawe, o procederze dowiedzieliśmy się – dosłownie i w przenośni – od kuchni. Wszystko zaczęło się bowiem pod koniec maja, gdy w mediach społecznościowych “Bon Appétit” pojawiły się kulinarne aluzje do napiętej sytuacji politycznej w kraju. Gdyby ktoś już zapomniał – chodziło o protesty po śmierci George’a Floyda. Szybko okazało się bowiem, że solidarność z ofiarami nierówności to jedno, a biznes to drugie.

Najpierw pojedyncze osoby zaczęły poruszać temat hipokryzji wydawnictwa w mediach społecznościowych. Potem pojawiły się wywiady z pracownikami, którzy opisywali naganne praktyki firmy. W efekcie popularny kanał kulinarny przestał być miejscem, w którym mogliśmy znaleźć przepisy i interesujące treści o kuchni świata. Stał się natomiast polem bitwy między redaktorem naczelnym Adamem Rapoportem a redakcją – twarzą protestów przeciw nierównościom stała się Illyanna Maisonet.

Powiem szczerze, że choć Maisonet miała w tym wszystkim swoje racje, jej atak na naczelnego związany z odrzuceniem takich czy innych tematów, wydaje się równie nieadekwatny, co niektóre zachowania Rapoporta. To był jednak zaledwie wierzchołek. Później doszły do tego kwestie wyciągania brudów, a wreszcie umów, jakie oferowano kolorowym autorom. Okazało się bowiem, że choć mieli oni wieloletnie doświadczenie i byli niemniej rozpoznawalni, otrzymywali znacznie niższe stawki.

Koniec jednej przygody to początek kolejnej?

Sohla El-Waylly, Andrew Rea, Binging with Babish, Babish Culinary Universe
30 lipca Sohla El-Waylly wystąpiła gościnnie w “Binging with Babish”, fot. Babish Culinary Universe

Tu o swojej historii opowiedziała choćby Sohla El-Waylly – gwiazda “Bon Appétit”, którą można ponownie oglądać, ale już w nowym, oby lepszym miejscu. Ostatni film opublikowano 5 czerwca, po czym wydawca przeszedł do kontrofensywy. By załagodzić sytuację wewnątrz redakcji, postanowiono renegocjować kontrakty – podobno El-Waylly zaoferowano jej podwyżkę o 40%. To jednak, zamiast pomóc, jedynie obraziło jej dumę, tym bardziej że jej gaża wciąż była niższa niż białej części ekipy. Negocjacje zakończyły się fiaskiem i choć ostatecznie Rapoport odszedł, nie udało się zatrzymać ani Sohli, ani większości szefów kuchni związanych z “Bon Appétit”. Obecnie nie wiadomo nawet, kiedy (i czy w ogóle) show wróci.

Nowy naczelny stanie przed trudnym zadaniem, by nie tylko utrzymać poziom merytoryczny, ale też – a może przede wszystkim – skompletować równie ciekawą ekipę. To jednak zmartwienia Condé Nast, podczas gdy Sohla El-Waylly dumnie kroczy dalej. Po tym, jak opuściła dotychczasowy program, pojawiła się gościnnie w kilku innych internetowych show. W zeszłym tygodniu rozpoczęła jednak swój autorski cykl kulinarny – z miejsca trafiając do ponad dwóch milionów widzów!

Sohla El-Waylly zatytułowała swój nowy program: “Stump Sohla”. Wymownie i przewrotnie. Nie zdecydowała się jednak na karierę stricte solową, lecz połączyła siły z innym znanym youtuberem kulinarnym. Wybór może natomiast zaskakiwać, ponieważ mowa o Andrew Rei, znanym z “Binging with Babish”.

Jak sam mówi, jego program to połączenie zamiłowania do popkultury, chęci realizacji dziecięcych marzeń i dobrej zabawy, jaką daje mu to, co robi. Odtwarzając w swojej kuchni przepisy znane z seriali, filmów czy gier, Rea zgromadził pokaźną grupę fanów. Jego kanał subskrybuje niemal osiem milionów osób. Dla porównania “Bon Appétit” posiada 5,99 mln subskrybentów. Dla El-Waylly jest to więc wyraźny awans – szefowa kuchni zdaje się też liczyć na nieco luźniejszą atmosferę w biurze. “Stump Sohla” ma bowiem formę teleturnieju, a tematy jej kulinarnych zmagań wyznacza koło fortuny. O tym, że mówimy o długoterminowej współpracy, świadczy natomiast zmiana nazwy kanału. Od teraz “Binging with Babish” będzie jednym z programów do oglądania w Babish Culinary Universe.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Ubisoft zadrżał w posadach. Co dalej z gigantem?

Francuski producent gier komputerowych robi, co może, by ugasić pożar, lecz ten...
Czytaj wiecej