News will be here
Temu na cenzurowanym, ale nie otwierajcie  szampanów

Jeden ze stosunkowo nowych, ale i tak już popularnych (o co zadbali dzięki agresywnemu marketingowi) chińskich graczy w światowym handlu znalazł się na celowniku europejskich urzędników. Było to do przewidzenia, choć można się zastanawiać, czemu trwało to tak długo.

Mimo że minęły lata od czasów, gdy chińskie jednoznacznie oznaczało tandetne, chiński pęd produkcyjno-handlowych jedynie przybrał na sile, a kolejne platformy sprzedażowe zza Wielkiego Muru coraz śmielej poczynają sobie w Europie czy nawet Stanach Zjednoczonych. I choć na Temu, jak na każdej z tego typu platform, zapewne można znaleźć dobrej jakości produkty, nie oszukujmy się – te, które przykuwają uwagę absurdalnie niskimi cenami z pewnością nie należą do tej grupy. Mimo to miliony ludzi codziennie dokonują na Temu transakcji, wspierając najgorsze procedery.

Wciągnięcie przez KE chińskiej platformy sprzedażowej na listę bardzo dużych - czyli posiadających w UE ponad 45 mln aktywnych użytkowników miesięcznie - platform i wyszukiwarek internetowych, oznacza że Temu będzie musiało przestrzegać najbardziej rygorystycznych zapisów unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA).

Chodzi tu m.in. o zapobieganie sprzedaży towarów podrobionych, niebezpiecznych lub nielegalnych np. przez takie projektowanie strony, żeby ułatwić użytkownikom szybsze zgłaszanie i wyłapywanie podejrzanych ofert, szybsze usuwanie nielegalnych produktów oraz projektowanie algorytmów tak, żeby nie promowały ani nie namawiały użytkowników do zakupu zakazanych towarów. Temu będzie także musiało dysponować danymi sprzedawców, co pomoże w ujawnianiu ewentualnych oszustów.

Platforma będzie także zobowiązana do regularnego przeprowadzenia oceny ryzyka, z jakim zetknąć się mogą konsumenci korzystający z jej usług i lepszej ochrony użytkowników. Temu będzie miało teraz cztery miesiące na sporządzenie pierwszego raportu dla Komisji Europejskiej; potem raport będzie składany co roku.

Decyzja Komisji o objęciu Temu unijnymi przepisami cyfrowymi zapadła niecałe dwa tygodnie po tym, gdy skargę na platformę złożyły do KE unijne organizacje konsumenckie, w tym polska Federacja Konsumentów. Grupy zarzuciły firmie handel podróbkami, produktami bez atestów oraz manipulowanie konsumentami, w tym podsuwanie im droższych towarów. W odpowiedzi Temu zapewniło w oświadczeniu, że "naprawi niedociągnięcia".

Tymczasem we wtorek także Ministerstwo Rozwoju i Technologii poinformowało o tym, że otrzymało sygnały o nieprawidłowościach przy świadczeniu usług m.in. właśnie przez Temu. Resort zwrócił się do firmy o wyjaśnienia.

Akt o usługach cyfrowych zaczął obowiązywać 17 lutego 2024 r. Na liście dużych platform i wyszukiwarek internetowych są dzisiaj 24 firmy, w tym AliExpress, Amazon, Google, Meta, a od niedawna także inna chińska platforma sprzedażowa, czyli Shein.

Damian Halik

Damian Halik

Kulturoholik, level 99. Czas na filmy, książki, komiksy i gry, generowany gdzieś między pracą a codziennymi obowiązkami, zawdzięcza opanowaniu umiejętności zaginania czasoprzestrzeni.

News will be here