“Szarlatan” Agnieszki Holland powalczy o Oscara?

Szarlatan, Agnieszka Holland, Martin Štrba, Gutek Film
Kadr z filmu "Szarlatan" (reż. Agnieszka Holland, 2020), fot. Martin Štrba/Gutek Film
Choć polskiego kandydata do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego znamy już od sierpnia, Agnieszka Holland właśnie otrzymała szansę, by również powalczyć o nominację w tej kategorii. "Szarlatana" jej autorstwa jako swojego kandydata wystawili bowiem Czesi.

Komisja Oscarowa Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej na początku sierpnia zdecydowała, który z tegorocznych tytułów powalczy o nominację dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Wybór padł na “Śniegu już nigdy nie będzie” Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta, ale nie zamknęło to drzwi przed Agnieszką Holland. Najbardziej rozpoznawalna na świecie kobieta polskiego filmu także przystąpi do oscarowego wyścigu, ale jako kandydatka Czechów. Komisja Oscarowa naszych południowych sąsiadów wskazała bowiem, że w walce o nominację będzie ich reprezentować “Szarlatan”. Najnowszy film Holland jest koprodukcją czesko-polsko-irlandzko-słowacką, którą – z racji tematu – nakręcono po czesku. Autorem scenariusza jest Marek Epstein, a muzyki – Antoni Komasa-Łazarkiewicz. Główną rolę odgrywają natomiast Ivan Trojan i jego syn Josef, gdy ukazywana jest młodość tytułowego bohatera.

“To opowieść o paradoksie siły i słabości oraz miłości i nienawiści”

Można by przewrotnie stwierdzić, że sztuka nie ma narodowości, a im większy artysta, tym trudniej mu tworzyć jedynie na własnym podwórku. Agnieszka Holland zna to zresztą doskonale, bo choć karierę rozpoczynała w Polsce, to przez lata swoje filmy realizowała za granicą. Kręcąc we Francji, Niemczech czy wreszcie w Hollywood, Polka wypracowała sobie solidną pozycję w świecie filmu. Olbrzymi talent i upór w ukazywaniu ludzkich, wielowarstwowych historii, zaowocował jak dotąd trzema oscarowymi nominacjami (“Gorzkie żniwa”, 1985; “Europa, Europa”, 1990 i “W ciemności”, 2011) – teraz pojawiła się szansa na kolejną.

“Szarlatan” to historia Jana Mikoláška – słynnego czechosłowackiego zielarza i uzdrowiciela. Z jego usług w pierwszej połowie XX wieku korzystali tak królowie czy politycy, jak i prości ludzie, ściągający do niego z całej Czechosłowacji. Sława miała jednak swój ciężar – marny los spotkał go, gdy zmarł Antonín Zápotocký. Premier (1948-53), a następnie prezydent kraju (1953-57) długo chronił zielarza przed zakusami partii komunistycznej, będąc jednym z jego stałych bywalców. Po jego odejściu natomiast władza szybko zaczęła zwalczać reprezentantów medycyny niekonwencjonalnej.

Jak to jednak u Holland bywa, historia czeskiego zielarza nie jest stricte historyczną rekonstrukcją, lecz skupia się na pewnych aspektach jego działalności; szczególnie zaś interesują reżyserkę moralna walka bohatera z własną naturą i cena, jaką był gotów zapłacić z swój dar. “Szarlatan” po raz pierwszy został pokazany w lutym tego roku podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Nie walczył tam o nagrody, ponieważ wyświetlano go w ramach pokazów pozakonkursowych, ale zebrał wiele pochlebnych recenzji. Film okazał się także hitem na rodzimym rynku, nieoczekiwanie wyprzedzając zdecydowanie bardziej wyczekiwane tytuły.

W polskich kinach “Szarlatan” zadebiutował 9 października.

Agnieszka Holland, Czeski film, Szarlatan, Gutek Film
Twórcy i aktorzy podczas czeskiej premiery “Szarlatana”, fot. Gutek Film
Autor artykułu
More from Damian Halik

Czarny Lexus LFA Nürburgring Edition idzie pod młotek!

Kolekcjonerzy ekskluzywnych samochodów z pewnością już zacierają ręce i nie mogą się...
Czytaj wiecej