Sport premium w VoD? Trudne zadanie

Streaming treści to dziś norma, ale w ofercie większości topowych nadawców próżno szukać sportu. Dlaczego tak się dzieje i czy w niedalekiej przyszłości sytuacja może się zmienić? A może, podobnie jak w przypadku filmów i seriali oryginalnych, także i tu musimy liczyć się z opłaceniem osobnej subskrypcji?

Ostatnio pisałem o tym, że na polskim rynku przybywa platform streamingowych. Zastanawiałem się, czy użytkownicy będą decydować się na wykup kolejnych i czy nie sprawi to, że powróci piractwo. Krótko napisałem też o tym, że poza Canal+ (i pakietami Canal+ w Playerze) oraz Viaplay inni platformy nie mają ofert, które pozwalają oglądać sport premium na żywo.

Co to oznacza? Przede wszystkim konieczność wykupu dodatkowego pakietu w telewizji satelitarnej lub kablowej albo wykupienie pakietu online, jeśli interesują nas rozgrywki sportowe. Wykup dodatkowy przy posiadaniu już np. kilku dostępów do VoD. Właściwie to czemu platformy streamingowe nie decydują się na wykupienie dostępu do sportu i oferowania go swoim kibicom?

Sport premium tylko u nielicznych

Sport premium w VoD - Fot. Stefan Coders/Pixabay

Pierwsze, co przychodzi do głowy, to fakt, że Viaplay jest tego rodzaju platformą i sport oferuje. Natomiast obecnie oferuje dostęp do Bundesligi, 2. Bundesligi, Ligi Europy i Ligi Konferencji Europy. Regularnie jednak możemy przeczytać o problemach z serwerami, jakością obsługi, jakością obrazu, synchronizacją dźwięku i obrazu. Ogólnie poziom nie jest najwyższy. Tymczasem od zbliżającego się sezonu to właśnie w Viaplay będzie można oglądać jedną z ulubionych lig Polaków – angielską Premier League. Rozgrywki prestiżowe i cieszące się dużym zainteresowaniem. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że Viaplay będzie miało spore problemy, bo oczekiwania widzów będą duże.

Z platformą do czynienia będą mieli często ludzie, którzy wcześniej z ich usług nie korzystali. Po prostu chcą zapłacić i oglądać mecze ulubionej drużyny. W wysokiej jakości i bez problemów. Największe hity na pewno zgromadzą publikę sięgającą około dwustu tysięcy osób. Jeśli w ciągu wakacji nie zostanie wykonany spory skok jakościowy, możemy mieć do czynienia z wybuchem niezadowolonych klientów.

Sport premium to ciężki kawałek chleba

Być może to jest ryzyko, którego nie chcą brać na siebie przedstawiciele innych VoD? To chyba jednak byłoby uproszczenie. Pamiętajmy, że Canal+ z powodzeniem za pośrednictwem Playera i własnej platformy prowadzi transmisje. Chociaż nie od początku ze wspomnianym powodzeniem. Początki serwisu Canal+ online były trudne. Strona była toporna, występowały problemy z transmisjami i logowaniem przez użytkowników. Transmisji live dla wielu użytkowników trzeba się po prostu nauczyć.

Czy na przykład Netflix ma ku temu wszystkie środki? Trudno powiedzieć. Transmisja sportowa to bardzo wiele kwestii. Po pierwsze, na jaki rynek zakupywane są prawa do transmisji? Kontrakty na Formułę 1, NBA czy Premier League to bajońskie sumy często na jeden rynek, a co dopiero kupienie ich na wiele albo na wyłączność. Pamiętajmy, że jeśli nie oferowano by ich na wyłączność, a na konkretny rynek, to niektórzy użytkownicy dzięki VPN mogliby korzystać z oferty na Netflixie, zamiast lokalnego dostawcy. To także konieczność zapewnienia w poszczególnych krajach komentarza, studia etc. Być może to faktycznie niepotrzebne ryzyko. Sport na żywo jest po prostu dużo trudniejszy niż streaming filmu czy serialu.

Viaplay nie przystąpiła do walki o Ekstraklasę

Sport premium w VoD - Fot. Freestocks/Unsplash

Najważniejszy kontrakt sportowy w Polsce – jedynie Canal+ wystartował do walki o te rozgrywki. Zresztą, po utracie ligi angielskiej będzie to praktycznie jedyny flagowy towar stacji, jeśli chodzi o sport premium. Szacuje się, że Canal+ będzie musiał przeznaczyć na prawa do rozgrywek około trzystu milionów złotych za sezon, co w porównaniu do czołowych lig na świecie nie jest dużą kwotą. Nie ma także informacji, czy pozostanie sublicencja dla TVP, jak w ostatnich latach. TVP mecze także pokazywało za pośrednictwem strony internetowej i aplikacji. Była to dobra jakość i rzadko zdarzały się problemy z transmisjami. To cenne doświadczenie obu nadawców umożliwia wysoką jakość transmisji.

Swego czasu jednak podobnie zdecydowanie rynek zaczęła szturmować grupa Eleven. Oni także od razu oprócz transmisji oferowanych w tradycyjnej telewizji umożliwili dostęp do usługi online. Trzeba też przyznać, że nie sprawia ona większych problemów. Oferowane przez nich ligi nie przyciągają jednak tak dużej widowni w zasadzie poza Gran Derbi. Co ciekawe, grupa należy do Polsatu. Tymczasem Polsat Box oferujący transmisje Ligi Mistrzów niejednokrotnie już miał problemy z przekazem. Wszystko zależy zatem od skali i przygotowania. W tym przypadku nie można oszczędzać i trzeba być przygotowanym.

Siłą rzeczy transmisje najbardziej rozchwytywanych rozgrywek przejdą do sieci i aplikacji. Czy platformy, które dotychczas skupiały się na filmach, będą nimi zainteresowane? Na razie nie jest to na tyle intratny biznes, by się na to zanosiło. Potrzeba tu, jak widać, specjalistycznej wiedzy. Wyjątkiem są wspomniane Canal+ i Viaplay. W przypadku drugiej z nich ten sezon i przygoda z ligą angielską da nam pewnie sporo odpowiedzi. Być może przyniesie je także innym, którzy rozważają wejście do tego biznesu albo rozszerzenie swojej oferty o sport premium na żywo.

U góry strony: Oferta sportowa amerykańskiego nadawcy ESPN, fot. Tech Daily/Unsplash
Fot. Stefan Coders/Pixabay

Pin It
Kamil Jabłczyński

Kamil Jabłczyński

Redaktor warszawa.naszemiasto.pl, z EXU współpracuje od 2019 roku. Interesuje się tematyką miejską, ale nie tylko warszawską. Lubi porównywać stolicę Polski z innymi miastami – przyglądać się zmianom infrastrukturalnym, komunikacyjnym i urbanizacyjnym. Obserwuje co, gdzie i dlaczego się buduje. Oprócz tego lubi podróże małe i duże, ale też sport, film oraz muzykę. Stara się jednak nie ograniczać w tematyce swoich tekstów.