Sztuka życia w La Brasserie Moderne

W poszukiwaniu Art De Vivre, podczas Sofiel Wine Days, przemierzyłem ponad 1600 km, aby odnaleźć i zrozumieć to, czym dla Francuzów jest „sztuka życia”, dlaczego jest dla nich tak ważna, czym się kierują, wyznaczając sobie taki styl życia, jakie przyjmują wartości oraz jak świętują.

W poszukiwaniu Art De Vivre, podczas Sofiel Wine Days, przemierzyłem ponad 1600 km, aby odnaleźć i zrozumieć to, czym dla Francuzów jest „sztuka życia”, dlaczego jest dla nich tak ważna, czym się kierują, wyznaczając sobie taki styl życia, jakie przyjmują wartości oraz jak świętują.

Choć droga, którą przebyłem pokierowałaby mnie z Warszawy do Paryża, to tym razem jednak dane mi było odnaleźć Art De Vivre w naszym kraju.

la-brasserie-moderne

Weekend w Sofitel Grand Sopot oraz wizyta w restauracji Art Deco, gdzie wnętrza ocierają się o lata dwudzieste oraz trzydzieste ubiegłego wieku, była pierwszym kontaktem ze „sztuką życia”, którą zaserwował Tomasz Koprowski, zabierając mnie wraz ze swoim menu na „Bulwar Saint-Germain”. Na drugim końcu Polski wraz z Robertem Makłowiczem przenieśliśmy się z winami morawskimi, włoskimi oraz węgierskimi na „Rue de Rivoli”, gdzie w Sofitel Wrocław Old Town, w restauracji Pan Tadeusz kosztowałem stylu, jakże znakomitego i dostojnego, takiego jakiego każdy Francuz doznaje odwiedzając paryskie restauracje.

restauracja

Jednakże chyba najprawdziwsze Art De Vivre poznałem w swoim rodzimym mieście, gdzie w restauracji La Brasserie Moderne, zlokalizowanej w samym centrum Warszawy w lobby hotelu Sofitel Warsaw Victoria miałem okazję uczestniczyć w kolacji, która wraz z obchodami Sofitel Wine Days kończyła winiarskie święto, jakim jest winobranie we Francji odbywające się we wrześniu oraz październiku, a obchodzone na całym świecie w hotelach pod marką Sofitel.

maciej-maciejewski-adam-pawlowski

W podróż po kulinarnych smakach i aromatach znad Sekwany zabrał mnie Executive chef La Brasserie Moderne Maciej Maciejewski, który wraz ze swoim kilkuosobowym zespołem w perfekcyjny sposób przygotował elegancką, typowo francuską 5-daniową kolację.

maciej-majewski-wraz-z-zespolem

Ale czymże by był „Le diner” bez wina, które od zarania dziejów wpisane jest w kanony kuchni francuskiej. Kolacji towarzyszył wybór najlepszych francuskich trunków wyselekcjonowanych przez Adama Pawłowskiego, pierwszego polskiego Master Sommeliera, który wprowadził gości w arkana sztuki dobierania wina do posiłku. Przyznam, iż zadanie nie było łatwe, choć Adam dokonał tego perfekcyjnie.

ostrygi-rockefeller

Kolację rozpoczęliśmy od Ostrygi Rockefeller przystawki, której historia sięga końca XIX wieku, gdzie po raz pierwszy została zaserwowana na cześć najbogatszego ówcześnie mieszkańca Stanów Zjednoczonych, Johna Rockefellera. Ta zapieczona ostryga pod pierzynką z podduszonego szpinaku wraz z panierką idealnie wkomponowała się w musujące bąble Champagne Mumm Brut Cordon Rouge, który powstał na bazie Pinot Noir (45%) nadającego szampanowi struktury, Chardonnay (30%), które odpowiada za finezję oraz elegancję oraz Pinot Meunier (25%) dający owocowy bukiet oraz orzeźwienie. Dopełnieniem jest udział reservy z poprzednich roczników.

escabeche-z-tunczyka

Kolejnym serwowanym daniem było Escabeche z tuńczyka z bakłażanem oraz ziołami wraz z Champagne Mumm Le Rose, gdzie również pojawiły się szczepy Pinot Noir, Chardonnay oraz Pinot Meunier z tym, że w tym przypadku Pinot Noir został wykorzystany w 60%, a samo wino posiadało mniej cukru resztkowego niż w przypadku Cordon Rouge, który posiadał go 8 g/l. Mimo wyższej wytrawności Le Rose zachowana została równowaga pomiędzy słodyczą, a wytrawnością. Pamiętam doskonale aromaty i smaki La Rose, które miałem ostatni okazję łączyć z fondantem czekoladowym z jarzębiną, lodami chałwowymi i pudrem z białego maku. Umocniłem się w przekonaniu, iż szampan jest jedynym winem, które pasuje do wszystkiego.

makaron-foiegrastrufla

A co byście podali do makaronu z foie gras i truflą? Ja też miałbym delikatny problem. Może poszedłbym w kierunku alzackiego Rieslinga? Sam nie wiem, ale Adam Pawłowski doskonale to wiedział. W moim kieliszku znalazło się Chablis 1er Cru „Vaillons”, Bouchard Aine & Fils z Burgundii. Wspaniałe, eleganckie i zarazem złożone wino z aromatami roślinnymi oraz owocowymi z delikatną mineralnością, ustami pełnymi, maślanymi i długim owocowym finiszem idealnie wkomponowało się delikatny smak makronu.

okon-morski

Pozostając w temacie ryb przystąpiłem do okonia morskiego z karczochami oraz krewetką piaskową w połączeniu z Pouilly Fume, Les Duchesses – Domaine Laporte. To białe wytrawne Sauvignon Blanc o złotawym kolorze ukazuje aromaty cytrusów oraz krzemienia z ustami krągłymi, delikatnie kwasowymi i cytrusowymi oraz zbalansowaną świeżością. Perfect foodpairing.

jagniecina

Pamiętajcie, czerwone łączymy z czerwonym. Jagnięcina z czerwoną kapustą oraz ziemniakami Anny w połączeniu z Chateau Villa Bel-Air, Graves z Bordeaux zachwyciła wszystkich gości. Delikatnie przyrządzone mięso idealnie zgrało się z purpurowo-szkarłatnym płaszczem fiołków i dojrzałych czerwonych owoców z nutami dębu. Podniebienie odnalazło Cabernet franc, Cabernet Sauvignon oraz Merlota, które dało okrągłe wykończenie z delikatnym posmakiem lukrecji.

mus-z-bialej-czekolady

Żadna kolacja, a tym bardziej francuska nie może zakończyć się bez deseru. A do deserów również wspaniale sprawdzają się wina francuskie. W tym przypadku jednak Adam Pawłowski zaserwował alzackiego Gewurztraminera Reserve, a Maciej Majewski przygotował mus z białej czekolady z yuzu oraz liczi. Słodkości nie było końca, choć Gewurztreaminer dał troszkę kwasowości i gorzkości na końcówce, aby ujarzmić mus.

Sebastian Bazylak, Jerzy Moskała, Paweł Grotowski, Maciej Majewski wraz z zespołem (w tle), Adam Pawłowski, Olaf Kuziemka, Karolina Marczuk, Robert Szulc
Sebastian Bazylak, Jerzy Moskała, Paweł Grotowski, Maciej Majewski wraz z zespołem (w tle), Adam Pawłowski, Olaf Kuziemka, Karolina Marczuk, Robert Szulc

Podróż w poszukiwaniu Art de Vivre rozpocząłem od Sopotu, aby następnie gościć we Wrocławiu, a zakończyłem ją z przyjaciółmi z winiarskiej blogosfery w Warszawie w La Brasserie Moderne. Ta podróż uświadomiła mi czym jest „sztuka życia” i dlaczego jest tak ważna.

A jeżeli będziecie chcieli poznać Art De Vivre koniecznie odwiedźcie Art Deco w Sofitel Grand Sopot, restaurację Pan Tadeusz w Sofitel Wrocław Old Town oraz oczywiście La Brasserie Moderne w Sofiel Warsaw Victoria, a ręczę Wam że odnajdziecie ją w tych miejscach.

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Gdzie kończy się, a gdzie zaczyna CANNUBI?

„Wino królów i król win”, tak powiadają o słodkich Tokajach Aszú, lecz...
Czytaj wiecej