Szlakiem polskich winnic…

Winnica-Wieliczka
Winnica-Wieliczka
Choć tradycja polskiego winiarstwa została zarejestrowana na kartach historii już w czasie panowania pierwszych Piastów, to okres prawdziwego renesansu przypada dopiero na obecne czasy. Mimo, iż wino towarzyszy człowiekowi w jego drodze do cywilizacji od tysięcy lat, to na ziemiach polskich zadomowiło się dopiero wraz z przyjęciem przez Polskę chrztu, kiedy zrodziła się potrzeba posiadania wina do celów liturgicznych. Przez okres ponad tysiąca lat polskie winiarstwo odnotowywało wzrosty znaczenia produktu, aby następnie przechodzić ciężkie kryzysy. A jak się ma polskie winiarstwo dzisiaj?

Jak to się zaczeło …

Wraz z przyjęciem przez Polskę chrztu, zaczęto budować kościoły oraz klasztory, a przy nich winnice z których powstawały wina do celów liturgicznych, ale również, jako towar handlowy. W owych czasach, możliwość sprowadzania win z Europy była dość mocno ograniczona ze względu na trudne warunki transportu oraz możliwości przechowywania tego trunku. Choć nie ma jednoznacznej daty powstania pierwszych winnic, to powołując się na różne źródła można doszukać się takich okresów, jak IX stulecie – Kraków, czy też XII wiek, gdzie możemy odnaleźć zapiski o winnicach w zielonogórskim, czy też napotkać w kronikach nazwy miejscowości Winnica, Winna Góra, Winnik. Dużym rozkwitem winiarstwa może pochwalić się XIV wiek, kiedy wino stało się produktem typowo handlowym, gdzie zamiast spożywać wodę (która była zanieczyszczona i przenosiła choroby) pito wino, piwo oraz miody. Kolejne wieki przynosiły wzloty i upadki w produkcji wina. Transfery produktów oraz wojny doprowadzały do zmniejszenia popularności czy to przez zniszczenia upraw, czy też przez wypieranie „napoju bogów” przez piwa i gorzałki. Schyłek uprawy winorośli przypadł na lata 60-70 ubiegłego wieku, gdzie finalnie odnotowano upadek uprawy winorośli w Polsce.

Renesans winiarstwa przypada na przełom XX/XXI wieku, kiedy powstają nowe winnice, które obecnie zlokalizowane są w Regionie Zielonogórskim, Polsce Centralnej na Dolnym Śląsku, w województwie Lubelskim (Małopolski Przełom Wisły), Śląskim, Świętokrzyskim oraz Podkarpackim, jak również w Zachodniopomorskim. Obecnie na ternie Polski, ilość wszystkich winnic możemy liczyć w setkach (ok. 335) z czego już około 200 jest już zarejestrowanych, znaczy mogących sprzedawać swoje wina. Ź



Źródło: Winnica Golesz

Historia produkcji

Choć najnowsza historia polskiej produkcji wina liczy sobie zaledwie dwie dekady, to z całą pewnością rozwija się bardzo prężnie. Od kilku arowych, aż po kilku hektarowe winnice obsadzane są międzynarodowymi szczepami adaptującymi się w chłodniejszym klimacie jak Riesling, Chardonnay, Pinot Noir oraz odmianami hybrydowymi (mieszańcami) z których najbardziej znane to Seyval Blanc, Solaris, Hibernal, Leon Millot, Marechal Foch, Rondo oraz Regent.

Śmiało można stwierdzić, iż polskie winiarstwo małymi kroczkami powraca do tradycji, która została zapoczątkowana ponad 1000 lat temu. Dziś rozwija się w dość szybkim tempie. Z roku na rok powstają nowe winnice, natomiast te z kilkunastoletnim doświadczeniem nabierają rynkowego rozpędu. Rodzime wina można już spotkać w supermarketach, sklepach specjalistycznych, restauracjach oraz hotelach jak również na lotniskach, są nawet serwowane w lotach za Atlantyk. Polskie wina coraz częściej widoczne są na rynku i z każdym rokiem zdobywają coraz szersze grono odbiorców.

Wino to nie tylko produkt, nie butelka na półce sklepowej, czy też jakże przyjemne uzupełnienie do konsumowanych potraw. Wino to przede wszystkim styl życia, który dosięga nas swoim urokiem coraz częściej. Mimo, iż mamy z nim do czynienia w życiu codziennym nie zastanawiamy się jak i gdzie powstawało, czyje ręce je stworzyły i dlaczego konkretne wino smakuje inaczej niż inne. A zastanawialiście się może kiedyś gdzie wino smakuje najlepiej? Odpowiedź jest prosta… oczywiście w winnicy!

Enoturystyka

I takim właśnie stylem życia może być enoturystyka (turystyka winiarska), która z roku na rok staje się coraz popularniejsza. Często zdarza się, iż będąc gdzieś na urlopie, przy okazji odwiedzamy lokalne winnice, zwiedzamy piwnice, degustujemy wina oraz dokonujemy zakupów do domu oraz rodziny i znajomych. Trzeba przyznać, iż takie prezenty są jak najbardziej trafione. Wracając do turystyki winiarskiej, dobrym początkiem do przygody z enoturystyką może być połączenie rodzinnego wypadu lub też urlopu w kraju ze zwiedzaniem rodzimych winnic. To coraz bardziej modny sposób, a zarazem przyjemny rodzaj spędzania wolnego czasu.

O tym przekonali się również polscy winiarze, którzy na takie zapotrzebowanie solidnie się przygotowali. Chętnie witają turystów, oprowadzają po winnicy, opowiadają o produkcji win, organizują degustacje w winiarni, a co najważniejsze, ci bardziej przedsiębiorczy dysponują  również bazą noclegową. Ktoś może stwierdzić, wakacje z winem i rodziną? … To nie tak, to pewnego rodzaju przygoda! Polskie winnice zlokalizowane są w pięknych krajobrazowo miejscach z dala od aglomeracji miejskich. Świeże powietrze, cisza, spokój oraz atrakcje turystyczne w okolicy stwarzają idealną atmosferę do wypoczynku wraz z rodziną oraz enoturystycznej przygody. Jeżeli zatrzymacie się w najwyżej wysuniętej na północ Polski Winnicy Turnau (https://bit.ly/2XXLLPi), będziecie mieli możliwość odwiedzenia Szczecina lub też zwiedzenia przygranicznych niemieckich miasteczek. Romantyczny spacer nad Odrą… proszę bardzo! A może zjawiskowy w skali Europejskiej Krzywy Las, dlaczego nie!. Można by rzec, iż każda z winnic ma w swojej okolicy jakieś atrakcje, które spełnią oczekiwania całej rodziny. A może wizyta w Pałacu Mierzęcin (https://bit.ly/2VYYhwo), zlokalizowanym niedaleko Poznania. Tu, oprócz wspaniałej winnicy i piwnicy z winami, do dyspozycji gości jest fitness, basen, spa, jazdy konne, wycieczki rowerowe, atrakcje dla dzieci oraz wiele ciekawych miejsc do zwiedzania. Równie chętnie witają gości zielonogórscy winiarze w swoich progach. Prócz wizyt w winnicach, w okresie letnim możecie trafić na różnego typu święta oraz festyny winiarskie (https://bit.ly/2TDdjv5), które są zarazem promocją winiarskiego regionu. Spędzając wolny czas lub też urlop na Dolnym Śląsku będziecie mieli możliwość odwiedzenia około 10 winnic, a Waszym rodzinom możecie zapewnić bogaty program turystyczny od zwiedzania kompleksu Riese, zamku Czocha oraz Książ poprzez spływy pontonowe Przełomem Bardzkim. Wspaniałe szlaki turystyczne oraz trasy rowerowe z pewnością spotkają się z aprobatą najbliższych.

Szlak Winny

Odwiedzając Kraków i jego okolice traficie na Małopolski Szlak Winny, w skład którego wchodzi ponad 25 winnic. I tu przyda się Wam mobilna aplikacja na smartfony (do pobrania za darmo) „Małopolski Szlak Winny” (https://bit.ly/2UHsgZe), cieszy się dużym zainteresowaniem wśród miłośników polskiego wina, którzy nie tylko je degustują, lecz również z dużą przyjemnością odwiedzają powstające tam winnice. Szlak Winny w Małopolsce, jest szlakiem tematycznym dziedzictwa kulturowego regionu, gdzie odradza się tradycja uprawy winorośli. Główną ideą szlaku jest zachęcenie turystów do odkrywania małopolskich winnic, spotkań z winiarzami,  jak również obcowania z przyrodą regionu. Stąd, w drodze powrotnej można wyruszyć Szlakiem Orlich Gniazd. Kompleks zamków i warowni, doprowadzi aż do Częstochowy.

Sandomierscy winiarze również nie próżnują. Historycznie winna kraina, również prężnie się odradza. To na wzgórzach Sandomierza, powstały pierwsze winnice, datowane na początek XIII wieku, kiedy Dominikanie przy kościele pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła założyli winnicę na Wzgórzu Świętojakubskim, aby wytwarzać wino na potrzeby liturgiczne oraz handlowe. Zachęcam Was do odwiedzenia Sandomierskiego Szlaku Winiarskiego (https://bit.ly/2J9SkuX), gdzie wokół tysiącletniego Wzgórza Staromiejskiego (Sandomierza) zlokalizowane są nasze polskie, autorskie winnice. Kilkanaście winnic zlokalizowanych wokół historycznego Sandomierza oczekuje na miłośników win, aby zaprezentować im swoje produkty oraz zaoferować różnego typu atrakcje turystyczne. Ja osobiście polecam wizytę w Winnicy Świętego Jakuba w Sandomierzu, gdzie Dominikanie oprowadzają gości po przyklasztornej winnicy. To tu powstają wina wytwarzane średniowieczną metodą, na podstawie historycznych kronik, które zachowały się do dnia dzisiejszego. Winnica Płochockich (https://bit.ly/2T3WZ1h) to chyba najbardziej rozpoznawalna winnica w regionie. Ich kilkunastoletnie doświadczenie w produkcji wina skutkuje dziś rozpoznawalnością marki. Państwo Płochoccy dysponują również rozbudowaną bazą noclegową, która idealnie komponuje się z letnim wypoczynkiem. Tu również możecie odwiedzić Winnicę Sandomierską, Winnicę Król, Winnicę Faliszowice, Winnicę nad Jarem oraz Winnicę Malucha. Stąd również warto zawitać do malowniczego Kazimierza nad Wisłą oraz zwiedzić ruiny zamku w Janowcu, na którego zboczach rozciągały się niegdyś winnice.

Czy Polska winem płynie? Śmiem twierdzić, że jeszcze nie. Jednakże patrząc przez pryzmat ostatnich dziesięcioleci to i tak polscy winiarze poczynili ogrom pracy w odrodzeniu winnego dziedzictwa. Daleko nam jeszcze do naszych bratanków Węgrów, którzy zmierzyli się z podobną historią, o innych krajach nawet nie wspominając. Może winnej rzeki jeszcze nie mamy, ale za to dość głęboki strumyk płynie już przez całą Polskę.

Oby ten strumyk z roku na rok nie wysychał, a przeradzał się w rwącą rzekę, czego Wam i sobie życzę. Do zobaczenia gdzieś na SZLAKU POLSKICH WINNIC.

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Pokaż mi swoją butelkę, a powiem Ci km jesteś – Borgogno Barolo Riserva 1967

W pierwszej części cyklu artykułów o wybitnych, ciekawych i kolekcjonerskich winach, zaprezentowałem...
Czytaj wiecej