Kolejne sukcesy „Zimnej wojny”

Joanna Kulig i Tomasz Kot (kadr z filmu "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego), fot. Apocalypso Pictures
Joanna Kulig i Tomasz Kot (kadr z filmu "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego), fot. Apocalypso Pictures
Film, o którym słyszał niemal każdy, bo w kończącym się właśnie roku, równie głośno było tylko o „Klerze”. Najnowszy film Pawła Pawlikowskiego, „Zimna wojna” zbiera kolejne sukcesy i – najprawdopodobniej – jeszcze nie koniec.

Kilka dni temu odbyło się wręczenie 31. Europejskich Nagród Filmowych, zwanych „europejskimi Oscarami” i polska kinematografia ma bardzo dużo powodów do dumy – dokładnie 5, bo tyle nagród zdobył film „Zimna wojna”. Obraz został doceniony w kategorii dla najlepszego filmu, reżysera, scenariusz, a także montaż i najlepszą aktorkę dla Joanny Kulig. O tym, że film będzie odnosił sukcesy mówiono już od jakiegoś czasu i można było być pewnym, że te przewidywania się sprawdzą.

Joanna Kulig (kadr z filmu "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego), fot. Apocalypso Pictures
Joanna Kulig (kadr z filmu “Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego), fot. Apocalypso Pictures

Paweł Pawlikowski tego pamiętnego wieczoru wyszedł na scenę trzy razy: aby odebrać swoje statuetki za film i reżyserię oraz tę w imieniu Joanny Kulig, która nie mogła przybyć na galę, ze względu na zaawansowaną ciążę. Możemy sobie tylko wyobrażać, co może teraz czuć twórca; na pewno ogromną dumę, wzruszenie i radość. My również mamy powody do dumy, ponieważ to niewątpliwy sukces polskiej kinematografii. Należy również przypomnieć, że kilka lat temu o Pawlikowskim było głośno za sprawą jego poprzedniego filmu pt. „Ida”, który zdobył Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

Co dalej? Wiele osób przewiduje, że Paweł Pawlikowski powtórzy swój sukces sprzed lat i za dwa miesiące odbierze kolejnego Oscara. Już teraz, „Zimna wojna” pojawiła się na tzw. krótkiej liście filmów, które mają szansę na nominacje w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Konkurować z nią będzie jeszcze 8 innych tytułów.

Reżyser Paweł Pawlikowski z Europejską Nagrodą Filmową za ‘Zimną wojnę’ podczas gali w Sewilli, 15 grudnia 2018 (EFA)

Ale na szczęście to nie wszystko, ponieważ na nominację do Oscara ma jeszcze szansę w tym roku inny polski film – debiutancka „Komunia” Anny Zameckiej. Trzeba trzymać mocno kciuki, ale już teraz możemy mówić o tym, że polska kinematografia odnosi światowe sukcesy. Mówi się o naszych filmach i to bardzo dobrze.

Do ogromnych sukcesów „Zimnej wojny” możemy na pewno zaliczyć jeszcze te, które odnoszą teraz aktorzy grające główne role. Już kilka miesięcy temu przewidywało się, że Tomasz Kot i Joanna Kulig mogą rozwijać swoje kariery na Zachodzie, i wyglada na to, że staje się to powoli faktem. Oboje podpisali już kontrakty z zagranicznymi agencjami, które pracują z największymi gwiazdami aktorskiego świata. Bardzo mnie cieszy, że dożyłem czasów, gdzie nasi twórcy filmowi są nie tylko doceniani, ale również mogą się rozwijać na poziomie światowym, który niewątpliwie reprezentują.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Everybody was Kung Fu Fighting

Czy będąc dziećmi marzyliście, aby znać sztuki walki i pokonać każdego, kto...
Czytaj wiecej